statystyki

Krytyka burmistrza i zwolnienie z pracy? Polityczną dyskryminację trudno udowodnić

autor: Artur Radwan26.07.2017, 17:00
szkoła

Pracownik mimo korzystnego wyroku odwołał się do sądu II instancji. Chciał jeszcze udowodnić, że był dyskryminowany przez dyrektoraźródło: ShutterStock

 Bez twardych dowodów nie można udowodnić, że utrata pracy w samorządowej szkole wynikała z krytyki burmistrza miasta – orzekł Sąd Najwyższy.

Reklama


Mężczyzna, ponad 30 lat stażu w zawodzie, pracuje jako nauczyciel mianowany w zespole szkół samorządowych. Ma kwalifikacje do nauczania matematyki, informatyki oraz techniki. W projekcie arkusza organizacji zespołu na rok szkolny 2010/2011 przewidziano 5 godzin informatyki i 26 godzin matematyki. Nauczycielowi wskazano jednak tylko 9 godzin dydaktycznych, wobec czego złożył protest. Ponieważ arkusz był już zatwierdzony, dyrektor zaproponował mu obniżenie etatu do połowy. Ten nie zgodził się na taką propozycję, więc otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę.

Wskutek odwołania sąd zasądził dla zwolnionego 87 tys. zł za nieuzasadnione zwolnienie. Sąd II instancji zdecydował o przywróceniu go do pracy, uznając, że wypowiedzenie stosunku pracy było nieuzasadnione. Wyrok się uprawomocnił, a mężczyzna w maju 2011 r., stawił się do pracy. Trwał już jednak rok szkolny, więc nie miał przydzielonych godzin dydaktycznych. Przebywał w pokoju nauczycielskim.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama