statystyki

Zmiany w służbie cywilnej: Fachowcy uciekną z administracji rządowej

autor: Artur Radwan16.12.2015, 07:36; Aktualizacja: 16.12.2015, 08:25
urzędnik

PiS wniósł do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, który był przygotowanych w kancelarii premiera.źródło: ShutterStock

Rezygnacja z konkursów na stanowiska dyrektorskie będzie niczym innym jak naruszeniem prawa. Co więcej, osoby na kierowniczych funkcjach wybierane w trybie powołania będą podejmować działania bardziej ochronne i asekuracyjne - mówi Witold Gintowt-Dziewałtowski, były senator i poseł PO, samorządowiec, a także były członek Rady Służby Publicznej.

W projekcie PiS dotyczącym służby cywilnej, przygotowanym przez kancelarię premiera, przewiduje się, że na wyższe stanowiska nie będzie już konkursów, a powołanie nastąpi w trybie kodeksu pracy. Czy to właściwy kierunek zmian?

Takie rozwiązanie jest sprzeczne z art. 153 konstytucji. Zgodnie z nim w celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa w urzędach administracji rządowej tworzy się korpus służby cywilnej. Przy czym nie może się on składać tylko z niskich stanowisk.

Projekt jednak zakłada, że wyższe stanowiska wciąż będą w korpusie...

Ale osoby wybierane na te funkcje będą wskazywane przez szefów urzędów. W efekcie straci na tym merytoryczne znaczenie służby cywilnej. Osoby na niższych stanowiskach nie będą zmotywowane do lepszej pracy, mając świadomość, że szanse na awans dyrektorski są dla nich znikome. Przy czym brak zaufania do służby cywilnej był widoczny u wszystkich poprzednich rządów. Jednak jak do tej pory wszyscy szybko sobie uświadamiali, że urzędnicy są fachowcami, bez których trudno jest rządzić państwem. Ponadto wprowadzenie zmian zaproponowanych przez obecną ekipę rządzącą będzie skutkowało konfliktem konstytucyjnym i merytorycznym. Korpus został przecież powołany, aby realizować zadania państwa bez względu na okoliczności polityczne. Urzędnicy mają bez przerwy działać. Jestem przeświadczony, że 95 proc. z nich ma chęć i skłonność działania w interesie publicznym. Niestety PiS wyobraża sobie, że jest to kolejny obszar do przejęcia władzy i obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi. Bo ci, którzy są fachowcami, w mniemaniu nowego rządu nie są lojalni. Jak widać, PiS woli urzędników biernych, miernych, ale wiernych. Niestety takie zmiany odbiją się na jakości funkcjonowania urzędów. A trzeba pamiętać, że art. 60 konstytucji mówi o prawie wszystkich obywateli do równego dostępu do służby publicznej.

Czy nie obawia się pan, że na wyższe stanowiska, będą trafiały osoby z nadania politycznego, a nie fachowcy?

Takie działania mnie nie zdziwią. Ta partia udowadnia nam na co dzień, że stosunek do prawa i konstytucji traktuje bardzo swobodnie i z dużą pogardą. Jednak rząd, rezygnując z apolityczności dyrektorów, sam sobie zrobi krzywdę. Urzędnicy będą bowiem podejmować działania bardziej ochronne i asekuracyjne. Na każdym kroku będą oczekiwać sugestii szefa.

A jak pan ocenia pomysł, by stanowiska kierownicze mogły zajmować osoby bez doświadczenia w administracji?


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • dr Doctor(2015-12-16 09:58) Zgłoś naruszenie 263

    "Osoby na niższych stanowiskach nie będą zmotywowane do lepszej pracy, mając świadomość, że szanse na awans dyrektorski są dla nich znikome. " Widać, że Pan Gintowt nie widział nigdy urzędnika SC na niższym s"na żywo". Wiedziałby, że od lat "szanse na awans" są znikome. Konkursy w SC są w ogromnej większości ustawiane. Na dyrektorów i zastępców niemal wszystkie, ale co ciekawe - coraz częściej na niższe stanowiska. Ja pamiętam jak przez lata nie był obsadzony DG w MF - a potem w ogłoszeniu pojawił się wymóg b. dobrej znajomości jęz. rosyjskiego :) A propos motywacji. Od 8 lat ZMNIEJSZACIE wynagrodzenia urzędnikom. Co roku dostają mniej - bo tym jest "zamrożenie". Teraz w ramach reformy chcecie im zabrać trzynastki czyli kolejne blisko 10% wynagrodzenia i dodatek dla mianowanych (których blisko 80% jest na cały czas na I stopniu). Szefowa SC chce tez większej uznaniowości w przyznawaniu nagród - czyli znowu, tylko dla znajomych królika. Dlatego, mimo tego, że jest to zły projekt i upolityczniający - to większości urzędników nie obchodzi, bo ich nie dotyczy. Obchodzi tylko dyrektorów.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • rak(2015-12-16 11:45) Zgłoś naruszenie 195

    TO NIE NA DYREKTORSKICH STANOWISKACH SIEDZĄ FACHOWCY: FACHOWIEC TO GŁÓWNY SPECJALISTA, MAKSYMALNIE NACZELNIK WYDZIAŁU WSZYSTKO POWYŻEJ TO PRZYDUPASY POLITYCZNE POBIERAJĄCE WYSOKIE GAŻE ZA TO ŻE MAJA ODPOWIEDNIE ZNAJOMOŚCI - RAK SYSTEMU

    Odpowiedz
  • logik(2015-12-16 08:57) Zgłoś naruszenie 1530

    od rana słychać kwik czerwonych świń odciąganych od koryta.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kecaj(2015-12-16 09:31) Zgłoś naruszenie 139

    Panie logik - o trochę kultury w wypowiedziach proszę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Echo(2015-12-16 10:15) Zgłoś naruszenie 1115

    Należy przewietrzyć te wszystkie stołki. Dać trochę innym. Pracy u prywaciarzy sporo. Pozdrawiam.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • urzędas(2015-12-16 19:48) Zgłoś naruszenie 90

    Pomysły ministerialnych "fachowców" z panem Kapicą na czele, którzy urzędy skarbowe, z organów powołanych do ściągania podatków, chcieli zrobić skrzyżowanie wpłatomatu z punktem informacyjnym, spowodowały, że ze skarbówki fachowcy uciekają już od kilku lat. Mowa oczywiście o tych najbardziej potrzebnych fachowcach, czyli pracownikach najniższego szczebla, których praca ma decydujący wpływ na kondycję budżetu. W Warszawie i okolicach, z braku chętnych do pracy w urzędach, kryteria naboru już tak obniżono, że niedługo chyba nawet matura nie będzie wymagana... Proszę sprawdzić jaka jest rotacja urzędników w stołecznych US-ach i po ilu miesiącach nowo zatrudnieni składają wypowiedzenie. To jest dobry temat na artykuł Panie Radwan.

    Odpowiedz
  • skarbona(2015-12-16 10:14) Zgłoś naruszenie 81

    Po służba cywilna bez urzędników mianowanych? Kto będzie zdawał trudny egzamin / Kamikadze? Dla USC nie było (nawet przed zamrożeniem) żadnych podwyżek, bo "mają dodatek". Teraz zabierzecie dodatki (Claudia rozumiem, że twój też!). Czyli NIE WARTO się starać.

    Odpowiedz
  • mały(2015-12-23 16:20) Zgłoś naruszenie 20

    Zwolnienia powinny objąc też naczelników wydziałów w departamentach w ministerstwach. Specjaliści są do głównego specjalisty, który często zarabia grosze, reszta to sztuczne twory dla otrzymywania wysokich pensji i brania nagród za nic. Dyrektorzy coś podpisują i podejmują decyzje. Naczelnicy często za 6 -8 tys., nie robią nic prócz dekretacji i stawiania parafki na przetrzymywanych przez siebie pismach pracowników. Zero odpowiedzialności. Jak coś się dzieje zrzucają odpowiedzialnośc na pracowników. Zwolnienie ich albo wręcz likwidacja tych stanowisk, usprawniłaby pracę w urzędach, bo i tak ostatecznie pismo podpisuje dyrektor, a pracę wykonują zwykli wykwalifikowani i wykształcenie pracownicy i przyniosłoby wymierne oszczędności dla budżetu. Poza tym to właśnie oni siedząc od 8 lat bez zmiany (nie dyrektorzy) potworzyli swoje własne folwarki i nikogo się nie boją. Pracownik jest ubezwłasnowolniony. Jak ma problem to nawet nie może dotrzec do dyrektora, bo wszystko jest kontrolowane i inwigilowane. Oczyściłoby atmosferę w urzędach. Mam nadzieje, że kiedyś to ktoś zauważy i zajmie się tym tematem. W korporacjach istnienie takich stanowisk ma sens w urzędach żadnego.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2015-12-16 18:14) Zgłoś naruszenie 11

    Dyrektorzy nie sa apolityczni juz od dawna! Lecz niektore prawdy choc powszechnie znane, lepiej by zostaly niewypowiedzoane...prawda?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • PYTALSKI(2015-12-17 08:45) Zgłoś naruszenie 00

    "Przy czym brak zaufania do służby cywilnej był widoczny u wszystkich poprzednich rządów. " Panowie coś z tą złą opinią trzeba chyba zrobić dla poprawy życia obywatela RP ?

    Odpowiedz
  • mały(2015-12-23 16:25) Zgłoś naruszenie 01

    Zwolnienia powinny objąc też naczelników wydziałów w departamentach w ministerstwach. Specjaliści są do głównego specjalisty, który często zarabia grosze, reszta to sztuczne twory dla otrzymywania wysokich pensji i brania nagród za nic. Dyrektorzy coś podpisują i podejmują decyzje. Naczelnicy często za 6 -8 tys., nie robią nic prócz dekretacji i stawiania parafki na przetrzymywanych przez siebie pismach pracowników. Zero odpowiedzialności. Jak coś się dzieje zrzucają odpowiedzialnośc na pracowników. Zwolnienie ich albo wręcz likwidacja tych stanowisk, usprawniłaby pracę w urzędach, bo i tak ostatecznie pismo podpisuje dyrektor, a pracę wykonują zwykli wykwalifikowani i wykształcenie pracownicy i przyniosłoby wymierne oszczędności dla budżetu. Poza tym to właśnie oni siedząc od 8 lat bez zmiany (nie dyrektorzy) potworzyli swoje własne folwarki i nikogo się nie boją. Pracownik jest ubezwłasnowolniony. Jak ma problem to nawet nie może dotrzec do dyrektora, bo wszystko jest kontrolowane i inwigilowane. Oczyściłoby atmosferę w urzędach. Mam nadzieje, że kiedyś to ktoś zauważy i zajmie się tym tematem. W korporacjach istnienie takich stanowisk ma sens w urzędach żadnego.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane