statystyki

Rośnie liczba licytacji nieruchomości. Polacy mają problem z zaciągniętymi kredytami

autor: Marek Chądzyński16.09.2013, 07:30; Aktualizacja: 16.09.2013, 08:04
Portfel kredytów hipotecznych się psuje.

Portfel kredytów hipotecznych się psuje.źródło: ShutterStock

Liczba licytacji nieruchomości rośnie, bo Polacy mają problemy ze spłatą długów zaciągniętych jeszcze przed kryzysem, a hipoteki coraz częściej są używane jako zabezpieczenie spłaty należności.

Reklama


Reklama


Według informacji z prowadzonego przez Krajową Radę Komorniczą (KRK) portalu Licytacje.komornik.pl, w którym publikowane są obwieszczenia o wszystkich licytacjach nieruchomości, od początku tego roku do końca lipca na komornicze aukcje trafiły 3002 mieszkania i 1062 domy. W tym samym okresie ubiegłego roku mieszkań było 1459, a domów 549.

– Ci, którzy wcześniej popadli w długi, mają coraz większy problem z ich oddaniem. Dochodzi do sytuacji, w których próbuje się sprzedać cokolwiek, by coś odzyskać. Trzeba zaś pamiętać, że komornicy wkraczają do gry już na końcowym etapie dochodzenia należności, po kilkuletnim sądowym procesie – mówi Andrzej Kulik z Krajowego Rejestru Długów.

Robert Damski, rzecznik KRK, tłumaczy, że wzrost liczby licytacji to wyraźny symptom rosnącej desperacji wierzycieli. – Coraz częściej egzekucja z nieruchomości jest jedynym sposobem, o jaki wnioskuje wierzyciel, nie widzi bowiem innych możliwości odzyskania pieniędzy – twierdzi rzecznik KRK. I dodaje: to nie banki są wiodącą grupą, która próbuje dochodzić swoich należności w ten sposób.

To jednak może się zmienić, bo portfel kredytów hipotecznych się psuje. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego za 2012 rok zagrożonych było ponad 34 tys. kredytów mieszkaniowych, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Banki chętnie udzielały takich kredytów w czasie boomu mieszkaniowego. Tak napełnił się dosyć duży worek należności hipotecznych. Patrząc na jego wielkość, możemy śmiało stwierdzić, że banki będą miały coraz większe problemy ze spłacalnością udzielonych kredytów – przekonuje Tomasz Strama, kierownik departamentu rozwoju biznesu firmy windykacyjnej Kruk.

Włodzimierz Szymczak, dyrektor zarządzający w Atradius Collections, wskazuje jeszcze jeden czynnik: stosowanie hipoteki jako zabezpieczenia należności w obrocie gospodarczym. Jak mówi Szymczak, coraz więcej firm już na etapie podpisywania umowy zabezpiecza swoją należność hipoteką kontrahenta.

– Ma to przede wszystkim na celu zabezpieczenie roszczenia w przypadku ewentualnego rozpoczęcia postępowania upadłościowego. Ponadto zabezpieczenie na nieruchomości bardziej motywuje dłużnika do rozpoczęcia rozmów o spłacie zadłużenia – wyjaśnia dyrektor Atradiusa. I dodaje, że coraz rzadziej hipoteka jest traktowana jako ostateczna forma egzekucji długu.

Prawie 40 mld zaległych długów*

Prawie 40 mld zaległych długów*

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Hipoteki stają się równoprawnym zabezpieczeniem, jak np. poręczenie. Choć oczywiście w przypadku osób fizycznych kwestie związane z egzekucją i eksmisją budzą wiele emocji – mówi Szymczak.

Stefan Prociak, kierownik departamentu prawnego firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, zwraca uwagę na duży wzrost liczby komorników w ostatnich latach (według danych Ministerstwa Sprawiedliwości wzrosła ona o 64 proc. między 2008 a 2012 r.). Skutkiem może być zaostrzenie konkurencji między nimi.

– Być może starają się oni jak najlepiej dbać o interesy wierzycieli i próbują egzekwować należność wszelkimi dostępnymi sposobami. Inna sprawa to prowizja komornicza: komornik od sprzedanej nieruchomości ma 15 proc. Od zajętego majątku ruchomego zaś, np. pieniędzy na rachunku bankowym, 8 proc. Choć sprzedaż nieruchomości jest dużo trudniejsza do przeprowadzenia niż zajęcie konta w banku – przyznaje Prociak.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Marek K.(2013-09-16 09:16) Odpowiedz 00

    Pazerność, czasem głupota banków. Znam przypadek, że ktoś mając 80% wkładu na mieszkanie nie mógł dostać kredytu kilkuset najwyżej 50 tys zł bo żona była w zaawansowanej ciąży i już liczono dochody na 3 osoby. Brano chyba pod uwagę, że berbeć od razu zacznie pić, palić i będzie prowadzić hulaszczy tryb życia.

  • Hanka M.(2013-09-17 09:24) Odpowiedz 00

    Do obserwator:
    Nie zgodzę się z Twoim komentarzem. Powiedz, co miał zrobić mój mąż, który mając 57 lat stracił pracę z powodu likwidacji zakładu, w którym przepracował całe życie. Małżonek jest dobrym fachowcem, jest łebski jak to ja mówię i co? Pracy nie mógł znaleźć, wiadomo wiek 50+ więc otworzył własną działalność. Niestety, aby kupić maszyny okredytował się dokładnie na stare lata. Jak myślisz, łatwo było podjąć taką decyzję?

  • Smerfik(2013-09-16 14:35) Odpowiedz 00

    Czyli tak naprawdę - kilka lat temu weszliśmy w gorsze lata, a w polskich sądach sprawy się tak ciągną, że dopiero obecnie licytuje się tych co na początku kryzysu przestali spłacać kredyty.

  • obserwator(2013-09-16 15:04) Odpowiedz 00

    To skutek brania zbyt łatwo kredytów

  • guru122(2013-09-16 15:35) Odpowiedz 00

    Więcej licytacji oznacza jeszcze większą podaż i jeszcze większy spadek cen! Tak kończy się pompowanie baniek kredytowych.

  • th(2013-09-16 23:49) Odpowiedz 00

    Można mieć tylko nadzieję, że dzięki temu da radę załapać się na względnie tanie mieszkanko :)

  • ola(2013-09-17 18:02) Odpowiedz 00

    Dlatego ja tak doklanie wszystko analizuję i chyba zdecyduję się na skok chmielewskiego bo wydaje mi się, że rata u nich wygląda obecnie najlepiej.

  • dziura w ziemi(2013-09-17 19:37) Odpowiedz 00

    Pierwsza podstawowa kwestia to zakup mieszkania gotowego, a nie dziury w ziemi. Gdzie? Są takie miejsca nawet w Warszawie. Gdzię? cytat ze strony jednego z developerów. "Specjalna oferta od developera JW Construction. Wyprzedaż mieszkań dwu-pokojowych na inwestycji Lewandów Park, na dniach otwartych, w najbliższy weekend, pod hasłem "Ostatnich 20 mieszkań za 220tys. zł na 20-lecie JWC. Co ważne osiedle wybudowane, z gotowymi mieszkaniami!"

  • zadłużony(2014-03-26 15:10) Odpowiedz 00

    Zabrali mi pracę więc z czego mam spłacać kredyt ? Polsko dasz mi pracę to dostaniesz swoje pieniądze. Nie będzie pracy to nie dostaniecie ode mnie pieniędzy bo nie mam ich skąd wziąć.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama