statystyki

Bruksela podstemplowała polski rynek mocy

autor: Emilia Świętochowska08.02.2018, 08:09; Aktualizacja: 08.02.2018, 10:20
Mimo że polska ustawa otrzymała oficjalny stempel unijny, w przyszłości Bruksela może i tak wymusić zmianę jej kształtu

Mimo że polska ustawa otrzymała oficjalny stempel unijny, w przyszłości Bruksela może i tak wymusić zmianę jej kształtuźródło: ShutterStock

Komisja Europejska dała wczoraj zielone światło dla polskiego rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego państwo ma płacić elektrowniom nie tylko za faktycznie dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania (będzie to tzw. opłata mocowa).

Reklama


Takie rozwiązanie ma zapobiec niedoborom mocy wytwórczych skutkujących przerwami w dostawach prądu. Ustawa w tej sprawie formalnie weszła w życie 18 stycznia, ale żeby ją wdrożyć, potrzebna była decyzja Brukseli potwierdzająca, że polskie przepisy nie spowodują zakłóceń na rynku wewnętrznym. A przede wszystkim, że nie stanowią niedozwolonej pomocy publicznej.

Zdaniem Komisji nie ma takiego zagrożenia. – Polska wykazała, że na rynku energii elektrycznej występują niedoskonałości. Ceny nie zapewniają odpowiednich zachęt dla wytwórców energii do utrzymania istniejących mocy lub do inwestowania w nowe zdolności wytwórcze – czytamy w decyzji KE.

Zatwierdzenie przepisów to efekt wielomiesięcznych negocjacji polskiego rządu z unijnymi urzędnikami i wypracowanych w ich trakcie poprawek do pierwotnej wersji projektu. Jednym z warunków Komisji było m.in. otwarcie naszego rynku na konkurencję z zagranicy, czego początkowo nie przewidywano.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie