Aktywność zawodowa Polaków, którzy ukończyli 50. rok życia najeży do jednej z najniższych w Europie. Bezrobocie w tej grupie jest jednak niskie i w ostatnim kwartale 2015 roku wynosi 6,7 proc.. Nie oznacz to jednak, że dojrzali pracownicy są rozchwytywani na rynku pracy. Z danych GUS wynika, że na 13 405 000 osób w wieku 50+ pracowało zaledwie 4 249 000. Mimo zmian w systemie emerytalnym i zaostrzeniu kryteriów rentowych Polacy wciąż znajdują sposoby, by odejść z rynku pracy.

Wskaźniki aktywności zawodowej są wyraźnie skorelowane z poziomem wykształcenia. Wśród osób z wykształceniem policealnym, średnim zawodowym oraz wyższym, wskaźnik zatrudnienia kształtuje się na poziomie blisko 50 proc.. Najmniejsza aktywność dotyczy osób o najniższym poziomie wykształcenia (gimnazjalnym, podstawowym, niepełnym podstawowym), ze wskaźnikiem na poziomie zaledwie 13,7 proc.. Relatywnie niska też jest aktywność zawodowa osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym, nieposiadających konkretnych kwalifikacji zawodowych - 26,6 proc.

Sytuacja seniorów na rynku pracy jest zróżnicowana. Relatywnie najlepszą cieszą się osoby o wysokich lub specjalistycznych kwalifikacjach, wykonujące zawody, na które jest popyt na rynku (np. inżynierowie mechanicy, automatycy, inżynierowie budowlani), posiadające ugruntowane doświadczenie na swoich stanowiskach. Osoby, które utrzymują swoje stanowisko nie mają większych problemów na rynku pracy. Pracodawcy doceniają ich doświadczenie, lojalność i zaangażowanie. Problem pojawia się, gdy senior traci zatrudnienie. Wówczas ciężko jest mu znaleźć kolejną pracę.

Nieustannie rośnie liczba pracowników tymczasowych. Z danych Polskiego Forum HR, które skupia kilka agencji pracy tymczasowej wynika, że czas przepracowany przez pracowników tymczasowych w trzecim kwartale 2015 roku wzrósł o 11 proc., osiągając poziom 69 tys. pełnych etatów, przy jednoczesnym wzroście liczby pracowników na poziomie 2 proc. - w ostatnim kwartale agencje członkowskie Polskiego Forum HR zatrudniały łącznie 131 tys. pracowników tymczasowych. Najszybciej bo aż o 30 proc. w stosunku do poprzedniego roku wzrosło zatrudnienie pracowników powyżej 50 roku życia - nadal jest to najmniej liczna grupa pracowników tymczasowych, ale dynamika wzrostu jest bardzo wyraźna.

- Rzeczywiście mamy do czynienia z sytuacją, w której pracodawcy coraz częściej dostrzegają wartość, jaka wynika z zatrudniania osób starszych. Badania przeprowadzane przez Hays wskazują na występowanie problemu luki kompetencyjnej, widocznej w szczególności w regionach (np. w sektorze produkcyjnym w Łodzi, choć widać to w niemal wszystkich branżach technicznych) – mówi Piotr Kaczmarski PR Manager HAYS Polska. - Polega ona na tym, że młodzi pracownicy nie nabyli jeszcze kompetencji pożądanych przez pracodawców w konkretnych branżach. Starszy pracownik, poza ogromnym doświadczeniem zawodowym niesie ze sobą wartości dla firmy, takie jak lojalność, przewidywalność, dyspozycyjność. Niejednokrotnie przyjmuje rolę mentora dla młodszych, mniej doświadczonych pracowników, ma inne spojrzenie na bieżącą sytuację, w jakiej może znaleźć się dane przedsiębiorstwo, co pozwala firmie przyjąć optymalne kierunki rozwoju – tłumaczy.

Jednak dane dotyczące zatrudniania i zarobków proponowanych osobom w wieku 50+ pozyskane metodą mystery calling nie prezentują już tak optymistycznego obrazu. Tego typu badania przeprowadził Wojewódzki Urząd Pracy w Białymstoku. W 33 przypadkach na 80, podczas rozmowy telefonicznej w badaniu uzyskano informacje na temat proponowanego wynagrodzenia. Najniższą płacę, w wysokości 5 zł netto za 1 godzinę pracy, oferował pracodawca, który proponował posadę pracownikowi ochrony. 10 pracodawców oferowało wynagrodzenie bliskie najniższemu wynagrodzeniu czyli 1750-1800 zł brutto. Najwyższe wynagrodzenie proponowano z kolei na stanowisku automatyka i przedstawiciela handlowego (w sprzedaży bezpośredniej urządzeń do pielęgnacji domów, pensjonatów, hoteli) – w wysokości 3500 zł netto.

Firmy przebadano również pod kątem zawodów, w jakich są gotowi zatrudnić dojrzałych pracowników. Najwięcej pracodawców oferuje zatrudnienie przy pracach fizycznych. Największe zapotrzebowanie kadrowe wśród badanych przedsiębiorstw występuje w grupie operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń, gdzie co piąte przedsiębiorstwo poszukuje nowych pracowników w tej grupie zawodów. Zapotrzebowanie na operatorów i monterów maszyn i urządzeń kształtuje się na poziomie 26,8 proc. ogółu poszukiwanych pracowników. Równie dużą popularnością cieszy się grupa zawodów robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, gdzie niemal jedna trzecia firm wykazuje zapotrzebowanie na poziomie 26,3 proc. ogółu osób do zatrudnienia.

Potwierdzają to badania przeprowadzone przez "Rzetelną Firmę". Jak pokazują wyniki ankiety „Pracodawcy o pracownikach 50 plus”, w polskich firmach rekrutują głównie osoby po  pięćdziesiątce – wskazało tak aż 47 proc. badanych przedsiębiorstw. Starsi dyskryminują więc starszych.

Pięćdziesięciolatkowie nie są brani pod uwagę w procesie rekrutacji głównie z powodu braku stanowisk, które można im zaoferować. Częściej przyznawały się do tego firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników. Dodawano również, że do prac fizycznych lub wymagających obsługi nowoczesnych urządzeń bardziej nadają się osoby młodsze. Co czwarty ankietowany odpowiedział również, że na rekrutacje po prostu nie zgłaszają się osoby w wieku 50+. Gdyby jednak się zgłosili, mogliby liczyć na zatrudnienie – tak przynajmniej brzmią deklaracje 23 proc. pytanych. Jednocześnie co dziesiąta firma przyznała, że ich odgórna polityka zatrudnienia nie zakłada przyjmowania do pracy osób powyżej pewnego wieku – do posiadania takich wytycznych przyznało się aż 20 proc. większych firm.