statystyki

Rewolucja w urzędach: Dyrektorzy będą powoływani. Zwolnienia w ministerstwach i urzędach wojewódzkich

autor: Artur Radwan09.12.2015, 07:24; Aktualizacja: 11.12.2015, 11:17
Główne zmiany w nowelizacji dotyczą zatrudniania osób zajmujących kierownicze funkcje w służbie cywilnej.

Główne zmiany w nowelizacji dotyczą zatrudniania osób zajmujących kierownicze funkcje w służbie cywilnej.źródło: ShutterStock

Stanowiska stracą wszyscy dyrektorzy i ich zastępcy w ministerstwach, urzędach wojewódzkich i innych instytucjach podległych rządowi. Koniec z obsadzaniem wyższych stanowisk w służbie cywilnej w drodze konkursu. O zatrudnieniu będzie mógł decydować minister czy wojewoda.

reklama


reklama




Ministrowie, wojewodowie i szefowie urzędów państwowych wchodzących w skład administracji rządowej zawsze narzekali – bez względu na swoją przynależność partyjną – że nie mają realnego wpływu na dobór dyrektorów i ich zastępców w poszczególnych departamentach i biurach. Rząd Beaty Szydło postanowił rozwiązać ten problem. DGP dotarł do nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, którą podsumować można jednym wyrażeniem: trzęsienie ziemi. I to o dużej sile rażenia, bo dotyczące 1,6 tys. stanowisk kierowniczych w administracji rządowej. Kiedy należy się go spodziewać? PiS chce, by ustawa weszła w życie najpóźniej w marcu 2016 r. Jej projekt (pracuje nad nim sekretarz Rady Ministrów Jolanta Rusiniak) trafi do Sejmu jeszcze w grudniu. Oto jego najważniejsze założenia:

● Szefa służby cywilnej będzie powoływał premier. Bez żadnych ograniczeń. Równie swobodnie będzie mógł go odwołać (obecnie jest to możliwe w przypadku rezygnacji, długotrwałej choroby lub utraty warunków do piastowania stanowiska, np. obywatelstwa polskiego). Ponadto nie będzie konieczne konsultowanie odwołania z Radą Służby Cywilnej (obecnie np. nieprzyjęcie sprawozdania szefa służby cywilnej przez premiera może być powodem do odwołania, ale pod warunkiem zasięgnięcia opinii Rady Służby Cywilnej).

● Kandydat na szefa służby cywilnej nie będzie objęty warunkiem braku przynależności do partii politycznych w ostatnich pięciu latach. Nie musi być też urzędnikiem mianowanym. Nie wymaga się od niego posiadania – jak teraz – pięcioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w administracji rządowej lub siedmioletniego doświadczenia w jednostkach sektora finansów publicznych.

● Stosunek pracy z osobami piastującymi obecnie stanowiska kierownicze ulegnie rozwiązaniu w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy. Odchodzący będą mogli liczyć na odprawy uzależnione od stażu pracy. Postępowania na wyższe stanowiska niezakończone w dniu wejścia nowelizacji z mocy prawa ulegną zawieszeniu.

● Osoby na stanowiska dyrektorów i ich zastępców nie będą już wybierane w trybie otwartego i konkurencyjnego naboru. Zastąpi go powołanie na zasadach kodeksu pracy. Uzasadnienie: „stanowiska kierownicze są szczególnie związane z wykonywaniem polityki rządu oraz zapewnieniem sprawnego administrowania i zarządzania kadrami”.

● Dyrektora generalnego ma powoływać i odwoływać bezpośrednio szef urzędu lub – na jego wniosek – szef służby cywilnej (o ostatecznym rozwiązaniu zdecyduje premier). Rada Służby Cywilnej nie będzie już monitorować naboru na stanowiska dyrektorskie.

● Osoby na stanowiskach dyrektorskich nie zostaną objęte zakazem przynależności do partii politycznych. Nie będą także podlegały ocenie okresowej ani odbywały obowiązkowej służby przygotowawczej.

● Dyrektorem będzie mogła zostać osoba, która nie ma doświadczenia w budżetówce, w tym na stanowiskach kierowniczych. Otrzyma jednak specjalny dodatek funkcyjny.

● Szef urzędu będzie miał możliwość powoływania na stanowiska dyrektorskie spośród pracowników lub urzędników mianowanych w służbie cywilnej. Przy czym po powołaniu otrzymają oni bezpłatny urlop na dotychczasowym stanowisku.

Szef urzędu będzie mógł przenieść na inne miejsce pracy urzędników mianowanych, którzy obecnie pełnią kierownicze funkcje, a nie znajdą się w gronie osób zaufanych.

Bez zasobu kadrowego

Członkami korpusu służby cywilnej nie będą już tylko dwie grupy zatrudnionych w administracji rządowej, czyli pracownicy i urzędnicy mianowani. Dodano do nich trzecią grupę – zatrudnionych na wyższych stanowiskach. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1111 ze zm.), do którego dotarł DGP.

Główne zmiany w nowelizacji dotyczą zatrudniania osób zajmujących kierownicze funkcje w służbie cywilnej. Zgodnie z projektem stanowiska dyrektorów i ich zastępców w administracji rządowej będą obsadzane w trybie powołania. Ma się to odbywać zgodnie z regulacjami w tym zakresie przewidzianymi w kodeksie pracy. Z projektu wynika, że nie będzie powrotu Państwowego Zasobu Kadrowego, który był wprowadzony ustawą z 24 sierpnia 2006 r. o państwowym zasobie kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych (Dz.U. nr 170, poz. 1217). Wtedy PiS wyższe stanowiska wyłączył z korpusu i przeniósł do PZK, co spotkało się z powszechną krytyką ekspertów i NIK – rozwiązaniu temu zarzucono niekonstytucyjność.

W nowym projekcie wyższe stanowiska formalnie wciąż pozostaną w służbie cywilnej. Z zastrzeżeniem, że szefowie urzędów bez zbędnej zwłoki mogą powoływać i odwoływać dyrektorów i ich zastępców.

Do pomysłu PiS eksperci podchodzą ostrożnie. – Trzeba się na jakiś system zdecydować. Albo pozostajemy przy systemie niemieckim i wybieramy wszystkich urzędników z konkursu, albo przechodzimy na system amerykański, w którym urzędnicy przychodzą razem z nową władzą – stwierdza dr Stefan Płażek, ekspert od administracji państwowej z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zaznacza jednak, że stosunek pracy z powołania jest radzieckim rozwiązaniem. – Raczej opowiadałbym się za zwykłą umową o pracę. Tym bardziej że powołany nie ma żadnych praw, w każdej chwili może być wyrzucony i nie ma prawa żądać przywrócenia. W ten sposób pracę z dnia na dzień może stracić bardzo dobry dyrektor. Wystarczy, że nie będzie spełniać politycznych zachcianek szefa – dodaje.

Czyszczenie urzędów

Nowe rozwiązania zakładają, że dotychczasowi dyrektorzy i ich zastępcy stracą zatrudnienie w ciągu miesiąca od wejścia w życie ustawy. Będzie im przysługiwała odprawa: jednomiesięczna – przy stażu do dwóch lat, dwumiesięczna przy stażu do 8 lat i trzymiesięczna powyżej 8 lat. Szef urzędu będzie mógł zaproponować im współpracę na nowych warunkach.

Projekt, co do zasady, wprowadza możliwość swobodnego powoływania przez ministrów czy wojewodów dyrektorów i ich zastępców. Jednak jak dowiedział się DGP, wśród polityków PiS pojawiają się głosy, aby rozważyć możliwość przeprowadzania konkursów na wyższe stanowiska, jeśli szef urzędu będzie miał problemy z obsadzeniem danego stanowiska.

W uzasadnieniu projektu znalazła się też opinia Rządowego Centrum Legislacji, aby zmiany dotyczące obsadzania wyższych stanowisk w służbie cywilnej nie obejmowały administracji podatkowej.

Nowi poza oceną

Ustawa zakłada też, że osoby powoływane na stanowiska dyrektorskie nie będą objęte obowiązkową oceną okresową, a trafiające po raz pierwszy do administracji rządowej zostaną zwolnione z obowiązku odbycia służby przygotowawczej. Co ciekawe, zniesiony zostanie też wymóg tzw. apolityczności. Będzie też możliwość powoływania na stanowiska dyrektorskie osób już zatrudnionych w urzędach.

– Gdyby takie rozwiązanie funkcjonowało, to mielibyśmy do czynienia z modelem francuskim, a ten zaproponowany jest połączony z amerykańskim. Obawiam się, że może pojawić się zarzut niezgodności nowych przepisów z art. 60 konstytucji, który stanowi wprost, że wszyscy mają równy dostęp do stanowisk urzędniczych – mówi prof. dr hab. Jolanta Itrich-Drabarek z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, autorka komentarza do ustawy o służbie cywilnej, członek Rady Służby Cywilnej.

Według niej nowe propozycje są bardziej restrykcyjne dla dotychczasowych dyrektorów od poprzedniego PZK. – Wtedy dyrektorzy z automatu zasilali ten zasób – dodaje.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • ghost(2015-12-09 08:32) Odpowiedz 18322

    nie musi mieć doświadczenia, nie musi być członkiem korpusu, nie musi przejść służby przygotowawczej, nie musi... praktycznie nic, ale musi być po linii partyjnej

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • ketrzynski(2015-12-09 08:37) Odpowiedz 15530

    Czy ja się dzisiaj obudziłem w komunizmie? Nie matura, nie doświadczenie, nie umiejętności i wiedza lecz miłość do prezesa zrobi z ciebie dyrektora.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • stin(2015-12-09 08:18) Odpowiedz 11319

    Teraz K... My w najgorszym wydaniu

  • lika(2015-12-09 08:52) Odpowiedz 1083

    Nowy szef nie musi nic,za to szeregowy pracownik musi wiedzieć więcej niż wymagania na danym stanowisku,szeregowym pracownikiem się pomiata,szeregowego pracownika niekompetentny szef ruga przed klientem instytucji.Dyrektor może nic nie umieć ,wystarczy by jego zespół umiał i znał wszelkie tajniki.

  • radwan(2015-12-09 08:24) Odpowiedz 10619

    No i skok na władzę jest, bezsens, pytanie kiedy rozwalą ten kraj

  • szara(2015-12-09 08:46) Odpowiedz 8914

    tak teraz stołki będą zależne od ilości krewnych prezesa i jego przydupasów

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • magda(2015-12-09 08:55) Odpowiedz 8312

    czyli jedynie przynależność partyjna będzie się liczyć, PIS tak komunistów nie lubi a tworzy identyczny reżim, już się nie liczy wiedza i doświadczenie, będziemy mieć państwo rządzone przez niekompetentnych nieuków, zaścianek...

  • kaja(2015-12-09 08:15) Odpowiedz 8016

    WRACA STARE

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • A Idea była taka Piekna.....(2015-12-09 08:41) Odpowiedz 783

    Miało być: Urzędnicy certyfikowani, apolityczni z kwalifikacjami - jak we Francji ( wprowadzało taką SC SLD) Wszyscy kolejni robili z tego coraz wiekszy syf.

  • urzednik(2015-12-09 09:31) Odpowiedz 676

    Również należy zlikwidować oceny okresowe szarych pracowników !, bo są źrodłem dyskryminacji pracowników , wymuszaniem ich zachowań , prywatnymi aluzjami itd.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • abc(2015-12-09 08:07) Odpowiedz 5320

    bo trzeba popierać tych co chcą rozwalać koryto, a nie tych co chcą przy korycie robić przetasowania

  • stat(2015-12-09 08:53) Odpowiedz 5326

    Formalnie nic się nie zmieni. To usankcjonowanie obecnej praktyki. Nie znam ani jednego konkursu na dyrektora, który nie byłby "ustawiony". Zarówno w adm. rządowej jak i samorządowej. Nic się nie zmieni.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • Nard2015+(2015-12-09 08:30) Odpowiedz 5291

    Czyscie ten syf po to was wybralismy. A te bandy rodzin po PSL niech poczuja smak poszukania roboty na rynku bez pomocy kolegi

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • nn(2015-12-09 08:56) Odpowiedz 4773

    Ale po objęciu władzy PO robiła to samo i wtedy nikt nie gęgał. Zatrudniano też bez konkursów?

  • isia(2015-12-09 09:10) Odpowiedz 4325

    To już nie skok, to zamach, obsadzą wszystko swoimi wiernymi. Chyba mają nadzieję, że będą rządzić wiecznie. Tym korytko to dopiero pachnie, przyspawają i nie dadzą sobie oderwać. Tylko prezes będzie w stanie odtrącić od swych nóg niewiernych lub błądzących

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • J.w T.(2015-12-09 09:58) Odpowiedz 4225

    Ile jeszcze trzeba dowodów aby zrozumieć i jednogłośnie ogłosić, że PRL wróciło !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • tere(2015-12-09 08:47) Odpowiedz 362

    A co z ustawą o pracownikach urzędów państwowych?

  • anka(2015-12-09 08:37) Odpowiedz 3553

    a nie uważacie ze stołki były tworzone w zależności od ilości krewnych? i dobrze niech likwidują nierentowne stanowiska pracy!

  • ja(2015-12-09 10:22) Odpowiedz 3358

    i bardzo dobrze 8 lat czekalam na te czystke nierobow, brawo Pani Premier

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • Libertas(2015-12-09 10:09) Odpowiedz 1933

    I bardzo dobrze ! Należy zmienić ordynację wyborczą a dotyczącą bezpośrednich wyborów Wójtów i Burmistrzów ? Jak sobie kupią stołek to siedzą po kilka kadencji . Tylko PO ją zmieniła żeby mieć elektorat . Rada gminy nic nie może zrobić to jaka to jest samorządność ? Przy tych wyborach Polacy poczuli siłę , PiS dostało władzę niech rządzi , ale nie na wieki , wieków . Po czynach ich poznamy ?

    Pokaż odpowiedzi (4)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama