statystyki

Służby lubią zaglądać w nasze billingi telefoniczne. Po co to robią?

autor: Piotr Dziubak17.03.2014, 07:03; Aktualizacja: 17.03.2014, 17:29
smartfon-zabezpieczenia

Stały i niekontrolowany przez nikogo dostęp do wrażliwych danych o użytkownikach sieci telekomunikacyjnej ma w Polsce 11 służb oraz sądy i prokuratury.źródło: ShutterStock

1,75 mln żądań udostępnienia danych o miejscu, czasie i uczestnikach rozmów dostali operatorzy w 2013 r. Koszt: 60 mln zł

reklama


reklama


Stały i niekontrolowany przez nikogo dostęp do wrażliwych danych o użytkownikach sieci telekomunikacyjnej ma w Polsce 11 służb oraz sądy i prokuratury. Przetrzymywanie i udostępnianie danych kosztuje operatorów telekomunikacyjnych średnio ok. 1 zł w przeliczeniu na każdego klienta w skali roku. Na koniec 2013 r. było w Polsce 56,5 mln kart SIM oraz prawie 6 mln abonentów sieci stacjonarnej. Co daje w sumie ponad 60 mln zł.

– Służby nie chcą się dzielić kanałami dostępu, więc dla każdej z nich operator musi utrzymywać oddzielny interfejs. Już nie w trybie online, trzeba też obsługiwać zapytania sądów i prokuratur, które zwracają się o udostępnianie czasów połączeń, numerów i danych lokalizacyjnych – mówi Tomasz Kulisiewicz, analityk z firmy Audytel. Dodaje, że po nowelizacji przepisów od stycznia 2013 r. dane trzeba przechowywać 12 miesięcy (wcześniej dwa lata), co mobilizuje sądy i prokuratury do działania w rozsądnych ramach czasowych. Nie ogranicza to jednak liczby zapytań, jak wynika bowiem z raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej, do którego dotarliśmy, większość żądań udostępnienia danych (69 proc.) wpływa w pierwszych czterech miesiącach przechowywania.

Organy ścigania przyznają, że w 2013 r. sięgnęły po dane 2 mln 187 tys. razy, przy czym w tej liczbie nie uwzględniono podsłuchów i odczytywania treści SMS-ów. W chęci uzyskania dostępu do danych przodują policja, Straż Graniczna, ABW i CBA. Z kolei ze sprawozdań składanych do UKE można wyczytać, że w ubiegłym roku zapytań było o 8 tys. mniej niż rok wcześniej. Problem w tym, że żądań służb jest nadal bardzo dużo w stosunku do tego, co sprawozdają operatorzy telekomunikacyjni w innych krajach Unii Europejskiej. W 2009 r. w raporcie przesłanym do Brukseli Polska zgłosiła 1 mln żądań o udostępnienie danych, tymczasem Czechy wykazały 280 tys. Dania – 4 tys., Francja – ponad 500 tys., a Hiszpania – prawie 71 tys. Eksperci podkreślają, że liczba żądań służb nie jest bezpośrednio skorelowana z liczbą prowadzonych przez organy ścigania spraw czy osób, o których dane wystąpiono, a obowiązki sprawozdawcze wymagają zmian.

– Dzisiaj nikt nie wie, jaka jest rzeczywista skala zjawiska, dlatego nie należy przywiązywać zbyt wielkiej wagi do liczb publikowanych przez UKE. Jeden operator, składając sprawozdanie do UKE, żądanie udostępnienia 1 tys. rekordów z bazy danych w jednej sprawie może policzyć jako pojedyncze zapytanie, a inny jako 1 tysiąc – tłumaczy Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon.

Dodaje, że problem widzi gdzie indziej. – Obecne regulacje pozwalają policji i innym służbom na sięganie po billingi, dane abonenckie (o użytkowniku telefonu) czy informacje o geolokalizacji bez konieczności uzyskiwania zgody żadnego zewnętrznego organu. Naszym zdaniem podjęcie działań wobec konkretnej osoby – sprawdzanie jej położenia czy listy kontaktów – powinno być uzależnione od decyzji sądu lub prokuratora. Ograniczenia wymaga również katalog sytuacji, w których istnieje taka możliwość: dziś uprawnione organy mogą sięgać po dane nawet w błahych sprawach, również „w celach analitycznych” – mówi Szymielewicz. Rzeczywiście znane są przypadki, gdy „wykradzione” billingi przedstawiane są w sądach na przykład w sprawach rozwodowych.

W październiku 2013 r. o sposobie wykorzystywania danych telekomunikacyjnych i zbieraniu o tym informacji wypowiedziała się krytycznie Najwyższa Izba Kontroli. W jej ocenie uprawnienia służb do pozyskiwania danych telekomunikacyjnych wymagają pilnego doprecyzowania. W Polsce brakuje bowiem niezależnego organu, który weryfikowałby zasadność pozyskiwania i wykorzystania billingów. NIK orzekła także, że nie ma też wiarygodnego systemu zbierania informacji o zakresie pozyskiwanych danych, a w konsekwencji rzetelnych informacji na ten temat.

Nad zmianą przepisów pracuje już Senat, a w sprawie wykorzystywania danych między innymi na wniosek Ireny Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, za dwa tygodnie wypowie się Trybunał Konstytucyjny.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • v(2014-03-18 07:53) Odpowiedz 00

    których 11 służb, czemu to ma służyć, raczej zajmują się tym i podobnymi bzdurami biorą spore sumy bez żadnej odpowiedzialności i mnóstwo różnych przywilejów, a jak trzeba obywatelowi konkretnie pomóc to mają go w „d”, w zasadzie nic albo niewiele potrafią zrobić nawet w prostych sprawach, wygląda na to że jest gorzej niż jak piszą we wszystkich prawie komentarzach pod tym i innymi tekstami w zasadzie sama słuszna krytyka, jak za „komuny” którą wielu obecnie chwali, konfidentów nie brakuje w negatywnym tego słowa znaczeniu, może by ich podsłuchiwać itp. bo zupełnie niezrozumiałe dlaczego jakiś jeden z drugim ma obywatela w demokratycznym państwie prawnym podsłuchiwać, inwigilować w inny sposób, taki kraj tworzą, a miało się zarabiać miały być pieniądze tu i tam w UE, a tu raczej a pozostały „obiecanki cacanki” i pompowanie pieniędzy, które pewnie wrócą z Polski do budżetu Unii z nadwyżką w zbędne i szkodzące obywatelowi „rzeczy”,

  • ha,ha(2014-03-18 07:36) Odpowiedz 00

    A służbu kto nadzoruje? Kosmici czy naziści.

  • sedlex(2014-03-18 07:31) Odpowiedz 00

    a Putin ,też wie co sie dzieje w P.O..lsce ,Rosyjskie służby wiedzą ,dokładnie to samo co P.O..lskie

  • Ferol(2014-03-17 10:41) Odpowiedz 00

    Za komuny tak by nie inwigilowano. Nasz piękny demokratyczno-zamordystyczny kraj.

  • Advocat(2014-03-17 11:46) Odpowiedz 00

    Co to ma do rzeczy inny ustrój ? W epoce kamienia łupanego też by nie inwigilowano.

  • ewa koby(2014-03-21 04:29) Odpowiedz 00

    to wolny handel usa i eu wpwadza ogromne oskarzenia wobec eu patrz eqador dla lobby swoich firm ala banki casyna i lotto totto lobby i wojne bakteriologiczna ala zmodyfikowana zywnosc religia to tez biznes ewa koby

  • jack(2014-03-17 12:49) Odpowiedz 00

    ale za kaczki podobno było państwo policyjne ..to jak nazwać to co teraz się dzieje???

  • stekelenburg2(2014-03-17 14:42) Odpowiedz 00

    nie miałbym nic przeciwko, gdyby chociaż działały w interesie Polski i polskiego obywatela... a tak po tym co widzimy od 1944 roku, one liczą się tylko i wyłącznie z tym kto daje papu

  • stekelenburg2(2014-03-17 14:45) Odpowiedz 00

    za komuny też inwigilowano - w samej placówce poczty w takim zaledwie 40 tysięcznym miasteczku korespondecję przeglądało w trybie 3 zmianowym aż pięcioro funkcjonariuszy oddelegowanych z KMMO/RUSW

  • guzik(2014-03-17 16:21) Odpowiedz 00

    Za komuny policmajster szedł do ciecia w kamienicy i wiedział co dzieje się na dzielnicy

  • ex(2014-03-17 19:08) Odpowiedz 00

    Senat to szykuje kolejny bubel prawny.
    Bzdurne żonglowanie liczbami. Nie ma jednolitych zasad sprawozdawczości to jak to cokolwiek porównywać. Jako przykład podano Czechy - gdyby zastosować ich proporcje to i tak w Polsce byłoby to ponad milion zapytań, ale w gazetce lepiej wygląda 280 tysięcy i już bez cienia refleksji. Najważniejsze żeby było głośno - totalna inwigilacja.
    Ma powstać jakas instytucja kontrolna - jeszcze jej nie ma ale aktywiści już wiedza, że za mało etatów i pieniedzy. I o to chodzi o to chodzi.

  • pol(2014-03-17 20:08) Odpowiedz 00

    Dawno nie było o licznikach energii.

  • daria(2014-03-23 07:41) Odpowiedz 00

    rozumie bezpieczenstwo panstwa rozmowy tel ale i komputery rowniez pod kontrola tak naprawde musi byc

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama