statystyki

Dowód potwierdzi prawo do leczenia. Koniec RMUA?

autor: Klara Klinger10.09.2012, 06:54; Aktualizacja: 10.09.2012, 11:02
Oficjalnie Centralny Wykaz Ubezpieczonych ma ruszyć w styczniu 2013 r.

Oficjalnie Centralny Wykaz Ubezpieczonych ma ruszyć w styczniu 2013 r.źródło: ShutterStock

1 października rusza pilotaż Centralnego Wykazu Ubezpieczonych. Lekarze sprawdzą, czy pacjent ma prawo do leczenia. Chorzy bez RMUA lub książeczki ubezpieczeniowej nie zostaną odesłani z kwitkiem.

Reklama


Reklama


Centralny Wykaz Ubezpieczonych (CWU) da możliwość sprawdzania online, czy pacjent ma prawo do ubezpieczenia. Na początek nie we wszystkich placówkach w Polsce, a jedynie w tych, które się zgłoszą do pilotażu.

Był protest, jest baza

Oficjalnie system ma ruszyć w styczniu 2013 r. Ale NFZ lada dzień rozpocznie oficjalną rekrutację i będzie zachęcać placówki medyczne, żeby się włączyły do pilotażu. – Mam nadzieję, że zainteresowanie świadczeniodawców będzie duże – my jesteśmy gotowi – i liczę, że pójdą oni na rękę pacjentom i staną się częścią systemu wcześniej, niż wymaga ustawa – mówi prezes NFZ Agnieszka Pachciarz.

Projekt nowego sposobu weryfikacji uprawnień chorych powstał po masowym proteście lekarzy, którzy odmówili wystawiania recept m.in. osobom, które nie mają przy sobie dowodu ubezpieczenia. Był to efekt przepisów, które wprowadzała nowa ustawa refundacyjna – zgodnie z nią lekarze, którzy przepisali leki osobie nieuprawnionej, musieliby zwracać pieniądze za refundację.

W efekcie wielu pacjentów miało kłopoty z otrzymaniem recept uprawniających do zniżki. Jeżeli system zadziała, wystarczy, aby pacjent podał numer PESEL i dokument, który go potwierdzi. Recepcjonista w przychodzi lub lekarz w czasie wizyty zweryfikuje w systemie, czy pacjent ma prawo do bezpłatnej wizyty oraz do recepty.

Potwierdzeniem będzie zielone światło, które wyświetli się na ekranie komputera. Czerwone będzie oznaczać brak możliwości weryfikacji. Ale nawet wtedy – tak zadecydowało Ministerstwo Zdrowia – pacjent może złożyć oświadczenie, w którym zapewni, że ma ubezpieczenie.

I choć wszystko wydaje się bardzo proste, jest kilka zagrożeń. Jedno z nich dotyczy ochrony danych osobowych. Niejasności z tym związane już wcześniej uniemożliwiły korzystanie z systemu NFZ. Fundusz ma pełną bazę danych osób mających ubezpieczenie zdrowotne i teoretycznie przychodnie mogłyby z niej korzystać. Ale przepisy nie określają, czy mają do tego prawo. Stąd idea stworzenia CWU.

Obecnie GIODO oficjalnie ustosunkował się do tego problemu już na etapie prac legislacyjnych. W uwagach przesłanych do projektu zmiany ustawy, która wprowadzała CWU, generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski przedstawił wiele zastrzeżeń. Jego zdaniem nie ma konkretnych przepisów, które by regulowały zasady weryfikacji dostępu do bazy z informacjami o ubezpieczeniu. Oraz tego, w jaki sposób ma odbywać nadanie uwierzytelnienia dla osób, które będą mogły korzystać z bazy. O tym, że to poważny problem, świadczy także zaniepokojenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego co do dostępu do danych ich agentów. Maciej Klepacz, zastępca szefa CBA, w piśmie z uwagami do projektu, tłumaczył, że niektóre dane agentów, do jakich dostęp uzyskaliby lekarze, są danymi szczególnie wrażliwymi i ich ujawnienie mogłoby zagrozić życiu i zdrowiu funkcjonariuszy.

Agenci się boją

Obecnie wszystko zależy od resortu zdrowia. Musi on wydać rozporządzenie, w którym dokładnie określi zasady dostępu do bazy. Bez tego system nie może ruszyć. Ministerstwo zapewnia, że już pracuje nad odpowiednimi dokumentami. – Należy podkreślić, że system CWU będzie także miał funkcję monitorującą i blokującą próby nadużywania zapytań do celów innych niż związane z weryfikacją uprawnień – mówi Agnieszka Gołąbek, rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia.

Jest jeszcze jeden problem. Brak komputerów w placówkach zdrowia. – Nie mamy sprzętu, to jak niby będziemy sprawdzać ubezpieczenie pacjentów online? Trzeba będzie nadal przynosić RMUA lub książeczkę ubezpieczeniową – mówi recepcjonistka w jednej z przychodzi rejonowych na warszawskiej Ochocie. To jednak już zmartwienie placówek, z którym będą musiały się uporać same.

Jak CWU ma ułatwić nam życie

System umożliwi każdemu pacjentowi dowiedzenie się, czy ma prawo w danym dniu do świadczeń opieki zdrowotnej, z jakiego tytułu oraz o dacie zgłoszenia do ubezpieczenie zdrowotnego. Taką informację będzie mógł zyskać, zwracając się do NFZ lub też przez założenie własnego konta – na początku także w oddziale funduszu – na którym już później z własnym hasłem będzie mógł w dowolnym momencie sprawdzać takie informacje przez internet. Konto oprócz danych o ubezpieczeniu będzie także zawierało informacje o tym, kiedy i gdzie ostatnio chory był u lekarza, jakie recepty zrealizował oraz kto jest jego lekarzem prowadzącym.

Obecnie, aby skorzystać z porady lekarza, pójść do szpitala czy otrzymać receptę, należy przedstawić odpowiednie dokumenty poświadczające ubezpieczenie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • SilentD(2012-09-10 08:55) Odpowiedz 00

    Bardzo dobrze. Tylko czy nie można było przed ustawą refundacyjną?

  • wjw(2012-09-10 09:24) Odpowiedz 00

    To trzeba było wprowadzić 20 lat temu zamiast walczyć z aborcją i wprowadzać nielegalnie religię do szkół.

  • ja(2012-09-10 12:22) Odpowiedz 00

    Uważam, że dodatkowo każdy powinien mieć wgląd do swojego konta, ale bez możliwości modyfikacji zawartych tam danych. Wówczas będzie możliwość weryfikacji, czy świadczenia medyczne, recepty lub inne procedury widniejące na koncie danego pacjenta, zostały udzielone. Powinno to ukrócić wykonywanie w państwowych placówkach prywatnych praktyk lekarskich na koszt państwa.

  • smutny jestem z tego wszystkiego(2012-09-10 12:30) Odpowiedz 00

    W odpowiedzi na dwa pierwsze posty: wcześniej oczywiście że nie można było, bo nie opłacało się to lobby farmaceutycznemu, dostawcom materiałów medycznych i innym lobby żerującym na służbie zdrowia.
    A tak na marginesie. Ile trazy byłem u stomatologa, a żona u innych specjalistów prowadzących praktyki lekarskie, tyle razy nie dostaliśmy żadnego paragonu/rachunku/faktury. Biedni lekarze, mieszkania swoim dzieciom muszą kupować za gotówkę, bo nie mają zdolności kredytowej. Normalnie serce mi się kraje.

  • Yoda(2012-09-10 12:32) Odpowiedz 00

    do ja - zgadzam się z Tobą całkowicie. Coś podobnego chciał wprowadzić p.Sośnierz w śląskiej kasie chorych, ale zostały się tylko karty czipowe... szkoda.

  • Yoda(2012-09-10 12:35) Odpowiedz 00

    A kiedy w końcu ZUS będzie płacił zasiłek od pierwszego dnia choroby, a nie od 34? Po co płacimy składki?

  • Czy rowniez....(2012-09-10 12:42) Odpowiedz 00

    Czy rowniez wizyty odplatne, ubezpieczonego pacjenta w NFZ, lacznie z cena za usluge beda odnotowywane na "koncie chorob i lekow" w CWU?
    A jesli nie, to dlaczego?


    Czy lekarze prowadzacy prywatna praktyke beda miec taki obowiazek, i czy nadal pozostanie im przypisanie do kasy fiskalnej?

  • Czy bedzie premia?(2012-09-10 12:51) Odpowiedz 00

    Czy bedzie premia, w postaci refundacji czesci kosztow, dla osob ubezpieczonych w NFZ, ale leczacych sie odplatnie?

  • rewizor(2012-09-10 13:02) Odpowiedz 00

    Nie mamy sprzętu, to jak niby będziemy sprawdzać ubezpieczenie pacjentów online?-co tu jeszcze komentować gdy 6500 tys. urządzeń tzw punktów dostępu dla "nowych dowodów" rdzewieje w piwnicach urzędów-12 mil.w plecy

  • do nr 4(2012-09-10 13:28) Odpowiedz 00

    W szarej strefie pracuje sie oficjalnie za pensje minimalna. Zaden bank nie udzieli kredytu osobie z tak niskim oficjalnym dochodem.

  • jakie beda istniec...(2012-09-10 13:22) Odpowiedz 00

    Jakie beda istniec zabezpieczenia, ze lekarz nie bedzie mogl dopisac fikcyjnej wizyty i b. drogich refundowanych lekow ubezpieczonemu pacjentowi w NFZ do jego konta w WCU?
    W aptekach nie sprawdza sie dowodow osobistych przy wykupie lekow na recepte.

    Obecnie wszystkie przychodnie, lacznie z NFZ, dysponuja nazwiskami ubezpieczonych i numerami Pesel.

  • jolka(2012-09-10 13:47) Odpowiedz 00

    Może to zły pomysł, ale czy nie starczyłyby EKUZ ? Przecież można je wyrobić bezterminowo wszystkim osobom zatrudnionym i zobowiązać pracodawców o informowaniu NFZ jak umowa o pracę lub inny rodzaj umowy ulegnie rozwiązaniu. Z emerytami i rencistami to uważam, że w ogóle nie ma problemu. A członek rodziny zgłoszony przy pracowniku też automatycznie zostaje wyrejestrowany z ubezpieczenia zdrowotnego jeżeli pracownik jest zwolniony.

  • Popieram pomysl elektronicznego wykazu....(2012-09-10 14:36) Odpowiedz 00

    Popieram pomysl elektronicznego wykazu ubezpieczonych, bo mam nadzieje, ze stad juz bedzie blizej do wprowadzenia rozliczeniowego systemu za uslugi medyczne, opartego na zasadach belgijskich: pacjent placi, ubezpieczalnia przelewa odpowiednia refundacje na konto pacjenta.

  • Dreptanie w miejscu(2012-09-10 16:43) Odpowiedz 00

    Albo mamy UBEZPIECZENIE i każdy niech płaci tyle samo (a nie proporcjonalnie do zarobków), albo nazwijmy to uczciwie PODATKIEM (zdrowotnym).
    Płacenia podatków pilnuje aparat skarbowy, a ja w szkole, na drodze, w muzeum nie udowadniam, że płacę podatki. Jeżeli "składka zdrowotna" bardziej przypomina podatek niz ubezpieczenie, to wystarczy dowód osobisty. Kim jest ten piękny książę, który pocałował śpiącą ministerialną królewnę, że obudziła się po tylu latach.
    Jeżeli jednak wydane zostaną grube pieniądze na elektroniczny wykaz ubezpieczonych, to tylko w celu wprowadzenia konkurencji dla NFZ (prywatne ubezpieczenia zarządzające naszymi składkami). Ale wiceminister zdrowia jest temu niechętny.
    Może lepiej niech ta księżniczka znowu ukłuje się wrzecionem.
    A potem książęta : nie całujcie!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama