statystyki

Raport: Ustawa o odnawialnych źródłach energii nie zapewnia opłacalności inwestycji w wiatraki

06.11.2012, 16:28; Aktualizacja: 06.11.2012, 16:41
  • Wyślij
  • Drukuj
energia odnawialna, wiatraki, energetyka

energia odnawialna, wiatraki, energetykaźródło: ShutterStock

Proponowane zapisy ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) spowodują nieopłacalność inwestycji w energetykę wiatrową - stwierdza raport sporządzony przez firmę doradczą PwC dla Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.



Prezentując we wtorek raport partner w PwC Piotr Łuba podkreślił, że jeżeli ustawa wejdzie w życie w proponowanej obecnie formie, to tylko w wyjątkowo sprzyjających warunkach - niskim koszcie budowy i przyłączenia do sieci oraz dobrym wietrze - inwestycja będzie opłacalna, choć w niewielkim stopniu.

Łuba wyjaśnił, że zawarta w raporcie analiza opiera się na zbadaniu budowy i eksploatacji średniej wielkości farmy wiatrowej - o mocy 50 MW - przy średnich kosztach budowy i przyłączenia oraz średnim wietrze - 2100 godzin pracy z pełną mocą rocznie.

"Wyniki symulacji wskazują na zwrot z tej inwestycji poniżej kosztu kapitału. Tylko w bardzo korzystnych warunkach uzyskujemy bardzo niewielki zwrot powyżej zera. Można powiedzieć, że jeśli ustawa nie zostanie zmieniona przed wprowadzeniem w życie, nie należy się spodziewać inwestycji w wiatr w Polsce. Jeżeli będą następowały, to tylko w wyjątkowych okolicznościach" - stwierdził Łuba.

Według raportu PwC, najbardziej problematyczne zapisy z punktu widzenia inwestycji to określenie maksymalnej ceny sprzedaży, wprowadzenie stałej opłaty zastępczej bez indeksacji czy ograniczenie okresu wsparcia do 15 lat. "Wszystkie te proponowane zmiany powodują zdjęcie części zwrotu inwestora. Każda z osobna może mieć sens, ale po zsumowaniu dla inwestora nie zostaje już nic albo tak mało, że nie ma powodu, aby inwestował" - ocenił Łuba.

Prezes PSEW Krzysztof Prasałek podkreślał, że branża energetyki odnawialnej jest mocno zależna od decyzji politycznych, więc jeśli nie będą one oparte na zasadach biznesowych, nie ma szans osiągnięcia celów w polityce energetycznej, jakie postawił sobie rząd.

"Stoimy przed niebezpieczeństwem totalnego załamania rynku energetyki odnawialnej, rynku, który do dziś przyniósł 15 mld zł prywatnych inwestycji, 2,5 tys. MW jedynych nowych mocy w systemie energetycznym" - mówił Prasałek, podkreślając, że ustawa o OZE powinna jednak jak najszybciej wejść w życie. "Poprawmy to, co się da poprawić, nie są to duże zmiany, ale bardzo istotne" - mówił.

Opracowany w ministerstwie gospodarki projekt ustawy o OZE jest obecnie w konsultacjach międzyresortowych. Wicepremier Waldemar Pawlak ocenił w poniedziałek, że obecny system, w którym wsparcie dla wszystkich rodzajów OZE jest takie samo, daje przewagę energetyce wiatrowej. W jego opinii, w ostatnich dwóch latach nastąpiła "eksplozja" tego segmentu, a Polska doszła do poziomu, w którym dla równowagi systemu energetycznego konieczne jest "przyhamowanie" rozwoju tej części OZE.

Projekt ustawy zakłada, że poziom wsparcia finansowego dla OZE będzie się różnił w zależności od rodzaju źródła energii, a wsparcie to będzie określane za pomocą współczynnika korekcyjnego. Im wyższy współczynnik, tym wyższe wsparcie; w razie potrzeby będzie można współczynnik zmieniać.

Branża energii odnawialnej wielokrotnie zgłaszała już zastrzeżenia pod adresem projektu, dotyczące przede wszystkim braku waloryzacji opłaty zastępczej, oraz propozycji, by w razie sprzedaży "zielonej" energii po cenie wyższej niż ustalona, producent tracił prawo do tzw. zielonych certyfikatów - czyli wsparcia.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:PAP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 6

  • 1: Gość z IP: 83.28.229.* (2012-11-06 17:22)

    To jak mamy wypełnić w przyszłości normy procentowe produkcji tej energii, nałożone przez UE. Wygląda to albo na pracę niekompetentnych ludzi, lub krecią robotę.

  • 2: ja z IP: 83.7.100.* (2012-11-06 20:00)

    I bardzo dobrze. Energia z węgla jest tańsza. Więc po co przepłacać!A poza tym ludzie maja pracę.

  • 3: Mathias z IP: 31.200.189.* (2012-11-06 20:45)

    Takie głupotki to dzieciom na dobranoc.A jakimś dziwnym sposobem nasi sąsiedzi mają wciąż inwestują w elektrownie wiatrowe i im sie to opłaca ciekawe kto wstrzymuje inwestycje w naszym kraju pewnie ci którzy podpisali umowy węglowe, a ktoś kasę w kieszeń wsadził.

  • 4: g z IP: 195.20.110.* (2012-11-07 10:04)

    @Mathias

    Którym sąsiadom 'opłaca się' budować elektrownie wiatrowe? Proszę poczytać o zaskoczeniu jakie wywołała w Niemczech informacja o koniecznych przyszłorocznych dopłatach do zielonej energii (20 mld Euro rocznie).

  • 5: ted z IP: 82.139.21.* (2012-11-08 09:21)

    "Waldemar Pawlak ocenił w poniedziałek, że obecny system, w którym wsparcie dla wszystkich rodzajów OZE jest takie samo, daje przewagę energetyce wiatrowej. W jego opinii, w ostatnich dwóch latach nastąpiła "eksplozja" tego segmentu, a Polska doszła do poziomu, w którym dla równowagi systemu energetycznego konieczne jest "przyhamowanie" rozwoju tej części OZE."

    Co za bzdura! Wynika z tego, że energetyka wiatrowa jest w polskich warunkach najbardziej ekonomicznie efektywna ze wszystkich form OZE. Więc Pawlak chce wprowadzić sztuczne mechanizmy, które spowoduja, ze stanie sie droższa, aby rozwijano te mniej efektywne. Czy to jest w interesie państwa, żeby rozwijano mniej efektywnie ekonomicznie technologie?

  • 6: ted z IP: 82.139.21.* (2012-11-08 09:25)

    Przy okazji proszę zwrócic uwagę na to, że obecnie elektrownie wiatrowe dają juz 2500 MW mocy. EJ Żarnowiec miała mieć 1000 MW. Czyli, że bez wielkiego rozgłosu, bez wielomiliardowych państwowych inwestycji, mamy już z samego głupiego wiatru kilkukrotnie więcej energii niż mieliśmy mieć z atomu.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie