statystyki

PiS przeprowadzi czystkę w służbie cywilnej. Urzędników czekają zwolnienia grupowe

autor: Artur Radwan17.11.2015, 07:25; Aktualizacja: 17.11.2015, 08:45
urzędnik

Wiele urzędów obejmą też zwolnienia grupowe, co będzie się wiązać z odprawami. źródło: ShutterStock

Idą trudne czasy dla pracowników administracji rządowej. Przy łączeniu resortów i poległych im instytucji nie obędzie się bez zwolnień.

Reklama


Reklama


Co do zasady członkowie korpusu służby cywilnej są apolityczni, tak więc o ich zatrudnieniu nie decydują koneksje polityczne. Tyle teoria. W rzeczywistości wygląda to nieco inaczej. Pod koniec 2007 r., gdy władze po PiS przejęła koalicja PO-PSL, z administracji rządowej odeszło kilkanaście tysięcy członków korpusu służby cywilnej. Ich miejsce wypełnili nowi. Nic nie wskazuje na to, aby tym razem miało być inaczej. Eksperci są bowiem zgodni, że powoływanie nowych resortów i dzielenie starych oraz łączenie innych rządowych instytucji ma na celu m.in. przegląd kadr, by zrobić miejsce dla nowych – zaufanych – osób.

Podziały i nowości

Z zatrudnieniem zaufanych ludzi nie powinien mieć problemów Krzysztof Tchórzewski, nowy minister energetyki. Jego resort ma dopiero powstać od podstaw.

– Jednak tworzenie Ministerstwa Energetyki w pierwszej kolejności wiąże się z potrzebą pilnej nowelizacji ustawy o działach. Taka zmiana dopiero umożliwi wydanie rozporządzenia kompetencyjnego przez premiera dla ministra działowego i to rozpocznie realny proces tworzenia nowego resortu – wyjaśnia prof. n. dr hab. Bogumił Szmulik z kancelarii radców prawnych Szmulik i Wspólnicy. – Zapewne nowo utworzone ministerstwo przejmie część zadań i członków korpusu służby cywilnej z likwidowanych ministerstw, np. gospodarki i skarbu państwa. To dobry czas na dokonywanie przeglądów pracowników i wdrożenie nowych rozwiązań menedżerskich w zarządzaniu – dodaje.

O swoje posady niepokoją się także pracownicy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Z podziału tego resortu powstaną m.in. ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz infrastruktury i budownictwa. Podobna sytuacja będzie w nowym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, gdzie dział administracja przejdzie z obecnego resortu administracji i cyfryzacji.

– Jeśli wskutek tych zmian z administracji odejdzie kilkanaście procent urzędników, to uważałbym za naturalne, bo podobnie działo się za poprzedników – mówi dr Aleksander Proksa, radca prawny i były sekretarz Rady Ministrów.

Tłumaczy, że nowy szef musi mieć pewność i zaufanie do dyrektorów. Zaznacza, że dobrym pomysłem byłoby skorzystanie z modelu, jaki panuje w firmach – jeśli zmienia się prezes, to zmieniają się też najbliżsi współpracownicy.

Podległe też do łączenia

Gdy nowi ministrowie uporają się z porządkami w swoich urzędach, przyjdzie czas na podległe im instytucje. W planach PiS jest m.in. połączenie wszystkich agencji rolnych. W efekcie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Agencja Rynku Rolnego, Agencja Nieruchomości Rolnych oraz ośrodki doradztwa rolniczego mają się przekształcić w jedną dużą Agencję Rozwoju Obszarów Wiejskich.

– Nie wiem, na ile taka decyzja jest podyktowana względami merytorycznymi, ale z pewnością ma ona na celu wykluczenie z tych instytucji osób związanych z PSL – stwierdza dr Stefan Płażek, adwokat, ekspert od administracji państwowej, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wtóruje mu prezes PSL i minister pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL. – Molochy się nie sprawdzają, więc czemu innemu miałyby służyć te zmiany? – pyta retorycznie Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nie tylko nowy minister rolnictwa, ale także edukacji będzie podejmował działania polegające na łączeniu kilku podległych jednostek w jedną. Ważną instytucją pozwalającą sprawnie sterować polską oświatą stanie się bowiem Narodowy Instytut Wychowania, Programów Szkolnych i Podręczników, który ma powstać po likwidacji trzech podlegających ministerstwu instytucji: Ośrodka Rozwoju Edukacji, Instytutu Badań Edukacyjnych i Centrum Informatycznego Edukacji.

Przy czym eksperci nie mają wątpliwości, że najwięcej pracy przy przekształceniach resortów będą mieć prawnicy i dyrektorzy generalni. Będą musieli bardzo się zaangażować w proces przeprowadzanych zmian i liczyć się z tym, że zwalniani będą się odwoływać do sądu pracy.

– Przy każdej tego typu reorganizacji część zwalnianych urzędników kieruje pozew przeciwko urzędowi. Co więcej, często się potem okazuje, że likwidacja danego wydziału czy stanowiska była fikcyjna, bo tylko zmieniała się np. nazwa – mówi dr Stefan Płażek.

Dodaje, że wiele urzędów obejmą też zwolnienia grupowe, co będzie się wiązać z odprawami. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • noe nieeee(2015-11-17 19:20) Odpowiedz 140

    brawo, przez ostatnie 8 lat mieli zamrożone wynagrodzenia a teraz wypieprzyć ich na bruk, oto sielanka w tym pieprzonym kraju

  • opt(2015-12-02 00:18) Odpowiedz 110

    Ile naiwności bije z tych wpisów. Urzędników z całą pewnością nie będzie mniej. Będzie część nowych ale to wcale nie oznacza, że lepszych. Struktura władz kościelnych jest stabilna i trwa wieki, w administracji zmiany są czynione przy każdej zmianie sił politycznych i jak jest to każdy widzi. Przeżyłem kilka takich zmian i w mojej opinii to szkoda kadr i pieniędzy, widziałem też jak tworzy się nowe statuty metodą nożyczek i upiększania nowymi nazwami - takie pseudoreformy służą wyłącznie przetasowaniu kadr. Kiedy przychodzi zielony szef , to rośnie liczba sekretarek, asystentów, doradców, różne przybudówki żerujące na wiedzy niestety podrzędnych pracowników merytorycznych.

  • Ted(2015-11-17 16:16) Odpowiedz 91

    PIS przeprowadzi czystki wszędzie.Tylko naiwny sądził ,że będzie inaczej.

  • Waldek(2015-11-18 08:04) Odpowiedz 73

    Totalitaryzm i indoktrynację czas zacząć. To są główne założenia pisu.

  • opt(2015-12-02 00:20) Odpowiedz 60

    Ile naiwności bije z tych wpisów. Urzędników z całą pewnością nie będzie mniej. Będzie część nowych ale to wcale nie oznacza, że lepszych. Struktura władz kościelnych jest stabilna i trwa wieki, w administracji zmiany są czynione przy każdej zmianie sił politycznych i jak jest to każdy widzi. Przeżyłem kilka takich zmian i w mojej opinii to szkoda kadr i pieniędzy, widziałem też jak tworzy się nowe statuty metodą nożyczek i upiększania nowymi nazwami - takie pseudoreformy służą wyłącznie przetasowaniu kadr. Kiedy przychodzi zielony szef , to rośnie liczba sekretarek, asystentów, doradców, różnych przybudówek żerujących na wiedzy i umiejętnościach niestety podrzędnych pracowników merytorycznych.

  • gość(2015-11-18 01:59) Odpowiedz 67

    Im mniej urzędników, tym lepiej dla pozostałych.

  • guru122(2015-11-17 13:04) Odpowiedz 64

    Polecam LP i inne agendy rządowe związane z rolnictwem, gdzie od wielu już lat tuczą się PSLowcy i ich pociotki. Czas ruszyć to towarzycho.

  • Derr Dziennik zaczyna straszyć.(2015-11-17 10:29) Odpowiedz 52

    Audyt bedzie dotyczył nierobów z PO, na stanowiskach w administracji dzięki układom i szemranym układzikom kolesi i gangsterów. To samo dotyczy PSL-u.

  • T1000(2015-11-17 17:33) Odpowiedz 41

    Wystarczy przeczytać tytuł już wiadomo, że to nędzny pismak Radwan. Niezawodna szczujnia nigdy nie śpi. Zmień profesję człowieku, bo pisania z sensem nigdy się nie nauczysz.

  • at(2015-11-18 14:15) Odpowiedz 45

    Czas najwyższy, urzędników jest bardzo dużo, za dużo .Komórek organizacyjnych powstało bardzo dużo ,ale tylko po to żeby pokazać ,że się jest potrzebnym, a to samo załatwiłby jeden dział/wydział zamiast trzech. Proszę zobaczyć ile osób urzęduje przy sprawozdawczości i nie tylko. NALEŻY JESZCZE REORGANIZACJĘ przeprowadzić wśród urzędników zatrudnionych w różnych agencjach rolnych, w urzędach zajmujących się ochroną środowiska i nie tylko.

  • 1410(2015-11-17 19:17) Odpowiedz 36

    Polska nalezy do krajow , gdzie jest najwyzszy odsetek urzednikow przypadajacy na obywatela . Osobiscie zwolnilbym co najmniej polowe.- I nawet bysmy nie zauwazyli. mam nadzieje , ze nowy rzad wyczysci ta Stajnie Augiasza zw . Polska.

  • LATYFUNDYSTA(2015-12-03 09:42) Odpowiedz 30

    SZANOWNI KOLEDZY I KOLEŻANKI POŁĄCZENIE ARIMR I ARR I INNYCH AGENCJI JEST MOŹLIWE PONIEWAŻ SA TO AGENCJE PŁATNICZE. OŚRODKI DORADZTWA ROLNICZEGO SĄ AGENCJĄ DORADCZĄ NIE MOZNA POŁĄCZYĆ TEJ AGENCJI Z INNYMI. WSZELKIE DZIAŁANIA MUSZĄ ZOSTAĆ ZAAKCEPTOWANE PRZEZ UE. UNIA EUROPEJSKA NIE ZGODZI SIĘ NA POŁĄCZENIE AGENCJI PŁATNICZYCH Z DORADCZYMI. TO BYŁO BY TAK ŻE PRACOWNICY NOWEJ AGENCJI SAMI BY WYPEŁNIALI WNIOSKI O DOPŁATY I JE KONTROLOWALI TO JEST NIEMOŻLIWE.

  • szarak(2015-11-17 09:03) Odpowiedz 32

    Nie straszyć!!!

    przecież tu chodzi tylko o pracowników zatrudnionych w samych ministerstwach i to tych na najwyższych stanowiskach a nie o szeregowych pracowników gdzieś w terenie. Dla urzędników to są trudne czasy już od 8 lat czyli zamrożenia pensji.

  • brawo czystki(2015-11-17 17:22) Odpowiedz 25

    I bardzo dobrze,bo całe klany pracuja w urzędach w poszczególnych miastach.rodziny,kolesie a wszyscy dłubia tylko w nosie i biora pensje.Za dużo urzędasów i nikt nic nie robi.Najwyższa pora wziąć sie za nich.W prywatnej firmie jeden pracownik pracuje za trzech i może a w urzędach 10-ciu nierobów za jednego dlatego tak wszystko długo trwa.To powqinno byc wszystko skrócone i odpowiedzialne.

  • jan(2015-11-18 02:05) Odpowiedz 13

    popieram ten pomysl bo faktycznie jest duzo wolnych strzelcow u mnie w urzedzie miasta nie pisze gdzie kasjerk siedzi na parterze 4 szt i co robia plotkuja ,w dziale meldunkowym 4 zdrowe samice a jak kolega z Moskwy przyjechal i chcialem go zameldowac to nie wiedzialy jak dane z paszportu odczytac no to jedna byla zajeta godzine a reszta plotkowala o babskich sprawach wiec powinni to zmniejszyc o połowe a moze wiecej albo poprzesowac tam gdzie wiecej ludzi przychodzi jak np.wydzial komunikacji ,geodezji podatkow

  • Robi(2015-11-21 10:32) Odpowiedz 10

    Zlikwidować wszystkie agencje rolne, krus, powiat, w gminach przez pół, zabrać wszystkie wcześniejsze emerytury uprościć podatki i zlikwidować wszystkie ulgi, opodatkować zagraniczne banki i konglomerty aby nie wyprowadzały tak łatwo zysku i będziemy krajem bogatym jak skandynawowie :)

  • Tytuł nieadekwatny do sprawy....(2015-11-18 08:29) Odpowiedz 11

    Tworzą nowe Ministerstwa i przenoszą tych co zarabiają po kilka tys zł...

    Czystki bedą dotyczyć tych co siedzą za grubą kasę na wysokich stołkach, a ci są ustawieni i zabezpieczeni finansowo...

  • mm(2015-11-17 10:25) Odpowiedz 11

    tytuł artykuł godny Faktu lub SE... żenujący poziom Panie Redaktorze. zmiany w kadrze dyrektorskiej w służbie cywilnej w sytuacji zmiany rządu są czymś absolutnie normalnym. niemniej nikt nie zwalania grupowo "mrówek" wykonujących pracę tj. zadania rządowe (za 1300 zł netto miesięcznie), bo nie miałby kto pracować. średni kierownicy i zwykli pracownicy i tak zostają, bo na ich "intratne" posady nikt się nie "rzuca", a ktoś robotę zrobić musi, bo przecież nie nowy wybrany dyrektor lub minister...

  • gosc(2015-11-17 12:50) Odpowiedz 04

    wreszcie rozpieprza to kumoterstwo po-psl

  • Kornello(2015-11-17 13:30) Odpowiedz 03

    To jest konieczność i to jest normalne, niezależnie od tego, kto doszedł po władzę do celu. Liczba instytucji i "jednostek" przekracza w tej chwili ludzkie wyobrażenie, więc kierunek jest dobry. Za cztery albo za osiem lat kierunek będzie odwrotny. Ja gorąco kibicuję połączeniu i redukcjom w tych agencjach rolniczych - z własnego doświadczenia wiem, że dzieją się tam rzeczy skandaliczne. Co do edukacji - tu mam chłodniejsze podejście do robienia monopolistycznych wielkich instytucji-molochów.
    Szkoda też, że nic nie słychać o jakichś zmianach w IPN-ie. Oj, tam przydałaby się żelazna miotła...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama