Jeszcze nie mają odwagi podnosić stawek, ale duży popyt na mieszkania spowodował, że nie są już tak elastyczni. A analitycy coraz częściej mówią o powrocie tendencji wzrostowej
Rok temu w Warszawie, największym rynku mieszkaniowym w kraju, można było bez większych problemów wynegocjować u dewelopera obniżenie ceny wyjściowej mieszkania o 7–8 proc. – Teraz osiągnięciem jest 2-proc. upust – mówi Katarzyna Kuniewicz z firmy Reas, monitorującej rynek deweloperski w największych aglomeracjach.
Michał Tokarz, menedżer ds. rynku pierwotnego w agencji Home Broker, która w 2013 r. pośredniczyła w sprzedaży ponad 4,8 tys. lokali na rynku pierwotnym, wskazuje, że w największych miastach maksymalny upust od ceny wyjściowej wynosił w ubiegłym roku nawet ok. 10 proc. – Obecnie to najwyżej 5 proc., a średni poziom to zwykle 2–3 proc. – dodaje.