statystyki

Lokaty terminowe w 2014 roku: czy jest szansa na podwyżki oprocentowania?

autor: Tomasz Jurczak27.12.2013, 13:54; Aktualizacja: 27.12.2013, 14:56
lokaty-finanse osobiste

Analitycy finansowi zajmujący się rynkiem lokat nie mają złudzeń. Lepiej będzie dopiero w 2015 roku. źródło: ShutterStock

Roku 2013 posiadacze lokat nie zaliczą do udanych. Sześć obniżek stóp procentowych Rady Polityki Pieniężnej skutecznie zniechęciło oszczędzających do lokat terminowych. Jak będzie wyglądał rok 2014 pod względem oprocentowania depozytów bankowych?

reklama


reklama


Analitycy finansowi zajmujący się rynkiem lokat nie mają złudzeń. Lepiej będzie dopiero w 2015 roku. Po pierwsze bez aktywności RPP na polu oprocentowania banki nie zrobią nic, aby ich klienci mogli zarobić więcej. Dodatkowo, nawet jeśli RPP podniesie stopy procentowe, to instytucje finansowe zawsze reagujące z opóźnieniem na politykę monetarną państwa, zaoferują więc lepsze warunki na lokatach dopiero po kilu miesiącach.

„Jeśli chodzi o lokaty to niestety zostaną one tym samym poziomie co w tym roku. Banki nie spieszą się z podwyżkami oprocentowania. Tak było pod koniec 2013 roku, nie powinno się to też diametralnie zmienić w 2014 r.” – uważa Jarosław Sadowski z Expandera.
Nieco bardziej pesymistyczną wizję dla posiadaczy lokat roztacza Michał Sadrak z Open Finance. Według niego można oczekiwać, że przynajmniej do połowy roku spora część banków wciąż będzie promować długoterminowe lokaty po to, aby zagwarantować sobie relatywnie niedrogie finansowanie. To te depozyty mogą zanotować największy wzrost.

Problem w tym, że tego typu zamrażanie jest niekorzystne dla klientów, ale także niezbyt popularne. Polacy wolą lokaty 3- lub 6-miesięczne.
„W połowie roku średnie oprocentowanie 6- i 12-miesięcznych lokat może znaleźć się w okolicach 2,8 - 3 proc. w skali roku. Prawdopodobnie nieco niżej znajdzie się przeciętna stawka dla depozytów kwartalnych, zaś nowo zakładane lokaty dwuletnie mogą być oprocentowane średnio nawet na 3,5 proc. Oczekiwane są więc zmiany czysto kosmetyczne, z wyjątkiem długoterminowych depozytów, których zwyżki – w oczach banków – mają największe uzasadnienie” – uważa Sadrak.

Co jeśli nie lokaty?

Banki w 2014 roku będą promować głównie produkty mało opłacalne dla posiadaczy depozytów, a bardziej dla samych instytucji. Warto jednak szukać promocji na rynku lokat, szczególnie oferowanych przez mniejsze banki, liczące na pozyskanie nowych klientów. Jednak i one na lokatach krótkoterminowych nie powinny przekroczyć 4 procent. Co wtedy? „Dla zniechęconych lokatami terminowymi dobrym pomysłem będą fundusze akcji lub produkty strukturyzowane. Wszystko jednak zależeć będzie od giełdy” – zauważa Sadowski. Na czynnik ważny dla lokat w postaci giełdy zwraca uwagę również Sadrak. „Paradoksalnie, oprocentowanie depozytów częściowo może zależeć od sytuacji na giełdzie. Wysokie zyski z rynku akcji mogłyby skłonić wielu klientów do powrotu na rynek funduszy” – twierdzi analityk.

Potężnym ciosem dla posiadaczy depozytów będzie też w 2014 roku inflacja, która ma wzrosnąć. Według Narodowego Banku Polskiego wartość tego wskaźnika w 2014 roku ostateczni znajdzie się poniżej celu inflacyjnego czyli 2,5 proc, choć wcześniejsze projekcje były mniej optymistyczne. Tak czy inaczej eksperci twierdzą jednak, że druga połowa roku może być mniej przewidywalna, a co za tym idzie oprocentowanie lokat na poziomie 4 proc. przejdzie do lamusa, a realne zyski z depozytów osiągną niewiele ponad 1 procent. Co wtedy zrobią banki, jeśli klienci zabiorą swoje pieniądze na giełdę?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • Marek K.(2013-12-28 10:11) Odpowiedz 00

    Głupotą jest trzymanie wszystkich pieniędzy na lokacie. I co? Po roku okaże się, że zarobiliśmy 300zł? Należy szukać w kilku miejscach inwestycji. Nawet w prywatne biznesy. Zawsze są tacy co potrzebują na rozwój, na towar itd. A procenty lombardów są zabójcze dla nich i z nich nie skorzystają. Oczywiście trzeba robić to z głową i zabezpieczeniem. Oszczędność na umowach, podatkach może źle się skończyć.

  • as(2013-12-28 16:39) Odpowiedz 00

    Głupotą jest doradzanie co ludzie mają robić z oszczędnościami.

  • Lokator(2013-12-29 17:41) Odpowiedz 00

    Dywersyfikacja źródeł dochodu z inwestycji to chyba jedno z ważniejszych spraw. Ja po szkoleniu w jednej szkole inwestowania nauczyłem się, że jeżeli chciałbym czerpać dobre zwroty z inwestycji musze dywersyfikować moje źródła.

  • fengen(2013-12-30 13:16) Odpowiedz 00

    I tak nic innego bezpiecznego teraz nie ma. A teraz np. w FM Banku do 2 stycznia jest promocja, lokaty 4-mies. na 3,5% to jeszcze można całkiem nieźle na plus wyjść.

  • michal(2014-01-01 12:43) Odpowiedz 00

    mam kilka w Getin, uwazam je za dobre zabezpieczenie na przyszlosc

  • wigs(2013-12-28 22:47) Odpowiedz 00

    Wygląda Maku K. że chyba jeszcze nie umoczyłeś kasy w prywatnym biznesie, dobre rady najlepiej przećwiczyć na sobie.

  • Zdzibek(2014-01-01 14:15) Odpowiedz 00

    Jak masz mało gotówki do ulokowania, to prochu nie wymyślisz. Ale i tu można osiągnąć więcej niż w banku - wystarczy sprawdzić ofertę SKOK, dla bardziej obrotnych zabawa w prywatny lombard. Powyżej 50tys można ryzykować wejście w rynek pożyczek korporacyjnych z procentem 8+. To są oferty znacznie bezpieczniejsze od funduszy, gdzie pewny zarobek jest tylko dla funduszu. Generalnie no risk - no fun.

  • Xeovar Stoner(2014-03-29 18:01) Odpowiedz 00

    Lokata to marny zarobek ja aktualnie koncze juz szkołe inwestowania i zaczne inwestować i wchodzić w rynek finansowy.

  • Marian(2014-03-30 23:11) Odpowiedz 00

    Szkoła inwestowania jest godna uwagi mają świetnych wykładowców i doradców.

  • Iberko(2014-04-12 13:37) Odpowiedz 00

    Szkoła inw. Jest wporządku.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama