Jeśli poczta nie zmieści się w wyznaczonym terminie, reklamację uznaje się za uzasadnioną. Tak też było w przypadku naszego czytelnika. Niestety, nie oznacza to automatycznie wypłaty odszkodowania. Ustawodawca ściśle wyznaczył przypadki, w których za niewykonanie lub nienależyte wykonanie usługi klientowi przysługuje rekompensata w określonej wysokości. Odszkodowanie należy się np. za zagubienie lub uszkodzenie przez pocztę przesyłki poleconej lub paczki. Jednakowe zasady dotyczą wszystkich operatorów oferujących usługi pocztowe. – W związku z takim brzmieniem przepisów, o ile żądanie reklamującego usługę pocztową wykracza poza ustawowy katalog przypadków, w których należne jest odszkodowanie, operator pocztowy, mimo iż uznaje reklamację za zasadną w zgłoszonym przez reklamującego zakresie, nie przyznaje odszkodowania z uwagi na brak w przepisach obowiązku przyznania takiej rekompensaty – wyjaśnia Monika Radecka z Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Instytucja ta prowadzi postępowania mediacyjne w sporach pomiędzy klientami a operatorami pocztowymi.

W konsekwencji, nawet jeśli operator uznał reklamację, to i tak nie ma obowiązku wypłacać stosownej rekompensaty. 

Podstawa prawna

Art. 87–90 ustawy z 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1113 ze zm.). Par. 3, 9, 14 rozporządzenia ministra administracji i cyfryzacji z 26 listopada 2013 r. w sprawie reklamacji usługi pocztowej (Dz.U. poz. 1468).