statystyki

Pracownik po urlopie wychowawczym wraca na to samo stanowisko. Co jeśli już go nie ma?

21.09.2012, 07:31; Aktualizacja: 21.09.2012, 11:02
Podczas urlopu wychowawczego wolno pracować na część etatu.

Podczas urlopu wychowawczego wolno pracować na część etatu.źródło: ShutterStock

Pani Agnieszka pracuje w starostwie od sześciu lat. Teraz jest na urlopie wychowawczym. Sama wychowuje dwójkę maluchów. Postanowiła przerwać urlop, bo z pieniędzmi było bardzo krucho. Babcia obiecała pomóc przy dzieciach. Urzędniczka napisała więc pismo z prośbą o przywrócenie do pracy. Wtedy okazało się, że jej stanowiska już nie ma.

Reklama


Reklama


Szef, starosta, zaproponował pani Agnieszce w zamian pracę nauczycielki, zgodną zresztą z kwalifikacjami.

– To jednak oznacza podpisanie umowy o pracę z dyrektorem szkoły – wyjaśnił.

I stwierdził, że teraz powinna napisać wypowiedzenie dotychczasowej umowy o pracę (w starostwie) za porozumieniem stron. Nie dano jej jednak do podpisania nowego kontraktu. Pani Agnieszka się wystraszyła: to wszystko palcem na wodzie pisane.

– Nikt nie odpowiedział na moje pismo o przywrócenie do pracy, tylko ze mną rozmawiano, nie mam żadnego dokumentu potwierdzającego obietnicę. Jak mogę zwolnić się na własną prośbę – denerwuje się nasza czytelniczka.

Wątpliwości pani Agnieszki są uzasadnione. Przykre, że taka sprawa zdarzyła się w starostwie, organie administracji samorządowej, która powinna być wzorem przestrzegania prawa. Pan starosta chciał jednak zaoszczędzić trochę pieniędzy, składając urzędniczce taką propozycję. Tymczasem ma on obowiązek, jak wszyscy pracodawcy, przyjąć ją do pracy po urlopie wychowawczym na to samo lub podobne stanowisko i z co najmniej taką samą pensją. Niestety, zdarza się, że pracodawca, gdy pracownik zakończy urlop wychowawczy, daje mu wypowiedzenie, tłumacząc, że jego stanowisko pracy już nie istnieje lub że ma już inną osobę na to miejsce. To niezgodne z prawem. Pani Agnieszka może więc zwrócić się ze skargą do Państwowej Inspekcji Pracy lub do Sądu Pracy. Zanim jednak to zrobi, warto, by – świadoma swoich praw – powróciła do negocjacji. Co może zyskać?

Do pracy wrócić musi. Gdy obejmie dotychczasowe stanowisko, pracodawca może jej wręczyć wypowiedzenie umowy o pracę, tyle że z przyczyn niedotyczących pracownika. Likwidacja stanowiska jest dopuszczalnym powodem rozwiązania umowy z tzw. przyczyn dotyczących zakładu pracy, ale wtedy pani Agnieszka będzie pod szczególną ochroną.

Po pierwsze przysługuje jej okres wypowiedzenia. Przy umowie na czas nieokreślony wynosi on:

● 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy,

● 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy,

● 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata. To jest przypadek pani Agnieszki. Pracodawca może skrócić okres wypowiedzenia do 1 miesiąca, ale musi wtedy wypłacić mu odszkodowanie w postaci pensji za kolejne dwa miesiące.

W zależności od stażu pracy osobie zwalnianej z powodu likwidacji stanowiska przysługuje też odprawa w wysokości:

● jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli była zatrudniona u tego pracodawcy krócej niż 2 lata,

● dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli była zatrudniona u tego pracodawcy od 2 do 8 lat,

● trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli była zatrudniona u tego pracodawcy ponad 8 lat.

Podczas urlopu wychowawczego wolno pracować na część etatu także u innego pracodawcy, pod warunkiem że nie przeszkadza to w równoczesnym sprawowaniu bezpośredniej opieki nad dzieckiem

Podstawa prawna

Ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2003 r. nr 90, poz. 844 ze zm.).

Art. 186 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze. zm.).

ODPOWIEDŹ EKSPERTA

Danuta Rutkowska, rzecznik Głównej Inspekcji Pracy

Pracownik może zrezygnować z urlopu wychowawczego w każdym czasie za zgodą pracodawcy, a jeśli nastąpi to najpóźniej na 30 dni przed terminem zamierzonego podjęcia pracy, jedynie po zawiadomieniu pracodawcy.

Po zakończeniu urlopu wychowawczego następuje wznowienie stosunku pracy, niewymagające jednak wniosku pracownika o przywrócenie do pracy, ponieważ stosunek pracy uległ tylko zawieszeniu, a nie zakończeniu. Pracodawca ma obowiązek dopuścić pracownika do pracy na dotychczasowym stanowisku. Jeżeli nie jest to możliwe, powinien mu zaproponować równorzędne z zajmowanym przed urlopem stanowisko, odpowiadające kwalifikacjom pracownika, zgodnie z art. 1864 k.p., bez potrzeby stosowania wypowiedzenia umowy o pracę.

Jeśli pracodawca nie dysponuje takim stanowiskiem, może wypowiedzieć pracownikowi umowę na zasadach ogólnych, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 3 listopada 1994 r. (I PRN 77/94). Zwykle w takiej sytuacji pracownik będzie miał prawo do odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników.

Niedopuszczenie pracownika do pracy rodzi po jego stronie roszczenie o dopuszczenie do pracy, a po spełnieniu przesłanek art. 81 par. 1 k.p. także roszczenie o wypłatę wynagrodzenia za czas niewykonywania pracy, jeżeli pracownik był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy.

Małgorzata Raczkowska

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Prawnik(2012-09-21 09:33) Odpowiedz 00

    Pani Agnieszka powinna zlozyc wniosek o obnizenie wymiaru etatowego na przyklad do 3/4 etatu. W takim przypadku przez 12 miesiecy podlega ochronie stosunku pracy. Z tej pozycji lepiej sie negocjuje.

  • matkanawychowawczym(2012-09-21 17:36) Odpowiedz 00

    świetnie rozumiem tą sytuację ponieważ spotkało mnie prawie to samo. Również pracuję w starostwie i również przebywałam na urlopie wychowawczym, urlop wychowawczy zaplanował na okres jednego roku po urlopie macierzyńskim, po tym czasie chcąc wrócić do pracy usłyszałam od pana starosty, że i tu cytuję: "ja pani absolutnie nie grożę, ale jeśli wróci teraz pani do pracy to dostanie pani wypowiedzenie, na razie jest kto inny na zastępstwie za panią i ta osoba też potrzebuje pracy, a jeśli pani wrócić to możemy mieć trudną sytuację - będą przesunięcia i zwolnienia szkoda stracić taką pracę, proszę przedłużyć swój urlop wychowawczy o co najmniej rok" po tym co usłyszałam byłam w szoku ponieważ w domu też odczuwamy brak dodatkowej gotówki a babcia zgodziła się zajmować wnuczką chciałam wrócić do pracy, zapytałam jeszcze pana starostę jaką mam gwarancję że po roku czasu nie usłyszę tego samego, to odpowiedział mi że żadną.
    To jak traktuje się matki jest okropne, później ludzie się dziwią że jest mały przyrost naturalny, wielka ochrona matek, a kto mi zagwarantuje powrót do pracy? nie nagrałam tej rozmowy więc nie mam żadnego dowodu przed sądem pracy że coś takiego usłyszałam, jest tylko moje słowo przeciwko słowu szefa. I po co to wszystko? tylko po to żeby dalej mógł szerzyć się nepotyzm, bo moje stanowisko zajmuje teraz krewna.

  • Obiektywny(2012-10-04 10:58) Odpowiedz 00

    W opisanej sytuacji ...ale też mi łaska pracodawcy: "będzie pod szczególną ochroną" ...wszystko odwlecze się w czasie o okres wypowiedzenia (max. 3 m-ce) i później już "szczególnej ochrony" nie będzie... Smutne ale taka jest POlska rzeczywistość. W pełni zgadzam się z przedmówczynią - niech nikt się nie dziwi że w takich realiach jest niski przyrost naturalny...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama