statystyki

SN w sprawie ustalania spreadów przez banki

autor: Artur Sidor24.10.2017, 07:20; Aktualizacja: 24.10.2017, 08:28
franki kredyt sąd

Główną osią sporu była jednak kwestia skutków zastosowania niedozwolonej klauzuli w umowie.źródło: ShutterStock

Kilkanaście dni temu opublikowane zostało uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 14 lipca 201 7 r . (sygn. II CSK 803/16) dotyczącego klauzul przeliczeniowych w kredytach frankowych.

Reklama


Jest to nie tylko jedna z nielicznych wypowiedzi SN na temat niedozwolonych postanowień stosowanych przez banki w tych kredytach, ale przede wszystkim pierwsze orzeczenie, w którym ten sąd zajął się skutkami stosowania w umowach zapisów pozwalających bankom na jednostronne ustalanie spreadów. Wyrok jest istotny, ponieważ póki co sądy powszechne w praktycznie identycznych sprawach wydają skrajnie różne orzeczenia.

Narzucone zasady

Sąd Najwyższy zajął się sprawą klientów domagających się pozbawienia wykonalności bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE). Został on wystawiony przez bank, ponieważ udzielona pożyczka nie była spłacana, co spowodowało wypowiedzenie umowy i żądanie zwrotu całego zadłużenia. Następnie bank uzyskał od sądu tzw. klauzulę wykonalności dla wystawionego BTE i skierował sprawę do komornika. Najprościej mówiąc, kredytobiorcy dążyli do zablokowania egzekucji komorniczej przez zakwestionowanie podstawy do wystawienia BTE.

Podstawą powództwa było zamieszczenie w umowie kredytu postanowienia przewidującego przeliczenie złotówek na franki przy spłacie kolejnych rat według kursu ustalonego przez pozwany bank zgodnie z bliżej nieokreślonymi „zasadami obowiązującymi w banku”. Omawiana umowa dotyczyła kredytu denominowanego, czyli takiego, w którym kwota kredytu zapisana jest w umowie w walucie obcej, jednak zarówno wypłata, jak i spłata dokonywana jest w walucie polskiej. W celu uzyskania dodatkowych korzyści, poza oprocentowaniem i  prowizjami, banki nie stosowały jednolitego kursu przy wypłacie i spłacie (np. kursu średniego NBP), lecz uruchamiając kredyt, przeliczały franki na złotówki po kursie kupna franka (niższym), a pobierając raty przy spłacie, korzystały z kursu sprzedaży (wyższego). Różnica między oboma kursami czyli spread, stanowiła zysk banku. Do czasu uchwalenia ustawy antyspreadowej (Dz.U. z 201 1 r . nr 165, poz. 984) niemożliwe było dokonywanie spłat bezpośrednio w walucie obcej. Na dodatek stosowane przez banki kursy kupna i sprzedaży nie były kursami NBP, lecz obowiązującymi w danym banku. W ten sposób wysokość zobowiązań klienta mogła być dowolnie ustalana przez drugą stronę umowy kredytu, która określając kurs wymiany walut, posługiwała się sobie tylko znanymi kryteriami.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane

Reklama