statystyki

Deweloperzy mają się świetnie: Koniec z atrakcyjnymi cenami mieszkań?

autor: Małgorzata Kwiatkowska09.07.2013, 07:00; Aktualizacja: 09.07.2013, 08:42
Nieruchomość

Nieruchomośćźródło: ShutterStock

Deweloperzy kuszą klientów do swoich inwestycji promocjami i akcjami marketingowymi. Pomysł na lato to rodzinny piknik z DJ-em i jazdą konną dla dzieci. Rodzina się bawi, a ty w tym czasie kupujesz mieszkanie. W dodatku z indywidualnym projektem architektonicznym i wykończeniem lokalu w cenie. Do tego deweloper może dorzucić garaż lub miejsce postojowe za pół ceny, kilka tysięcy na zakupy w markecie budowlanym, a nawet pokrycie kosztów ubezpieczenia mieszkania i finansowanie odsetek od kredytu hipotecznego przez rok.

Reklama


Reklama


Tego rodzaju propozycje można znaleźć m.in. w ofercie Dom Development, największego pod względem sprzedaży dewelopera w kraju, a także w Archicomie, jednej z większych firm z branży we Wrocławiu, Atalu działającym w kilku największych miastach w Polsce czy Marvipolu notującym rekordową sprzedaż w Warszawie.

Sprzedaż nowych mieszkań w Polsce

Sprzedaż nowych mieszkań w Polsce

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Pierwsze półrocze roku pod względem sprzedaży było dla branży zaskakująco dobre, choć z końcem 2012 r. wygasł rządowy program Rodzina na Swoim. Ale konkurencja jest duża, trzeba się czymś wyróżnić z grona innych deweloperów – mówi DGP członek zarządu jednej ze spółek prowadzących inwestycje w kilku miastach.

Wielu dobrze radzących sobie deweloperów dzięki atrakcyjnym promocjom chce umocnić swoją pozycję w branży oraz na lokalnych rynkach, zanim jeszcze gospodarka wróci na ścieżkę wzrostu, a sprzedaż mieszkań przyspieszy. Specjaliści wskazują, że minęły już czasy, kiedy branża w lipcu i sierpniu zapadała w letni sen, bo wszyscy wyjechali na wakacje. W największych miastach coraz więcej ludzi korzysta z dłuższego dnia i braku korków, aby rozejrzeć się za nowym mieszkaniem.

Ale część deweloperów zapowiada, że sprzedaż idzie im tak dobrze, iż nie zamierzają na razie przyciągać kupujących specjalnymi zachętami.

Nadszedł czas na odwyk od dużych upustów i promocji – zapowiada część deweloperów

W ciągu ostatnich dwóch lat branża mieszkaniowa przyzwyczaiła klientów do ustępstw. Szczególnie mocno o ich zainteresowanie firmy walczyły w ubiegłym roku, kiedy liczba lokali w ofercie branży wzrosła do rekordowych niemal 57 tys., a banki z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej przykręciły kurki z kredytami. Walka polegała na oferowaniu wyjątkowych promocji cenowych czy dodatkowych usług w cenie.

– Klienci tak się do tego przyzwyczaili, że pytanie o upusty i dodatkowe zachęty od deweloperów jest podstawowe w czasie pierwszego spotkania u pośredników – mówi Bartosz Jankowski, menedżer ds. rynku pierwotnego w sieci Home Broker.

Wielu deweloperów, także tych chwalących się wzrostem sprzedaży, nadal przyciąga w ten sposób chętnych, ale część już oficjalnie zapowiada, że sprzedaż idzie im tak dobrze, że nie zamierzają już kusić specjalnymi promocjami. – Oferta najatrakcyjniejszych mieszkań na rynku jest coraz bardziej ograniczona, a to sprzyja utrzymywaniu cen na dotychczasowych poziomach – ocenia Michał Sapota, wiceprezes Murapolu, którego sprzedaż w I półroczu wzrosła wobec 2012 r. o niemal 56 proc. do 572 lokali.

Na to, że ceny na rynku pierwotnym zaczynają się stabilizować, zwraca uwagę m.in. pośrednik Emmerson. Według szacunków firmy minimalne spadki średnich cen ofertowych w II kw., od 1,1 proc. do 2 proc., widać było w Krakowie, we Wrocławiu, w Gdańsku oraz Poznaniu. O 0,3 proc. średnia cena wzrosła w Warszawie.

Wielu deweloperów postanowiło skupić się jedynie na reklamowaniu nowych inwestycji wchodzących do sprzedaży lub tych, w których wolne zostały ostatnie mieszkania.

– Poprawa nastrojów wśród klientów i niższe oprocentowanie kredytów hipotecznych będą wspierać popyt na mieszkania i tym samym zmniejszać chęć deweloperów do wprowadzania nowych promocji – ocenia Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development.

Klientom trudniej też o wynegocjowanie obniżki. – Jeszcze w ubiegłym roku można było uzyskać 5–8 proc., a nawet większą obniżkę, teraz upusty skurczyły się do 2–3 proc. Na więcej deweloperzy nie chcą i w wielu przypadkach nie muszą się godzić – mówi Katarzyna Kuniewicz z firmy Reas monitorującej rynek deweloperski.

Dodaje, że liczba wszystkich dostępnych mieszkań spadła na koniec czerwca poniżej 50 tys., a w całym II kw. deweloperzy sprzedali więcej lokali, niż wprowadzili w tym czasie na rynek.

Koniec walki cenowej to szansa na poprawę marż, które ostatnio spadały. Średnia marża brutto na sprzedaży 10 deweloperów z GPW spadła w I kw. do ok. 15 proc. wobec 20,5 przed rokiem. – Utrzymanie się trendu wzrostowego w sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym w drugiej połowie roku powinno pozwolić firmom na dalsze zmniejszanie upustów i promocji, a w przypadku najbardziej atrakcyjnych projektów również na podwyższenie cen, co może znaleźć odzwierciedlenie już w przyszłorocznych wynikach – ocenia Cezary Bernatek, analityk Espirito Santo.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • marek(2013-07-09 19:18) Odpowiedz 00

    zauważyłem, że w moim rodzinnym Poznaniu ceny idą w górę, będzie też trudniej o kredyty i to zdecydowania. Dlatego jakiś miesiąc temu zdecydowalem się na zakup mieszkania od Family House. Mają naprawdę dobre ceny, mimo, że nie ma już programu rodzina na swoim. Radzę nie czekać, aż banki będą robić problemy z kredytami. Najlepiej kupować teraz mieszkania w czasie kryzysu.

  • realista(2013-07-09 10:35) Odpowiedz 00

    Malkontenci niech nie stękają tylko niech zastanowią się jak zorganizować pieniądze na kupno zdołowanych cenowo mieszkań, domów, działek. Bo znowu nie zdążą na coraz szybciej odjeżdżający pociąg. Spadki cen mamy za sobą, a lepiej coś kupić ciekawego nawet na kredyt niż wyrzucać w błoto pieniądze za wynajmowany, cudzy lokal.

  • tyburska(2013-08-31 12:25) Odpowiedz 00

    anna dzięki byłam na ich stronie, a wczesniej slyszalam od znajomej, ze mają sprawdzona ofertę. podobno bardzo fajnie mieszka sie na tym osiedlu lesnym w czapurach. musze sie przejsc do ich biura na polwiejskiej

  • An.na(2013-08-19 15:51) Odpowiedz 00

    jak szukacie czegoś sprawdzonego w Poznaniu, to polecam zapoznać się z ofertą Family House. Nie wiem jakie teraz mają inwestycje, ale brat kupował mieszkania od nich 2 lata temu i bardzo zachwalał.

  • Kazik(2013-08-13 18:08) Odpowiedz 00

    No faktycznie, wybór na tym osiedlu już nieiwielki, ale widzę, że Jandach buduje też przy Grunwaldzkiej i cena jest chyba jeszcze lepsza, przynajmniej tego większego osiedla. Nie znałem firmy, a jak tam jest z wykonaniem?

  • gary(2013-07-09 17:42) Odpowiedz 00

    buchaaaa buhcaaaa od roku piszecie że ceny mieszkań idą w górę ... koniec tanich mieszkań ... tak się zastanawiam zachowujecie się w 21 wieku jak szaman z jakiegoś kraju afryki ... CENY nie pójdą w górę o musicie się z tym pogodzić ... taki art. pokazujecie brak podstawowej wiedzy o ekonomii i w ogóle profesjonalizmu ... będzie tak jak z akcjami ceny mieszkań spadną do takiego poziomu że wam się nawet nie śniło ...jak tylko banki zaczną windykować niespłacane mieszkania

  • guru122(2013-07-09 16:49) Odpowiedz 00

    ALE SIĘ OBŚMIAŁEM!!! Przed nami dłuuuuugie spadki! Obecnie nie ma ŻADNYCH ekonomicznych przesłanek do wzrostu napompowanych cen nieruchomości!!!

  • kulka(2013-07-09 14:40) Odpowiedz 00

    Wydaję mi się,ze ten pociąg stanął na dłużej.I nie wiadomo,kiedy ruszy.
    Wszyscy tylko spekulują ,ale nikt nie wie. Ceny nieruchomości jeszcze pójdą w dół i to pewne co najmniej do 2017 roku. Brak pieniądza wymusi spadek realnych cen nieruchomości.

  • Kazik(2013-08-05 12:41) Odpowiedz 00

    Mazzi, a gdzie są te mieszkania budowane przez Jandach? I co dla Ciebie znaczy perełka cenowa? Nie znam dewelopera niestety, tyle teraz firm działa, że można się pogubić, ale moze faktycznie te mniejsze wciąż oferują te "perełki"...?

  • porebas(2013-07-09 13:14) Odpowiedz 00

    O nie !! No i przegapiliśmy obniżki cen i to już ostatnia chwila na zakup mieszkania ! Już lecę po kredyt bo już taniej to nie będzie skoro tak piszecie. A tak przy okazji to kto sponsorował ten naganiający naiwnych ludzi artykuł ? :)

  • Krach,rozpad unijnego Eurokolchozu i dopiero(2013-07-09 12:50) Odpowiedz 00

    Juz media ameryknskie pisza o rozpadzie totalitarenj unijnej hunty,Anglia chce sie oderwac,kwestia czasu i runie ten Kolchoz zielonej wyspy,runie i rzad PO,SLD(PZPR),PSL (dziwki PRL),Palikotowni,runie to wszystko,ludzie nie beda mieli pieniedzy,wiec chwyca za butelki z benzyna,i POdpala to antynarodowe bagno.Wiezienia zapelnia sie lajdakami i dopiero bedzie odnowa panstw kontynentu Europa (nie myliic Europy z unijna hunta)

  • !(2013-07-09 12:25) Odpowiedz 00

    moim zdaniem takie sponsorowane (niejawnie!!!) artykuły OGŁUPIAJĄCE NARÓD powinny być karane więzieniem

    zwłaszcza za tytuły, które nie mają nic wspólnego z późniejsza treścią, A NA KTÓRYCH WIELE JELENI KOŃCZY LEKTURĘ

  • baca(2013-07-09 12:11) Odpowiedz 00

    do @ 10: realista-Jęzeli potrafisz przedstawić argumenty aby ceny mieszkań miały rosnąć, to słucham ?

    Jak na razie rzeczywistość jest inna a zaklinanie rzeczywistosci nic ci nie pomoże , a realista z ciebie - jak z koziej dupy trąbka .

    Jesteśmy cały czas w trendzie spadkowym i ceny nadal będą spadać co najmniej jeszcze KILKA - kwartałów .A dlaczego ?
    1. ci co mieli kasę lub zdolność kredytową to już kupili.
    2. Młodzi (i nie tylko) na potęgę wyjeżdżają pozostawiając puste M .
    3. Przyrost naturalny katastrofalny .
    4. Starsi umierają zostawiając puste lokale.
    5. Brak polityki socjalnej rządu - imigranci tu się nie osiedlą .
    6. Mieszkania czy domy na cele inwestycyjne kupuje się tam gzie są dobre stopy zwrotu ( można dobrze zarobić )- Polsce to nie grozi.
    7. Kryzys gospodarczy to dopiero nas dotknie i potrzyma.
    8. Coraz więcej owieczek i baranów decyduje się nie wracać na zieloną wyspę (z braku siana ) ,i wiele mniej istotnych czynników .

    No chyba że realisto zaczniesz drukować PLN , jak to uczynił Ben drukując $ bez pokrycia i ceny domów w USA ROSNĄ 10 -12- % ROK/ ROK . serdecznie pozdrawiam

  • qazik(2013-07-09 11:17) Odpowiedz 00

    w szczecinie wiele nowo wybudowanych mieszkań a nawet osiedli świeci pustkami...
    developerzy padają jeden po drugim

  • Kto to kupi(2013-07-09 10:13) Odpowiedz 00

    Na rynku jest od 2011 roku więcej mieszkań niż gospodarstw domowych. (dane GUS) Kto ma je kupować i po co ?

  • Maciej(2013-07-09 21:17) Odpowiedz 00

    Pani Redaktor, proszę zmienić dilera lub brać o połowę mniej.

  • Analityk giełdowy(2013-07-09 09:53) Odpowiedz 00

    Uwielbiam te artykuły pisana jak dla debil...lub bezmózgowców! Jaka poprawa nastrojów wśród konsumentów? To ze są najniższe w historii stopy procentowe, to nie znaczy że banki będą rozdawać kredyty hipoteczne na ładne oczy! Ci co mieli kupić mieszkania to kupili, dziś na rynku zostali ludzie albo co w ogóle mogą pomarzyć tylko o swoim mieszkaniu albo co może byli by wstanie uzyskać zdolność kredytową...tylko nie na drogie mieszkania a na np. samochód. Jeżeli dodamy do tego dane makro tzn. bezrobocie na poziomie ponad 13 % (a to tylko w teorii GUSu), co ważniejsze, spadek ilości aktywnych ludzi zawodowo, bankructwa firm, dna w branży budowlanej (jedno z głównych kół zamachowych w polskiej gospodarce), prognozowane PKB w 2013 na poziomie ok...1% (czyli w przypadku Polski to recesja!!!)...więc widzę swoimi oczyma te tłumy, kolei ludzi, którzy w zarzucaną dobrą nutę przez DJ podpisują umowy z deweloperem! Czasami mam wrażenie że deweloperze i dziennikarze mają ludzi za baranów!

  • Jolanta(2013-07-09 09:51) Odpowiedz 00

    W Poznaniu też nowe mieszkania stoją puste i developerzy bardzo chętnie negocjują ceny, a na rynku wtórnym ponad dwa tysiące pustych, ceny spadają a i tak nie ma zainteresowania wśród kupujących.

    Więc artykuł mija się z prawdą, po prostu nagonka medialna.

  • ratio(2013-07-09 09:00) Odpowiedz 00

    Zabawne są takie sponsorowane artykuły. Bezrobocie rośnie, kryzys w branży budowlanej się dopiero rozkręca a pan analityk pisze, że WIBOR jest na niskim poziomie więc będzie rosła sprzedaż

  • rtg(2013-07-09 08:53) Odpowiedz 00

    Pecunia non olet, prawda Pani Małgorzato?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama