PSL zaapelowało w środę do rządu o rewizję polityki energetycznej państwa. Ludowcy postulują utworzenie Narodowego Programu Inwestycji w Czystą Energetykę, który wspierałby małe instalacje odnawialnych źródeł energii.

W środę w Sejmie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu Energii Odnawialnej. Podczas spotkania omawiano kwestie związane z nowelizacją ustawy o OZE oraz problemy branży wiatrowej.

Przewodniczący zespołu Mieczysław Kasprzak powiedział na konferencji w Sejmie, że środowe posiedzenie, połączone z zespołem samorządowym, spowodowane było "dramatycznymi doniesieniami" na temat "branży wiatrowej", która w jego ocenie jest w bardzo trudnej sytuacji, a "wiatraki w tej chwili bankrutują jeden po drugim".

Zdaniem Kasprzaka ogromne pieniądze zainwestowane przez prywatnych inwestorów, dotacje budżetowe, które płynęły ze środków unijnych i krajowych to "wszystko poszło na marne".

Według posła to jest dramat dla Polski, bo "również te głosy, które były na posiedzeniu zespołów dowodzą tego, że Polska nie wykona tych 15 proc. już od dawna zakładanych zobowiązań, jeżeli chodzi o Unię Europejską (udziału energii z OZE w końcowym zużyciu energii brutto w 2020 r. - PAP)".

Zdaniem posła PSL winna jest temu ustawa o inwestycjach w energetykę wiatrową, która "przynosi dramatyczne skutki dla tej branży". Niejednoznaczna jest bowiem w jej świetle kwestia opodatkowania wiatraków podatkiem od nieruchomości. Przed wprowadzeniem ustawy "wiatrakowej" podatkiem tym była obciążona jedynie część budowlana wiatraka, bez urządzeń takich jak wirnik, przekładnia czy generator. Zapisy ustawy są na tyle niejednoznaczne, że różne gminy naliczają podatek w różny sposób, od części budowlanej albo od całości.

"Myśleliśmy, że rząd już ma przygotowaną nową ustawę, modernizację tej ustawy, poprawę, żeby pomóc branży. Tymczasem okazało się, że w ogóle jeszcze te założenia nie trafiły do konsultacji społecznych" - mówił poseł ludowców. "Wniosek jest taki, że w tym roku jeżeli rząd się nie weźmie do intensywnej pracy, to ta ustawa nie ujrzy światła dziennego, a w przyszłym roku to już chyba wiatraków nie będzie" - stwierdził Kasprzak. "Zaskoczeni byliśmy dzisiaj, że ministerstwo tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia branży. Czy do końca wakacji projekt będzie przygotowany tego, też nikt nie wie" - dodał.

W dezyderacie przesłanym PAP ludowcy postulują utworzenie Narodowego Programu Inwestycji w Czystą Energetykę. "Narodowy Program zapewni dywersyfikację dostaw energii do krajowego systemu. Środki finansowe zamiast trafiać do wielkich koncernów przemysłowych, trafią do Polaków, co wpłynie na spadek cen energii" - podkreślono w dezyderacie.

"Polska, dotychczas wprowadzająca korzystne narzędzia do rozwoju OZE diametralnie zmieniła swoją strategię, inwestując miliardy złotych polskich podatników w energetykę opartą na węglu. Należy podkreślić, że Polska jest zobowiązana do uzyskania minimum 15 proc. udziału produkcji energii z OZE w 2020 r. w całkowitym końcowym zużyciu energii tym roku. Tymczasem mamy sytuację odwrotną, udział +zielonej+ energii w Polsce hamuje, jeżeli niskie tempo rozwoju OZE się utrzyma, Polska nie spełni celów na 2020 rok" - czytamy w dezyderacie.

9 czerwca Ministerstwo Energii (ME) zapowiadało, że w najbliższym czasie przekaże do konsultacji projekty zmian ustawowych w obszarze odnawialnych źródeł energii. Pojawić się mają m.in. taryfy gwarantowane dla niektórych OZE oraz rozstrzygnięcie sposobu opodatkowania wiatraków.

We wtorek ME przekazało senackim komisjom informację, z której wynika, że polski sektor OZE rozwija się zgodnie z planami, a nawet lekko przekracza cele roczne; nie ma zagrożenia dla celu 15-proc. udziału energii z OZE w końcowym zużyciu energii brutto.