statystyki

Wspólnoty gruntowe - wielkie sprzątanie na wsi, ale czy konstytucyjne

autor: Elżbieta Dominik15.01.2016, 20:00
Dotychczasowe przepisy zabraniały podziału gruntów wspólnych na odrębne działki dla poszczególnych rolników.

Dotychczasowe przepisy zabraniały podziału gruntów wspólnych na odrębne działki dla poszczególnych rolników.źródło: ShutterStock

Rok na uporządkowanie stanu prawnego wspólnych terenów mają rolnicy i samorządy. Jeżeli im się to nie uda, ziemię będą mogli przejąć ci, którzy faktycznie ją użytkowali przez ostatnie dziesięć lat.

Gdyby i to się nie udało, wspólnota przechodzi na własność gminy, a jeżeli ta jej nie zechce – Skarbu Państwa. Najpierw należy jednak w ogóle określić, które grunty tworzą wspólnotę gruntową. Potem zgodnie z obowiązującą od 1 stycznia 2016 r. nowelizacją ustawy z 10 lipca 2015 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1276; dalej: nowelizacja) ustalić części przysługujące tym, którzy gospodarowali we wsi w latach sześćdziesiątych. Bo wielkość udziału we wspólnocie zależała m.in. od wielkości ich gospodarstw w tamtym czasie. Jeżeli to się nie uda, beneficjentami nowelizacji staną się faktyczni ich użytkownicy z ostatnich dziesięciu lat. Eksperci zastanawiają się jednak, czy nowelizacja nie godzi w prawa pierwotnych właścicieli – uprawnionych do udziału na mocy przepisów z lat sześćdziesiątych.

– Wspólnoty gruntowe istnieją na wschodzie kraju, głównie na terenach dawnego zaboru rosyjskiego i austriackiego. Praktycznie w każdej wsi – mówi Stanisław Bryndziuk, dyrektor wydziału geodezji, katastru i nieruchomości starostwa powiatowego w Białej Podlaskiej. – Część z nich ma nieuregulowany status. Inne powołały spółki, które nimi zarządzają – dodaje.

Ze względu na dopłaty

– Głównym celem ustawy było dostosowanie przepisów do współczesnych realiów społeczno-gospodarczych oraz uregulowanie stanu prawnego tych nieruchomości – podkreśla były wiceminister rolnictwa pilotujący tę ustawę Kazimierz Plocke (PO).

Uzasadniając nowelizację, podkreślano, że są trudności w ustaleniu pochodzenia gruntów użytkowanych wspólnie, a ustalenie kręgu osób uprawnionych do udziału we wspólnotach gruntowych stało się niejednokrotnie niewykonalne. Zdecydowana większość wspólnot nie ma bowiem uregulowanego stanu prawnego. To z kolei skutkuje poważnymi niedogodnościami dla samorządu gminnego z powodu trudności z opodatkowaniem tych gruntów, a dla rolników przy ubieganiu się o płatności bezpośrednie do posiadanych gruntów.


Pozostało jeszcze 89% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Aga(2016-01-16 08:50) Zgłoś naruszenie 21

    No wreszcie może zrobi się porządek, zawsze powinien być właściciel i wpisany w księgi wieczyste

    Odpowiedz
  • Palestynka(2016-01-17 21:20) Zgłoś naruszenie 11

    Ksiegi wieczyste nie tworza stanu prawnego ,a tylko go potwierdzaja. Wlascicielami prawnymi sa spadkobiercy a nie zlodzieje przy powstaniu w latach 50 ubieglego stulecia ewidencj gruntow .ktore pominely wlascicieli i zostal stworzony niesamowity balagan i dogadaniu sie z wojtem , a pozniej z MRIGZ nadzor . Prawowici spadkobiercy walcza po sadach bez skutku dla siebi bo wiadomo kto jest w sadach i kto ziemie od Polakow zawlaszczyl

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane