statystyki

Zaduch i tłok w WKD. Pesa zapłaci za omdlenia pasażerów?

autor: Konrad Majszyk, Piotr Dziubak21.07.2014, 07:10; Aktualizacja: 21.07.2014, 12:10
PESA, WKD

PESA, WKDźródło: Materiały Prasowe

Urząd Transportu Kolejowego wycofał z tras cztery nowe pociągi wyprodukowane przez bydgoską firmę. Wszczął także postępowanie przeciwko Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Omdlałych pasażerów musiało ratować pogotowie.

reklama


reklama


Nadzór kolejowy przeprowadził pomiary w WKD na początku czerwca i lipca, i od razu wycofał z użytkowania cztery składy pociągów. Podczas kontroli stwierdzono np., że w jednym z zatłoczonych pojazdów temperatura przekraczała 30 stopni. Kontrolerzy ustalili, że w składach pasażerskich właściwie nie działała klimatyzacja, a stężenie dwutlenku węgla przekraczało dopuszczalne normy.

Pechowe pociągi EN97 wyprodukowała bydgoska Pesa. Problemem w nich jest układ klimatyzacji i wentylacji, z powodu którego następuje nierównomierny dopływ powietrza do poszczególnych sekcji pojazdu. – Zgłosiliśmy do producenta reklamację z żądaniem niezwłocznego podjęcia działań w celu wyeliminowania nieprawidłowości – twierdzi Krzysztof Kulesza, rzecznik WKD.

Przewoźnik ma teraz problem, bo wyłączone z eksploatacji składy to prawie 30 proc. jego taboru. W 2010 r. spółka kupiła od bydgoskiego producenta 14 pojazdów, wydając na ten cel 282 mln zł brutto. Dostawy miały miejsce w 2011 i 2012 r. WKD przyznaje, że od tego czasu boryka się z problemami technicznymi.

Każdy z 60-metrowych elektrycznych pociągów dla WKD składa się z dwóch członów zakończonych z jednej strony kabiną maszynisty, a z drugiej – pulpitem sterowniczym (dzięki temu skład można rozpiąć, a obydwiema połówkami manewrować samodzielnie). Fragmenty składu na styku obu części pociągu (między którymi nie ma przejścia) pasażerowie nazywali sauną.

Zdarzały się przypadki, że do pasażerów z powodu omdleń trzeba było wzywać karetki pogotowia. Przewoźnik nie podał, ile razy i jaki czas opóźnień to spowodowało. – Nie prowadzimy szczegółowych statystyk obejmujących przyczyny wezwania karetek pogotowia z podziałem na typy eksploatowanego taboru oraz rodzaje obiektów zarządzanej infrastruktury – twierdzi spółka.

Nie jest tajemnicą, że zarządowi WKD kończy się już cierpliwość, bo to powtórka perturbacji z ubiegłego roku, tylko że na większą skalę. Bo w lipcu 2013 r. jeden z elektrycznych pociągów EN97 został wyłączony z eksploatacji przez UTK z tych samych powodów. W ramach reklamacji Pesa miała usprawnić system wymiany powietrza. Producent twierdzi, że w ramach tych prac zainstalował dodatkowe wentylatory i kominki wyciągowe.

W efekcie pojazd został przywrócony do eksploatacji, ale warunkowo (kiedy letnie upały się już skończyły). Kolejarze twierdzą, że UTK bywa nierychliwy, ale pamiętliwy. Tak też się stało. Kontrolerzy poczekali prawie rok, aż znowu zaczął się skwar. Sprawdzanie trwało dwa dni. Efekt – tym razem zatrzymali w zajezdni nie jeden, lecz cztery składy.

Pojazdy są na gwarancji do 2016 r., ale Pesa twierdzi, że wszystko jest w porządku. – Nieprawdą jest, że w składach WKD nie działa klimatyzacja ani że stężenie dwutlenku węgla przekracza dopuszczalne normy. Pesa, zleciła Instytutowi Pojazdów Szynowych wykonanie pomiarów wydajności i sprawdzenie układu klimatyzacji. Uzyskane wyniki potwierdzają, że układ klimatyzacji jest sprawny technicznie i spełnia wymagane normy. Raporty z pomiarów przekazaliśmy do WKD – poinformował nas w piątek Maciej Walczak, szef kontraktu w bydgoskiej spółce.

Sytuacja może mieć jednak spore konsekwencje finansowe. Urząd jest władny nałożyć na przewoźnika karę w wysokości do 2 proc. przychodów, czyli prawie milion złotych. Wtedy jest prawie pewne, że spółka WKD wystąpi do bydgoskiej Pesy o odszkodowanie z tytułu przestojów i poniesionych strat.

Faktem jest, że „aresztowanie” czterech pociągów oznacza dla przewoźnika spore kłopoty taborowe. – Wyłączenie części pojazdów serii EN97 sprawia, że spółka będzie zmuszona skierować do ruchu większą niż dotychczas liczbę pojazdów starej generacji. W pełnej dyspozycji pozostaje osiem składów starego typu – wyjaśnia Krzysztof Kulesza z WKD.

W związku z tą sytuacją na tory wracają wyeksploatowane, ciasne składy serii EN94 wyprodukowane dla WKD w latach 70. przez Pafawag Wrocław. Dzieje się tak, mimo że spółka kupiła nowy tabor, żeby wyeliminować stary z linii WKD z Komorowa i Podkowy Leśnej do centrum Warszawy. Spółka zastrzega, że na pewno nastąpi to w 100 proc. po zmianie w 2015 r. zasilania z obecnego tzw. tramwajowego (600 woltów) na kolejowe (3 tys. woltów).

Seria problemów z pociągami dla WKD dotyczy nie tylko klimatyzacji. Przewoźnik przyznaje, że pojazdy wymagają częstego szlifowania przedwcześnie zużywających się kół. Z tego powodu na początku ubiegłego roku WKD udostępniła Pesie jeden egzemplarz w celu przeprowadzenia dodatkowych badań na torze doświadczalnym Instytutu Kolejnictwa w Żmigrodzie. Problemu wciąż nie rozwiązano.

Jakby tego było mało, w połowie października 2013 r. na terenie lokomotywowni doszło do pożaru w nowym pociągu EN97. Sprawę badała komisja, która stwierdziła zwarcie instalacji podczas wykonywania prac przez serwis producenta.

Jak usłyszeliśmy w branży, problemy czołowego polskiego producenta z taborem dla WKD wynikają z tego, że EN97 to prototypowy pojazd skonstruowany specjalnie dla tego przewoźnika. Dlaczego Pesa nie mogła skorzystać ze sprawdzonego modelu Elf? Pociągi dla WKD muszą mieć znacznie mniejszy minimalny promień łuku i nietypową konstrukcję podłogi umożliwiającą używanie peronów o wysokości 400 i 600 mm. Muszą być też przystosowane do jednoczesnej obsługi obu napięć.

Niesprawne wagony jeździły także w PKP IC, Przewozach Regionalnych i warszawskim metrze

Stan taboru kolejowego używanego przez przewoźników nie pierwszy raz jest krytykowany przez Urząd Transportu Kolejowego. Jak pisaliśmy w DGP, po zbadaniu skarg od pasażerów pociągów EIC „Jantar”, kursujących sezonowo między Warszawą Wschodnią a Helem, urzędnicy wszczęli w maju postępowanie o nałożenie kary na PKP Intercity. W 295 skargach podróżni pisali o skandalicznych warunkach podróży: w wagonach panował nieznośny upał, nie było prądu, z toalet na korytarze wylewały się fekalia. Kontrola UTK wykazała, że PKP Intercity nie miało odpowiednich lokomotyw do obsługi tej niezelektryfikowanej linii. Do wagonów pasażerskich przewoźnik dołączał więc spalinowe lokomotywy SM42. To jednak maszyna manewrowa (do przepychania składów na bocznicy), która nie ma instalacji umożliwiającej zasilanie klimatyzacji.

W maju 2013 r. UTK przeprowadził kontrolę w pociągach Przewozów Regionalnych i PKP Intercity. Podczas długiego weekendu urzędnicy sprawdzili sto pociągów. W czterech wagonach stwierdzili wadliwe działanie mechanizmów odpowiedzialnych za blokowanie drzwi pojazdów znajdujących się w ruchu, co zagrażało bezpieczeństwu pasażerów. Składy wycofano z eksploatacji.

Natomiast kontrola UTK w czasie świąt Wielkiejnocy zakończyła się wydaniem decyzji o natychmiastowym wyłączeniu z eksploatacji dziewięciu wagonów pasażerskich PKP Intercity oraz Przewozów Regionalnych.

W kwietniu 2013 r. usterki mechanizmów blokowania drzwi wykryto w pociągach Kolei Mazowieckich. Także w tym przypadku UTK wszczął postępowanie w związku z naruszeniem praw pasażerów.

Kilka miesięcy później w warszawskim metrze wycofano z użytkowania nowe składy Inspiro, po tym jak w jednym z nich wybuchł pożar. Jak ustaliła specjalna komisja, przyczyną awarii było odkręcenie się jednego z sześciu elementów ślizgających się po trzeciej szynie, które odbierają prąd i przekazują go do napędu wagonów. Producent musiał poprawić mocowanie urządzenia oraz wprowadzić taki system w drzwiach wagonu, by nie otwierały się, kiedy pociąg stoi w tunelu.

Na zamieszaniu skorzystał Zbigniew Jakubas

Warszawska Kolej Dojazdowa przygotowuje się do podpisania umowy na sześć kolejnych pociągów, co powinno nastąpić w ciągu najbliższych dni. Tym razem spółka wybrała jednak ofertę nowosądeckiego Newagu, który jest największym w kraju rywalem Pesy. Wartość kontraktu to 98,2 mln zł. Czy przegrana Pesy zarządzanej przez Tomasza Zaboklickiego ma związek z problemami technicznymi składów EN97? Oficjalnie komisja przetargowa przyznała kontrakt giełdowemu Newagowi – kontrolowanemu przez Zbigniewa Jakubasa – bo ten zaproponował: niższą cenę, mniejsze zużycie energii i większą powierzchnię podłogi dla pasażerów. Ale kontrakt zostanie podpisany aż pół roku od otwarcia ofert, bo Pesa kwestionowała długo i bez skutku rozstrzygnięcie przetargu w Krajowej Izbie Odwoławczej. Spółka WKD kupi pociągi w ramach grantu ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy (wysokość dofinansowania to prawie dwie trzecie wartości kontraktu). Nowe pojazdy mają być dostosowane wyłącznie do nowego napięcia 3 tys. woltów. Dzięki nim WKD ma zwiększyć częstotliwość kursowania w szczycie do pięciu minut. Dostawy powinny zakończyć się w 2016 r.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

reklama

  • PolakPatriota(2014-07-22 03:17) Odpowiedz 00

    No i widzicie, PESA? Chciało wam się sprzedawać do putinowskiej Rosji, to teraz macie "reklamę"! Do tej pory milczeliśmy, ale skoro chcecie jeszcze budować zakład produkcyjny u sowietów, to my wam taki cyrk w mediach zrobimy, że RUSKI rok popamiętacie! Tyle na początek - więc lepiej wycofajcie się z tego kontraktu, bo inaczej...

  • nie rumianek lecz TVN(2014-07-21 10:49) Odpowiedz 00

    I co z tego, że prototyp?! Czy prototypów nie testuje się najpierw przez producenta, a potem przez pesę przed oddaniem do uzytku? Jak mozna było przepuścić taka usterkę jak klimatyzacja i ścieranie się kół?! Dreamliner to tez propotyp, podobnie jak każdy nowooddawany model czegokolwiek. A co do tortur, to wiele z nich nie powoduje omdleń. Polecam ci kiedyś wypróbować różnice na sobie. WKD jest samorzadowa , więc tą karę wymierzymy sami sobie? Odszkodowanie należy się w pierwszej kolejności ludziom, a nie korporacjom.

  • grom(2014-07-21 14:04) Odpowiedz 00

    Niedawno czytałem (chyba z miesiąc temu), że Instytutu Pojazdów Szynowych pozytywnie się wypowiedział o klimatyzacji w en97, że spełnia normy polskie i europejskie, a teraz UTK informuje, że nie spełnia. Coś mi tu poważnie śmierdzi. Mam wątpliwości co do rzetelności tych badań.

  • maciekwawa1(2014-07-21 13:31) Odpowiedz 00

    Witam

    każdego dnia jeżdże wkd do pracy i wiem jedno , klimatyzacja nie zawsze jest włączana a nie wadliwa. Głupoty gadają bo chcą oszczędzic na tym. A że są słabe te wkd'ki pesy to każdy wiedział wcześniej mogli nie kupowac.

    pozdrawiam

  • Rachciach(2014-07-21 13:04) Odpowiedz 00

    Ale mi wielka rzecz z tymi omdleniami. Przejedźcie się starymi składami KM na linii Radom-Warszawa. Tam jest zawsze jak w saunie bezwględu na porę roku. Zero klimatyzacji czy wentylacji. Metalowa puszka. Niejednokrotnie byłem świadkiem omdlęć osób na tej linii i jakoś nikt od 40 lat z tym nic nie zrobił.

  • Warto sprawdzić(2014-07-21 12:02) Odpowiedz 00

    Jestem ciekawy, czy po prostu w ramach oszczędności nie kupiono jakiejś najtańszej klimy. Może chcąc kupić jak najtaniej pociąg postanowiono ciąć koszty akurat w tej kwestii zamówienia i zamontowano jakieś urządzenia słabej marki. A teraz są rezultaty.

  • kon(2014-07-21 11:13) Odpowiedz 00

    do nowak.owski z IP: 80.52.212.* (2014-07-21 08:33) - wstrząsnie, bo w nowych pociagacg nie mozna otwoerzyc okien

  • bobas as(2014-07-21 11:07) Odpowiedz 00

    Powiem TAK
    Czepiają się WKD .
    Tak się składa iż jeżdżę codziennie WKD i jako pasażer mogę powiedzieć ze w nowych składach ZAWASZE działa klima .

    Ciekawe ze kontrola nie wpadnie na PKP gdzie pociągi z klimą nie działają i nie da się otworzyć okien , gdzie temperatura przekracza 35 stopni i wiecznie są opóźnione

  • pasażer.ka(2014-07-21 10:35) Odpowiedz 00

    Te nowe pesowskie wkdki to szmelc. Mało w nich miejsca, gorąc, a podłoga nierówna, co krok to jakaś przeszkoda typu schodki. Klima nic nie daje. Wygodniejsze są już te stare składy. Najlepsza wkdka była ta pierwsza nowa wprowadzona 10 lat temu. W ogóle ona jeszcze jeździ?

  • nowak.owski(2014-07-21 08:33) Odpowiedz 00

    Informacja o tym, że było zbyt gorąco w polskich pociągach raczej nikim kto latem podróżował koleją (szczególnie w ścisku) nie wstrząśnie. Natomiast postawa WKD, który zwlekał z naprawami absolutnie nieprofesjonalna i nie dziwie się, że UTK się di nich dobrał.

  • Rumianek na uspokojenie(2014-07-21 10:14) Odpowiedz 00

    Uspokój się krzykaczu z IP 83.13.247, ze względu na wymaganą specyfikacje techniczną pojazdy dla WKD musiały być prototypowe, producent musiał się dostosować do wymagań. Ponadto jeżeli dla ciebie problem z klimatyzacją jest wystarczający do mówienia o torturach, to raczej nie warto dalej zajmować się twoim przypadkiem.

    Z artykułu wynika, że pociągi są na gwarancji, więc z naprawą problemu nie widzę. Gorzej wygląda to, że WKD pozwolił wozić swoich pasażerów w wadliwym sprzęcie.

  • Green_Goblin(2014-07-22 09:00) Odpowiedz 00

    I znowu Konrad Majszyk. W związku z tym mam pytanie - CZY TE INFORMACJE ZOSTAŁY SPRAWDZONE I W JAKIŚ SPOSÓB ZWERYFIKOWANE, CZY ZNOWU STANOWIĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ AUTORA (jak to miało miejsce w przypadku "Pendolino nie mieści się na torach")???

  • yyy(2014-07-21 09:18) Odpowiedz 00

    Blondyna która ma dreszcze i nadzór nad PKP ma coś do powiedzenia czy będzie milczeć ???

  • ?!?!?!(2014-07-21 09:11) Odpowiedz 00

    zapomnieliście napisać o kołach - też są sp... trzeba je co chwilę przetaczać bo się za szybko ścierają
    WKD stworzyła w tym celu przetaczalnię w grodzisku. Dlaczego jesteście nierzetelni i nie piszecie o tym jaki na prawdę jest szmelc od pesy, jak szkodzi pasażerom i jak bardzo należy im się odszkodowanie od WKD i PESY?!

  • złodzieje(2014-07-21 09:06) Odpowiedz 00

    testują od lat pasażerów WKD jak króliki doświadczalne, a potem trąbią o światowej ekspensji

    kazdy pasażer poddany TORTUROM dzieki którym powstają produkty PESY POWINIEN OTRZYMAĆ NA WŁASNOŚĆ UDZIAŁY W TEJ FIRMIE!

  • nowak(2014-07-22 08:38) Odpowiedz 00

    Ta cała sprawa jest grubymi nićmi szyta i mocno podejrzana, już podobno pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące wyników badań. Także byłbym bardzo wstrzemięźliwy w stawianiu jakichkolwiek wyroków.

  • ???(2014-07-21 15:21) Odpowiedz 00

    to skąd "sauna" skoro jest tak dobrze jak piszą "eksperci?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama