statystyki

Bezrobotni opuszczają rejestry. Na chwilę

autor: Karolina Topolska29.07.2014, 07:41; Aktualizacja: 29.07.2014, 09:16
bezrobotny-praca

Bezrobotni znaleźli już sposób, jak sobie radzić z profilowaniem. Jeśli po przeprowadzeniu wywiadu urzędnik przydzieli daną osobę do profilu, który jest niezgodny z jej oczekiwaniami, składa ona wniosek o wykreślenie jej z ewidencji urzędu pracy, a następnie rejestruje się ponownie i zostaje sprofilowana po raz kolejnyźródło: ShutterStock

Profilowanie jest niewygodne i dla urzędników, i dla klientów pośredniaków. Obie strony korzystają z różnych sposobów, by ominąć sztywną procedurę

Reklama


Reklama


Około 30 proc. osób zarejestrowanych w urzędach pracy przeszło już profilowanie, a do końca roku powinno ono objąć pozostałych bezrobotnych. W miarę jak wzrasta liczba poddanych tej procedurze, pojawia się coraz więcej zarzutów co do jej celowości.

Powtórna rejestracja

Warianty pomocy dla osób bezrobotnych

Warianty pomocy dla osób bezrobotnych

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Bezrobotni znaleźli już sposób, jak sobie radzić z profilowaniem. Jeśli po przeprowadzeniu wywiadu urzędnik przydzieli daną osobę do profilu, który jest niezgodny z jej oczekiwaniami, składa ona wniosek o wykreślenie jej z ewidencji urzędu pracy, a następnie rejestruje się ponownie i zostaje sprofilowana po raz kolejny.

– Były przypadki w mojej praktyce, że osoby niezadowolone z profilu pomocy, w którym się znalazły, składały wniosek o pozbawienie statusu osoby bezrobotnej, po to aby następnego dnia zarejestrować się ponownie, będąc już przygotowanym do udzielania odpowiedzi, które zagwarantują obecność w upragnionym profilu – ujawnia doradca klienta z jednego z urzędów pracy w województwie świętokrzyskim.

Jego zdaniem procedura profilowania jest zbyt sztywna, co zachęca klientów do kombinowania, a urzędników obarcza dodatkowo niepotrzebną pracą. – To krzywdzące wobec osób, które podchodzą do profilowania uczciwie – stwierdza.

Istnienie takich praktyk potwierdzają m.in. publiczne pośredniaki w Będzinie i Inowrocławiu.

– Nie są to przypadki częste, ale zdarzają się. Zresztą było to do przewidzenia, zawsze znajdzie się ktoś, kto chce obejść system. To, że takie zachowania się pojawią, było tylko kwestią czasu – uważa Przemysław Stefański, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) w Inowrocławiu.

Co ciekawe, gdy dana osoba odmówi profilowania, zostaje karnie wykreślona z rejestru i nie może później od razu zarejestrować się w urzędzie ani skorzystać z oferowanych w nim możliwości aktywizacji. Nie poniesie jednak takich konsekwencji, jeśli sama wystąpi o usunięcie z ewidencji.

– Wyrejestrowanie na wniosek nie rodzi negatywnych skutków przy ponownej rejestracji, jeśli bezrobotny nie korzystał z żadnych instrumentów wsparcia. Jeśli był aktywizowany, musi odczekać okres karencji wynoszący co najmniej 4 miesiące – potwierdza Hanna Pawlak-Kornacka, dyrektor PUP w Ostrowie Wielkopolskim.

Lepsi i gorsi

Profilowanie pomocy dla bezrobotnych wprowadziła nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 674 ze zm.), która weszła w życie 27 maja 2014 r. Polega ono na przeprowadzeniu przez doradcę klienta wywiadu z bezrobotnym na podstawie ściśle określonego kwestionariusza z pytaniami. Odpowiedzi wprowadzane są do systemu informatycznego, a ten na ich podstawie przydziela osobę do jednego z trzech dostępnych profili.

Do każdego z nich przyporządkowane są inne formy pomocy, które urząd może zaproponować bezrobotnemu. Problem w tym, że często są one nieodpowiednie dla danej osoby albo zupełnie nieosiągalne dla pośredniaka (wskutek czego jego klient nie ma szans na żadną pomoc). Najwięcej form wsparcia – niemal wszystkie dostępne w powiatowym urzędzie pracy – zarezerwowanych jest dla II profilu. Najgorzej wypada profil III przewidziany dla osób oddalonych od rynku pracy – pozbawia on bezrobotnych łatwiejszych form pomocy (np. staży czy dotacji), a przewiduje wsparcie oparte na współpracy z ośrodkami pomocy społecznej, organizacjami pozarządowymi bądź agencjami zatrudnienia.

– Coraz częściej bezrobotni już przed profilowaniem pytają, co mają zrobić, by nie trafić do III profilu – mówi Kordian Kolbiarz, dyrektor PUP w Nysie.

– Ostatnio w naszym urzędzie doszło nawet do tego, że klient zakwalifikowany do III profilu chciał pobić doradcę klienta, zależało mu bowiem na umieszczeniu w profilu II, bo chciał skorzystać z dotacji na założenie firmy – opowiada Przemysław Stefański.

By zapobiegać nieuczciwym lub niechcianym zachowaniom ze strony klientów, doradcy również wzięli się na sposób. Coraz częściej tuż przed zatwierdzeniem profilu w systemie dokonują jego korekty. Tym samym działają wbrew zaleceniom Ministerstwa Pracy, aby z możliwości tej korzystać w ostateczności. Najczęstsze przypadki dotyczą zmiany III profilu na II, tak aby umożliwić bezrobotnemu dostęp do odpowiedniej formy wsparcia.

– Oczywiście taką decyzję trzeba uzasadnić. Jeśli jednak wiem, że dana osoba np. wybiera się na staż, który uzgodniła już z wybraną firmą, wówczas mimo uzyskanego wyniku zmieniam jej profil. Z możliwości tej korzystają także inni moi koledzy – stwierdza doradca klienta z województwa świętokrzyskiego.

– Także dokonujemy takich zmian. Naszym celem jest w końcu przybliżanie danej osoby do powrotu na rynek pracy, nie powinniśmy więc ograniczać jej takiej możliwości – potwierdza pracownik PUP w Świnoujściu.

Więcej formalności

Zdaniem doradcy klienta z regionu kieleckiego profilowanie nie wprowadziło nowej jakości do urzędów pracy, a jedynie komplikuje dostęp do aktywizacji.

– Pytania podobne do tych w kwestionariuszu były zadawane bezrobotnym na długo przed wprowadzeniem profilowania. Pośrednicy pracy i doradcy zawodowi bez większych problemów potrafili zdiagnozować problem i potrzeby danego klienta. Trudności pojawiały się gdzie indziej – w finansowych możliwościach urzędu do niesienia konkretnej pomocy, wynikającej z przeprowadzonej diagnozy. Przy czym to akurat się nie zmieniło – środków finansowych w urzędach jest tak mało, że wystarcza na zaspokojenie potrzeb zaledwie jednej trzeciej osób – stwierdza.

Inną nowością, która obowiązuje w pośredniakach od maja, jest indywidualny plan działania (IPD), który doradca klienta musi sporządzić dla bezrobotnego w ciągu 60 dni po profilowaniu. Tym samym po rejestracji konieczne są jeszcze dwie dodatkowe wizyty w urzędzie – przeznaczone właśnie na profilowanie i IPD – by spełnić wymagania formalne do uzyskania pomocy.

– Profilowanie nie może odbyć się równocześnie z rejestracją w urzędzie. Muszą między nimi upłynąć dwa tygodnie, w takim bowiem terminie uprawomocnia się decyzja o nadaniu statusu bezrobotnego – zauważa Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie.

Nowe procedury utrudnią życie również tym osobom, które formalności w urzędach załatwiają za pośrednictwem internetu.

– Profilowanie polega na osobistej rozmowie, nie może więc odbyć się w drodze elektronicznej, konieczne jest stawienie się w urzędzie – wskazuje Jolanta Krop, dyrektor PUP w Chełmie.

Wizyta w pośredniaku niezbędna jest także w przypadku IPD – pod planem działań bezrobotny musi się bowiem podpisać.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Blinx(2015-08-11 23:29) Odpowiedz 80

    W końcu mi odpuścili, skończyłem 30 lat, sprofilowali mnie do III profilu i dali mi spokój. A wcześniej ciągle mnie ganiali z ofertami, zrobili mi parę szkoleń jak wózek, kasy, bukieciarz itp. Wysyłali na staże typu kosiarz i inne. A raz mi nawet pracę znaleźli, 2 miesiące pracowałem w fabryce i to jest jedyny mój legalny okres zatrudnienia w życiu. Ale w końcu mi odpuścili, takiego nieroba jak ja nie da się zaktywizować.

  • oburzona(2015-06-27 22:45) Odpowiedz 70

    To nie bezrobotny jest winien, że nie ma pracy, lecz nasz rząd- nierząd, który udaje, że coś robi i, że wina jest w osobie, która jest: za młoda/stara, zbyt wykształcona/ niewykształcona, kobieta/mężczyzna, czyli zawsze jest coś nie tak z nami, a nie z patologią myślenia tych co tworzą takie bzdury jak profilowanie. Nie dajmy się im!!!

  • bibi(2015-07-18 20:16) Odpowiedz 30

    no cóż przekupstwo w pseudo urzędach pracy będzie rosło bo większość chce mieć profil II nie dość że Państwo skłania nas do kłamania to i do przekupywania fajne Państwo...

  • Ares(2015-12-06 16:48) Odpowiedz 20

    [B]Indywidualny Plan Działania IPD i Profilowanie bezrobotnego[/B] to jedna wielka ściema. Karzą ludziom chodzić po mieście po pieczątki, i głowę zawracać przedsiębiorcom - bo PUP pieczątek chce! Paranoja urzędnicza. A co do profilowania. Łatwo wiedzieć jak odpowiadać, pytania zadawane w PUP są w internecie.

  • bezrobotna 59+(2014-07-29 19:20) Odpowiedz 21

    do luby oj pani Lubo, pani Lubo pisze pani nie wierzę w bezrobocie, pracuję od 15 lat no właśnie pracuję a ja mając 59 lat zostalam tej pracy pozbawiona. Zapewniam panią, że inaczej patrzy się na sprawę gdy tej pracy nie ma. Nie ma bo nie ma miejsc pracy droga pani .Widzę,że życie nie nauczyło pani pokory a więc serdecznie tego życzę. Rok bez pracy zmienia optykę

  • vMarcelina1982(2016-02-10 11:17) Odpowiedz 20

    W urzędach pracy to zawsze było pod górkę. Mają swoje procedry, które niestety trwają. Ale po części dzięki niemu zostałam skierowana do Centrum Pracy w Sanoku. Tak, tam również walczą z bezrobociem. Ale praca wygląda zupelnie inaczej. Drugi czlowiek chce z tobą przynajmniej porozmawiac, wysłuchac problemow...a nie odsyla z kwitkiem do domu, i wez sie tu czlowieku martw co dalej. Po seriii kilku spotkan kreatywnych, bo dzieki nim dowiedzialam sie, że coś potrafię i jestem czegoś warta. życie mnie nie rozpieszczało, a tu prosze...taka niespodzianka. No i znalazłam pracę :) Panie animatorki pomogły mi przygotować CV i się udało. Zrozumienie ze strony drugiego człowieka, to było mi potrzebne aby zaczac cos robic ze swoim życiem....

  • jozefina(2014-08-02 20:09) Odpowiedz 21

    racja Urzędy Pracy nie dają pracy tylko pośredniczą i wierzcie mi, szukaja jej dla nas dzwonią do pracodawców , proponuja spotkania z bezrobotnymi, ale pracodawcy nie chcą nie bo bardzo często chcą zatrudniać na czarno !!! NO TO ZROZUMIAŁE ŻE NIE ZGŁOSZĄ DO URZĘDU. Trzeba to zrozumieć, i jeszcze jedno gdybyście poznali od podszewki pracę pośrednika pracy to byście ich nie obrażali, wygląda na to aby każdy z Was został urzednikiem i wtedy poczuł smak wyzwisk od potencjalnych klientów.

  • Anka(2015-07-01 11:12) Odpowiedz 20

    Osoby po 30 roku życia - w ogóle sie nie liczą !!! To straszne, staracić pracę w tym wieku, a jest takich masa... Bo jestes już "stary", bo jestes w wieku kiedy prawdopodobnie masz lub zaraz będziesz mieć małe dziecko, bo głodowa pensja to za mało, bo nie jesteś uczniem/studentem, na którym można zaoszczędzic, a jak chcsz sie przekwalifikować, czy nauczyć czegoś, żeby sobie pomóc, to martw sie o to sam - nikt Ci nie pomoże !

  • Angelika(2015-07-01 10:59) Odpowiedz 10

    PROFILOWANIE jaki i cały sajgoz urzędowy tylko pogłebia kryzys jednostek - nie słyszałąm jeszcze, żeby któryś z moich znajomych znalazł pracę za pomocą Urzędu Pracy...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • ksia(2014-12-04 23:23) Odpowiedz 10

    to jest kompletnie bez sensu, skonczylam niedawno studia, w czasie studiow pracowalam dorywczo w sklepie monopolowym gdzie zarabialam 600-800 zł, umowa (zlecenie) skonczyla mi sie 3 miesiace temu, od tamtego czasu nie dostalam nigdzie pracy bo nie mam doswiadczenia, a jak sie zarejestrowalam w urzedzie i chcialam isc na staz zeby je zdobyc to sie okazalo ze nie moge bo jestem aktywna, szukam sama pracy, mam napisane cv i w ciagu ostatniego pol roku pracowalam - paranoja, jestem wg systemu w profilu I wiec na nic poza ofertami pracy nie moge liczyc.

  • wittar(2014-07-29 12:51) Odpowiedz 11

    70% z zarejestrowanych bezrobotnych nie chce podjąć pracy. I Kamysz ich do tego nie zmusi. Pozostali będą walczyli o "swoje", a jeśli wprowadzili by zasady z Anglii Lub Niemiec to by się wrzask podniósł

  • Luba(2014-07-29 15:31) Odpowiedz 13

    Pracowałam w urzędzie kilka lat i uważam, że to truchło trzeba zburzyć. Nic nie można zrobić, bo nie i tyle. Teraz pracuję w organizacji, która nakładem pracy 4 osób w zeszłym roku pomogła znaleźć pracę prawie 200 osobom, z których większość utrzymała pracę. Delegowanie usług poza urząd jest jedynym sposobem na to, żeby coś się ruszyło.
    I jeszcze jedna uwaga - nie wierzę w bezrobocie, pracuję od 15 lat, nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy. Za to teraz mam problem ze znalezieniem pracowników, bo przecież nie płacę 6800 na początek za proste prace biurowe (to przykład z dziś)...

  • Agata(2015-07-01 11:01) Odpowiedz 00

    Niestety urzędy nie pomagają, a profilowanie wręcz szkodzi !!! Bo ogranicza pomoc mozliwą do uzyskania lepszych kwalifikacji do podjecia pracy... Najgorzej mają ludzie po 30 stym roku życia, bo o nich wogóle sie nie myśli ustalając jakąkolwiek pomoc !!!

  • Tadeusz(2014-07-29 09:49) Odpowiedz 00

    Czy o to Panu min.Kamysz chodziło, praktykę zdobył Pan w programie "Pilotaż"!!! Medialna walka z bezrobociem ...

  • marion(2015-04-01 12:10) Odpowiedz 01

    a próbowaliście szukać pracy nie przez urząd pracy tylko przez na przykład agencje?
    Mi poleciła znajoma ciekawą stronę i szybko znalazłam pracę :)
    polecam wejść na rekrutacyjna rewolucja

  • Niezadowolony(2014-09-02 10:00) Odpowiedz 00

    Kolejne życiowe udogodnienia dla bezrobotnych. Jestem już 4 lata bez pracy i zasiłku. Żeby coś z tym zrobić w tym czasie ukończyłem dwa kierunki policealne - oczywiście żadnych dotacji na ten cel nie otrzymałem. Jako długoletni bezrobotny zapewne wsadzą mnie do worka nr 3. Tak więc kolejne marnowanie czasu na dojazd do nich i wystawanie w przyjemniackich kolejkach jak za PRL-u i selekcja na lepszych i gorszych. Rzecznik praw obywatelskich jakoś nie dostrzega że ludzie są tak traktowani. Proponuję żeby przy pośredniakach dobudować stosowne rampy i jak przed obozem pracy dokonywać selekcji na zewnątrz: gas; arbeit; gas; arbeit... oczywiście arbeit za free!

  • hans(2014-07-29 12:19) Odpowiedz 01

    urzędy pracy są niepotrzebne; trzeba zrobić jak na Zachodzie - Agencje Pracy które szukają pracy dla bezrobotnych - jeśli taka agencja znajdzie pracę bezrobotnemu i go zatrudnią, to bezrobotny (były już) swoją pierwszą pensję przekazuje agencji jako wynagrodzenie za znalezienie pracy i wszyscy są zadowoleni - bezrobotny bo ma pracę, pracodawca bo ma pracownika i agencja bo dostała swoją prowizję za uczciwą usługę, proste?, tylko w Polsce się nie da, bo urzędy muszą zatrudniać rodziny i znajomych polityków i samorządowców i się marnotrawi pieniądze na profilowanie i inne bzdury

  • dora(2014-07-29 20:31) Odpowiedz 00

    mam podobne spostrzeżenia do "bezrobotna59+"; ale to jest niestety rzadkie zjawisko; ktoś to stale pracuje nie może nie zauważac problemów ludzi obok

  • Andrzej(2014-07-30 09:50) Odpowiedz 00

    Urzędy pracy nie dają pracy ale winne pośredniczyć w zatrudnieniu. Ale tego nie robią. Pracy nie dają pracodawcy - oni tylko zatrudniają - pracę dajemy my konsumenci nabywający towary i usługi. Więc żaden tz. pracodawca nie da zatrudnienia jak nie będzie jemu opłacało się zatrudnić kolejną osobę MÓSICIE WRESZCIE TO ZROZUMIEĆ. Żadne wsparcia, profilowania i inne bzdury tego nie rozwiążą. To proste - jest zarobek i zysk - jest dodatkowe miejsce pracy. A do Pani Luby - jeżeli 4 osoby z Pani firmy znalaży 200 osobom miejsce pracy to - BŁAGAM Panią o dane kontaktowe do tak zacnej firmy na niniejszym fofum. Myślę że gazeta prawna w ramach wyższych celów pozwoli na taką krypto relkamę.

    Wiem, wiem że jestem naiwny. Żdnych informacji nie będzie, bo to blef. To efekt tz. anonimowości internetu. Można różne rzeczy pisać. Jak nas nie widzą, to lubimy wszystkich obrażać - Pan czy Pani KAWA. Tylko żal ludzi, którm Pani Luba dała nadzieję. Tak nadzieję, bo tylko tyle może zaoferować, nie pracę. W Pani wypowiedzi jest ciekawy element mówiący o prawdziwości informacji: "Delegowanie usług poza urząd". Chce więc Pani robić to co urząd pracy tylko za jego pieniądze. A wcześniej mówi Pani że "to truchło trzeba rozwalić". Coś tu ś ... Kochani myślenie nie boli.

  • Fajnie na fotce te "bezrobotny" wygląda.(2014-07-29 14:34) Odpowiedz 00

    Tak naprawdę bezrobocie zafudowane Polakom przez rządy matołka, to bezdomnośc, samobójstwa, bezdzietność, beznadzieja. tylko resortowe media całe w skowronkach i ich redachtory.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama