statystyki

W 2016 r. zacznie się walka o polską ziemię?

autor: Małgorzata Kwiatkowska16.04.2014, 19:00
Osoby związane z rynkiem inwestycji w grunty rolne nie ukrywają, że cudzoziemcy mają coraz większy apetyt na kupno gruntów w Polsce.

Osoby związane z rynkiem inwestycji w grunty rolne nie ukrywają, że cudzoziemcy mają coraz większy apetyt na kupno gruntów w Polsce.źródło: ShutterStock

Ideę Unii bez granic czeka trudny egzamin: w nowych krajach członkowskich budzą się spory o swobodny dostęp do gruntów rolnych. Polska na dyskusję o zasadach, na jakich uwolni dostęp do ziemi rolnej, ma nieco więcej czasu, bo wstępując do Unii, wynegocjowała rekordowy, aż 12-letni okres przejściowy. Równy dostęp do rynku musimy zapewnić innym obywatelom UE od maja 2016 r. Ale podobnie jak w pozostałych „nowych” krajach UE coraz częściej i u nas pojawiają się pytania o potencjalne skutki tego zobowiązania.

Reklama


Reklama


Sygnałem, że znoszenie ograniczeń w zakupie ziemi rolnej w tzw. nowych krajach Unii Europejskiej nie będzie procesem łatwym, były wydarzenia w Bułgarii. W traktacie akcesyjnym kraj ten zobowiązał się, że w styczniu 2014 r. umożliwi swobodny zakup gruntów obywatelom innych państw UE. Tymczasem jesienią 2013 r., z inicjatywy nacjonalistycznej partii Ataka, bułgarski parlament zdecydował o przedłużeniu zakazu aż do 2020 r. Zwolennicy przedłużenia moratorium argumentowali, że jest to konieczne m.in. z powodu ryzyka gwałtownego wzrostu cen gruntów po otwarciu rynku. Nie zraziła ich możliwość nałożenia na kraj sankcji przez Komisję Europejską. Forsowane przez nich rozwiązanie ostatecznie nie weszło w życie, bo przedłużenie zakazu unieważnił Trybunał Konstytucyjny Republiki Bułgarskiej.

Koniec ochrony

Aż tak radykalnych nastrojów nie było w Rumunii, która także w styczniu tego roku otworzyła rynek ziemi rolnej. Rząd i parlament pracowały jednak w trybie pilnym nad nowymi zasadami obrotu gruntami. Zgodnie z nowymi przepisami prawo pierwokupu przy sprzedaży będą mieli m.in. współwłaściciele gruntu, jego dzierżawcy lub sąsiedzi. Przyjęte przez parlament przepisy analizuje właśnie Komisja Europejska.

Średnie ceny gruntów rolnych w Europie

Średnie ceny gruntów rolnych w Europie

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Niezależnie od tego, na jakich zasadach cudzoziemcy ostatecznie będą kupować ziemię w Rumunii, i tak są tam już zadomowieni. Według ostatnich oficjalnych informacji rumuńskiego ministerstwa rolnictwa są bowiem właścicielami ponad 700 tys. ha ziemi rolnej, czyli 8,5 proc. ogólnego areału gruntów. Prawie połowa gruntów przypada na inwestorów z Włoch, Niemiec i... krajów arabskich. Kolejne miejsca zajmują właściciele z Węgier, Austrii i Hiszpanii, Danii, Holandii i Grecji. W tym gronie pojawiają się też podmioty należące do spółek zarejestrowanych na Malcie, Cyprze, w Monako, San Marino i Luksemburgu. Skąd tak duży udział cudzoziemców we własności? Odpowiedź przynosi Ambasada Polski w Bukareszcie, która podaje, że zakaz nabywania ziemi rolnej przez cudzoziemców związany z wejściem Rumunii do UE zawierał jeden ważny wyjątek – nie dotyczył rezydentów, czyli osób prawnych zarejestrowanych w Rumunii (w tym spółek ze 100-proc. udziałem kapitału zagranicznego) oraz osób fizycznych zamieszkałych na stałe w Rumunii.

Nie zmienia to faktu, że niedawno głośnym echem odbiły się w Rumunii informacje wydawanego w Transylwanii dziennika „Kronika”. Powołując się na rozmowę z attaché ambasady Węgier Szabo Jozsefem Andorem, gazeta podała, że węgierski rząd planuje zakupy ziemi w tym regionie w zamian za np. dożywotnią rentę. Ziemia miałaby trafiać później m.in. do młodych osób, które chcą żyć z rolnictwa, ale nie stać ich na kupno gruntów. Dyplomata miał nie ukrywać, że celem programu jest wsparcie licznej w tej części kraju mniejszości węgierskiej. Ambasador Węgier zaprzeczył później istnieniu takich planów. Jak podały węgierskie media, attaché w styczniu zakończył pracę w Rumunii.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • TRAGEDIA(2014-12-27 19:04) Odpowiedz 10

    to się nazywa NEOKOLONIALIZM- POlska będzie już calkim sprzedana, nie długo to już do lasu nie bezie można wejść bo będzie niemiecki.

  • KP(2015-02-27 17:10) Odpowiedz 10

    Moja ziemia - moja własność. mam prawo sprzedać ją komu chcę za przyzwoitą cenę. Jak państwo chce niech zapłaci tyle ile obcokrajowiec. Z utęsknieniem czekam na możliwość sprzedaży ziemi komu chcę. Zmiana tego stanu rzeczy to próba przejęcia przez to oszukańcze Państwo mojej własności lub uczynienie ze mnie niewiolnika - chłopa pańszczyźnianego przywiązanego do ziemi. Nienawidzę tego Państwa i życzę mu aby cała ziemia przeszła w lepsze ręcę niż w łapy złodzieji - bo tylko tacy są w polityce polskiej.

  • ano(2014-04-17 07:41) Odpowiedz 00

    Niezłe ziółka mają Bułgarzy w swoim trybunale, a w zasadzie chwasty. Litwini będą głosować z powodu wieloletniej utraty niepodległości. tylko my nigdy nie utraciliśmy niepodległości i jakoś nikt do tej pory nie wałczył i nie stracił życia w walce o wolny kraj ,czyli między innymi o ziemię , pewnie dlatego te elity polityczne lekką rączką i z radością pozbędą siię jej dużej części.

  • xxx(2014-04-18 09:25) Odpowiedz 00

    jak sprzedawaliście polskie zakłady to nie było problemu.każdy posiadacz ziemi powinien ma prawo sprzedać każdemu kto zapłaci.chyba że znowu w myśl ustawy rządowej.wykupią biznesmeni-politycy a potem sprzedadzą z zyskiem unijnym biznesmenom-kolesiom

  • kp(2014-04-17 19:53) Odpowiedz 00

    SKANDAL

  • MELA(2014-07-06 21:25) Odpowiedz 00

    NIEKTÓRZY ROLNICY CZEKAJĄ KIEDY BEDĄ MOGLI SPRZEDAĆ ZIEMIĘ ZA TAKĄ CENĘ JAKĄ BĘDA CHCIELI. POLSKI ROLNIK NIEMA PIENIEDZY.

  • Mandark(2015-11-29 18:30) Odpowiedz 00

    Szkoda, że ucierpią na tym zwykli Polacy, którzy chcą kupić działkę gdzieś za miastem. W porę się obudziłem i niecałe dwa miesiące temu kupiłem działkę nad jeziorem, na Pojezierzu Dobrzyńskim. Cicha, spokojna okolica. Z tego co wiem, to są tam jeszcze działki do sprzedania. Najłatwiej wpisać w wyszukiwarkę moje miejsce, zadzwonić, zapytać..

  • prawos(2014-11-12 11:25) Odpowiedz 00

    U nas teraz można świetnie zainwestować, ale rynek cały czas czeka na kapitał. Prawda jest taka, że wyceny nieruchomości nie były tak niskie od bardzo dawna, a JARTOM posiada atrakcyjne lokalizacje w całym mieście. Tylko kto je wykorzysta?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama