Rząd blokuje reformę służby cywilnej

autor: Artur Radwan12.02.2013, 07:06; Aktualizacja: 12.02.2013, 08:26
Na zmiany czekają jednak nie tylko urzędnicy, ale także petenci.

Na zmiany czekają jednak nie tylko urzędnicy, ale także petenci.źródło: ShutterStock

Dyrektorzy generalni służby cywilnej chcieliby częściej oceniać urzędników i uelastycznić czas ich pracy. Brakuje im jednak poparcia rządzących.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (25)

  • skarbona(2013-02-12 07:47) Zgłoś naruszenie 00

    Pani redaktorze. Zaczynam niepokoić się o Pana. Pan broni urzędników?! Koniec świata!

    Problem z SC to nie tylko brak możliwości odebrania nadgodzin, ale i brak podwyżek od 2008r. I kwota bazowa, która stanowi już tylko ok. 60% kwoty bazowej "biednych" nauczycieli!

    Odpowiedz
  • k.k(2013-02-12 07:55) Zgłoś naruszenie 00

    Proszę o reformę całej sfery budżetowej. Przede wszystkim nauczycieli, mundurowych i samorządowców, a następnie służbe cywilną. Jeżeli mamy oceniać pracę to chyba wszystkich. Ale jest pomysł jak zabrać jednym i kupwać poparcie innych grup zawodowych.

    Odpowiedz
  • krol(2013-02-12 08:04) Zgłoś naruszenie 00

    Blokuje również ustawę deregulującą dostęp do zawodów

    Odpowiedz
  • wit(2013-02-12 08:25) Zgłoś naruszenie 01

    Który urzędnik pracuje po godzinach swojej pracy???.
    13 - nastki, 14 - nastki , to jest coś o czym nikt poza tzw. "strefą "nie ma zielonego pojęcia.
    Niech Pan nie opowiada "głupot" o pracy tzw. urzędników.

    Odpowiedz
  • 007KAL(2013-02-12 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    Problem do dyskusji... "czy za dobre wykonywanie pracy należy się coś więcej niż płaca/zapłata". Moim zdaniem nie ! Nagrody, 13-tki są czymś "ekstra", więc powinny być "za coś ekstra". Za byle jaką pracę powinny być kary - np. brak "części zmiennej wynagrodzenia. Ta zmienna część wynagrodzenie nie powinna być nazywana "premią".. Pojawia się pytanie "kto sprawiedliwie będzie to wyceniał na każdym szczeblu... Pewnie formalnie Lud, ale ważne jest kto w praktyce - Król, I Sekretarz, Dyrektoriat, Rada Starszych, Wódz... ?

    Odpowiedz
  • kacperek(2013-02-12 08:44) Zgłoś naruszenie 00

    PO co Tuskowi służba cywilna?Oni maja całą armię POciotków chrzesnioków i innych debilnych bąków.Tak dzieje się we wszystkich urzędach od gmin poczynając.Nie liczą się kompetencje lecz układ.Stad tylu durnych prokuratorów i urzędasów bojących się podejmowania merytorycznych decyzji i przewlekania procesu decyzyjnego.Za błędne decyzje nikt nie ponosi odpowiedzialności a wręcz jest nagradzany.Jest to ************* najwyższego lotu.Afera goni aferę ,tylko pismaki ze strachu o własne dupy tego nie chcą widzieć! Straszyć IV RP,o do tego to są pierwsi .

    Odpowiedz
  • der(2013-02-12 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    poco to było dokładac 400 tysiecy urzedników jeśli oni nie maja zajecia i kosztuje to skarb miliony złotych, cała reforma samorządowa jest do poprawki

    Odpowiedz
  • Urząd ds. Likwidacji Słuzby Cywilnej(2013-02-12 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    SLD stworzyło normalny system... a potem zaczęły sie przekręty.

    No bo co robić jak nie mozna było Politycznego czyli swego przygłupa wsadzic na stołek.

    Więc marginalizacja i cięcia. Niedługo na Gońca w Urzedzie trzeba bedzie mieć Doktorat i 5 fakultetów...

    A Derektorem ...zostanie ktoś pokroju Serafina z PSL albo gej z Ruchu.

    Odpowiedz
  • obywatelka(2013-02-12 09:58) Zgłoś naruszenie 00

    do kacperka
    Jestem Twojego zdania i co mamy z tego???Absolutnie stanęliśmy nad przepaścią i zdążamy do unicestwienia kraju i wyrugowania narodu BRAWO Tuskowy ludku!!! ze swoją ekipą

    Odpowiedz
  • nmmmmmmm(2013-02-12 10:31) Zgłoś naruszenie 00

    Rząd stworzył burdel rodzinny. Każdy to wie - oni są jak NOWTWÓR,

    Odpowiedz
  • anonim(2013-02-12 10:50) Zgłoś naruszenie 00

    Reformę służby cywilnej powinno się zacząć od weryfikacji urzędników tej służby. Większość z nich to żadna służba cywilna to pracownicy wykonujący podstawowe czynności biurowe, za dużo większe pieniądze i przywileje niż inni urzędnicy wykonujący podobne czynności.

    Odpowiedz
  • Żarówka(2013-02-12 11:24) Zgłoś naruszenie 00

    Gdzie jest Jaromir i jego światłe przemyślenia na temat administracji ? Jak się ma służba cywilna w Maywood w Kalifornii i co na ten temat ma do powiedzenia niejaki Ryszrad - kumpel Jaromira ?

    Odpowiedz
  • pragmatyka(2013-02-12 11:36) Zgłoś naruszenie 00

    Tworzenie służby cywilnej to była kolejna z nieudanych reform.
    Zwykły urzędnik zrobi taką samą pracę jak ten urzędnik ze służby cywilnej. A jak chcę mieć urzędnika znającego chiński to sobie takiego zatrudniam.
    Służba cywilna to zbędny wydatek. W zamian nie ma wystarczających korzyści uzasadniających istnienie takiej organizacji.

    Odpowiedz
  • Żarówka(2013-02-12 11:52) Zgłoś naruszenie 00

    @13 celem stworzenia Służby Cywilnej miał być korpus apolitycznych i trudnych do usunięcia urzedników (fachowców), którymi obsadzano by stanowiska "niepolityczne" - np. od wojewody w dół (z dyrektorem generalnym urzędu włącznie). Jak zwykle u nas zaczęto majstrować przy tym pomyśle dlatego, że wyższe stanowiska w administracji publicznej są traktowane jako sfera łupów. Wymogi stawiane przez ustawę o służbie cywilnej okazały się nie do przeskoczenia dla "zaplecza politycznego", którego oddanie trzeba było odpowiednio gratyfikować. Stąd też obsadzano stanowiska tzw. p.o. (pełniącymi obowiązki), którzy nie byli wyłaniania w drodze konkursów. Zamknęło to drogę do awansu ludziom ambitnym, znajacym się na czymkolwiek, a w efekcie tzw. służba cywilna stała się karykaturą samej siebie. Prosze przeprowadzić eksperyment i sprawdzić jakie wymagania są na dowolne stanowisko merytoryczne w jakimkolwiek urzędzie (np. w ministerstwie lub urzędzie wojewódzkim) i czy osoba piastujaca funkcję organu w tymże urzędzie je spełnia. Innymi słowy podwładny ma być 1000 razy bardziej kompetentny od przełożonego. No to nic dziwnego, ze przełożony otacza się miernotami, bo inaczej czułby się zagrożony.

    Odpowiedz
  • wojsiek(2013-02-12 12:38) Zgłoś naruszenie 00

    Służby cywilne oraz mianowani urzędnicy państwowi zostali zlikwidowani przez Kaczyńskiego w 2009 r.sam jestem tego przykładem nie wiem po co reformować skoro miliony trzeba przeznaczyć na odszkodowania za nieprzemyślane decyzje

    Odpowiedz
  • Zosia(2013-02-12 16:11) Zgłoś naruszenie 00

    Ale kto pracuje ponad godziny w administracji rządowej? Jedynie ci, którzy są zatrudniani razem z przychodzącym nowym ministrami bądź prezesami urzędów, bo im zależy na wynikach pracy swoich przełożonych. Trzeba przyznać, że im się należą dodatkowe pieniądze. Reszta wychodzi "równo z gwizdkiem", a w czasie godzin pracy załatwia prywatne sprawy wychodząc, bądź korzystając z telefonu służbowego. Dlatego administracja tyle kosztuje państwo. A ci urzędnicy, którzy zostają po zmianach szefów, tylko korzystają. W zamian nie dając z siebie nic.

    Odpowiedz
  • mifin@wp.pl(2013-02-12 16:14) Zgłoś naruszenie 00

    Najpierw Kaczyński dokonał "rewolucyjnej nowelizacji", a potem Tusk tę nowelizację poprawił.
    W efekcie mamy to co mamy, czyli zamiast oficjalnego wsadzania na stołki swoich, wsadzanie na stołki "najlepszych". "Najlepszych" w rozumieniu swoich.
    Kiedyś SLD - z pogrobowcami - stworzyła system kierowania państwem za pomoca janczarów z KSAP - teraz PO stworzyła system RP jako "rodzinnego biznesu".

    Odpowiedz
  • !!!(2013-02-12 16:50) Zgłoś naruszenie 00

    Im więcej urzędów i urzędników , tym więcej pazernych nieudaczników, debili , którzy destabilizują tej kraj i reszcie, która na nich pracuje nie pozwolą żyć i prowadzić działalność z której efektów żyje całkiem nieźle cała budżetówka do sejmu i senatu / nie wiem po co ten drugi /.!!!

    Odpowiedz
  • realista(2013-02-12 21:21) Zgłoś naruszenie 00

    Rząd blokuje też deregulacje zawodów,a przy tak ogromnym bezrobociu lecimy w przepaść.Wysłuchiwanie bzdetów, typu-troska o klienta i bezpieczeństwo przez broniących koryta powinno być gaszone przykładem z pańśtw starej UE,gdzie jest regulowane tylko kilka zawodów.

    Odpowiedz
  • Bert(2013-02-12 22:18) Zgłoś naruszenie 00

    No cóż, pan Radwan nadal w natarciu. Tym razem nieco zaowalowanym celem ataku - Brudziński. A dlaczego on. Ano dlatego, że pierwszy raz od czterech lat napisał coś sensownego i to w odpowiedzi na paranoiczną nagonkę w mediach, w tym w DGP na urzędników, z powodu wypłacenia im nagród. Otóż Szef Słuzby cywilnej zebrał sie na odwagę i w oparciu o niepodważalne dane wykazał, że :
    - Słuzba cywilna w Polsce jest jedną z najmniej licznych w Europie,
    - zarobki w Słuzbie cywilnej nalężą do najniższych w Europie,
    - od czterech lat realne wynagrodzenia w Słuzbie cywilnej (łącznie z tak krytykowanymi premiami) systematycznie spadają, podczas gdy w gospodarce rosną,
    - w Służbie cywilnej pracuje dwa razy więcej ludzi z wyższym wykształceniem niz w gospodarce, co uzasadnia wyższe przecietne wynagrodzenie niz w gospodarce. (Ja bym dodał, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce jest zaniżone przez zafałszowane dane uzyskiwane od przedsiębiorców o ok.40%).
    Rząd Panie Radwan niczego nie blokuje. Żeby coś blokować trzeba sie chociaz trochę na tym znać. Ani rząd ani Pan, redektorze nie macie zielonego pojęcia o tym jak powinno funkcjonować państwo oraz jego administracja. Piszę to na podstawie kilkuletniej wnikliwej obserwacji. Rząd chce tylko żeby niezależna , apolityczna, profesjonalna słuzba cywilna - najlepiej wogóle wyparowała, ponieważ złodziejom i oszustom z zaplecza politycznego PO te 122.000 urzędników tylko zawadzają w kręceniu lodów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama