statystyki

PKP inwestuje. Do 2020 roku chce wydać na tory 36 miliardów złotych

autor: Konrad Majszyk14.10.2013, 07:15; Aktualizacja: 14.10.2013, 08:01
Tory

Toryźródło: ShutterStock

PKP się rehabilitują. Do remontu pójdą szlaki do portów oraz na Śląsk, Rail Baltica i szerokie tory na Wschodzie.

Reklama


Reklama


Dzięki przyspieszeniu inwestycji i podniesieniu progu dofinansowania z 70 do 85 proc. spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zminimalizowała ryzyko utraty części z 21 mld zł dotacji, z których musi się rozliczyć do końca 2015 r. Teraz kolejarze patrzą już dalej w przyszłość. DGP dotarł do najnowszej listy planowanych przedsięwzięć, które mają zostać sfinansowane z udziałem unijnych dotacji na lata 2014–2020. Polska kolej spodziewa się w ciągu najbliższych siedmiu lat z Brukseli do 28 mld zł dofinansowania. Jeśli dodamy do tego zapowiadane pieniądze budżetowe, kredyty (głównie z EBI) oraz wpływy z Funduszu Kolejowego i emisji obligacji, PKP PLK mogą wydać w latach 2014–2020 ok. 36 mld zł.

– W obecnej perspektywie unijnej inwestujemy w poprawę komfortu i prędkości podróżowania pasażerów. W przyszłej, do roku 2020, będziemy kontynuować te działania, ale w większym stopniu skupimy się na usprawnieniu ruchu towarowego – mówi DGP Remigiusz Paszkiewicz, prezes PKP PLK. – Do 2020 r. prędkość handlowa pociągów towarowych powinna wzrosnąć na głównych szlakach cargo co najmniej dwukrotnie – zapowiada.

To konieczność, bo od 1989 r. tory towarowe zostały w Polsce tak zaniedbane, że dziś, jak podają PKP Cargo, przeciętny pociąg porusza się ze średnią prędkością ok. 23 km/h. Celem jest osiągnięcie stabilnej prędkości od 60 do 120 km/h – bez wąskich gardeł, które dezorganizują transporty.

Priorytetem inwestycyjnym są linie do portów w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu oraz szlaki wyjazdowe ze Śląska. 1,8 mld zł PLK zamierzają wpompować w dwa odcinki tzw. węglówki, przeznaczonej dla przewoźników cargo, prowadzącej z Tczewa przez Bydgoszcz i Inowrocław na Górny Śląsk. Ponad 4 mld zł pochłoną cztery etapy inwestycji w korytarz towarowy i pasażerski z Niemiec na Ukrainę przez Wrocław, Kraków i Rzeszów (np. na odcinku Katowice–Gliwice wydzielony ma zostać odcinek ruchu aglomeracyjnego). Około 800 mln zł pójdzie na nadodrzankę łączącą Szczecin z Wrocławiem, liczącą 360 km.

Poza tym PKP szykują inwestycje w szerokie tory przy wschodniej granicy, co ma zwiększyć efektywność granicznej infrastruktury przeładunkowej. W planach są m.in. modernizacja torów w rejonie przejścia w Terespolu (dzięki czemu do Polski mają wjeżdżać od strony Białorusi cięższe pociągi) oraz kolejne inwestycje w infrastrukturę PKP LHS od granicy z Ukrainą w Medyce.

Wśród inwestycji pasażerskich nowością są dodatkowe tory na linii poznańskiej na odcinku z Warszawy do Kutna, na które PKP chcą przeznaczyć w latach 2017–2020 ok. 2,4 mld zł. Wcześniej na tym szlaku E30 czekają nas inwestycje w węzły w Kutnie, Łowiczu i Kole. Lwią część z puli pasażerskiej – aż 5,5 mld zł – pochłonie budowa linii Rail Baltica na Litwę (pierwszy odcinek w rejonie Warszawy jest wciąż projektowany), co jest decyzją polityczną, bo prognozy ruchu jej nie uzasadniają. Prawie 4,5 mld zł pójdzie na modernizację linii z Warszawy do Radomia (trwa przetarg na odcinek ze stolicy do Warki) i do Lublina, gdzie dopiero ruszyły prace projektowe.

Kolejną nowością ma być oparcie programu inwestycyjnego na tzw. rehabilitacjach. To coś pomiędzy kosztownymi modernizacjami a najtańszymi rewitalizacjami, polegającymi na przywróceniu parametrów projektowych. Cieniem na planach kolei kładzie się ostatnia nowelizacja budżetu państwa, w ramach której rządowa dotacja dla tej PKP PLK w wysokości 5,5 mld zł tylko w tym roku została ścięta o 1 mld zł. Aby inwestycje mogły być kontynuowane, spółka musi się zadłużyć. Jak usłyszeliśmy, przed końcem roku PLK wyemitują dla inwestorów instytucjonalnych obligacje o wartości 1,5 mld zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

  • podróżny(2013-10-14 08:33) Odpowiedz 00

    Jak wyglądają prace torowe, to wiedzą ci którzy pociągami jeżdżą. Po prostu wyć się chce. Praca na jedną zmianę. O godzinie 17 maszyny stoją. Na odcinku którym jeżdżę zaczęto remontować most. Rozmontowano jedną część i prawie cały zeszły rok nic nie zrobiono. Piękna pogoda, lato, rzeka prawie wyschnięta - a robotników - brak. Blisko rok przestoju!!! A pasażerom funduje się informację, że remont został przedłużony do roku 2015. Wszystkim tym remontom powinien się przyjrzeć NIK.

  • kamil11111111111111(2013-10-15 21:46) Odpowiedz 00

    Zacznij myslec podróżniku!!

  • były pasażer(2013-10-14 19:57) Odpowiedz 00

    Zagadka: ile lat trwa modernizacja linii kolejowej Warszawa-Łódź?... Ja nie wiem, już się pogubiłem, ale czytałem trochę na temat historii kolei na ziemiach polskich, jak to wszystko sprawnie szło od zera. szybciej chyba tę kolej wybudowano stosując jak na dziś prymitywne technologie, aniżeli dziś się ja remontuje. No to jeszcze jedna zagadka: czy żółwie tempo tych prac spowodowane jest rzeczywiście względami technologicznymi, czy raczej biurokratycznymi, a więc zezwolenia, pozwolenia, uzgodnienia, przetargi, odwołania, skargi, wyroki etc..

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama