– Dobrze się stało, że resort zajął się sprawą. Problem polega na tym, że mamy złe doświadczenie dotyczące tempa prac nad aktami wykonawczymi. Więc bardzo chcemy wiedzieć, kiedy nowelizacja wejdzie w życie. Od tego bowiem zależy przyznawanie emerytur pomostowych – tłumaczy Władysław Gajdek, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Straży Ochrony Kolei.

Związkowcy zwracają uwagę, że nowe rozwiązania oznaczają konieczność zapłacenia przez pracodawców składek na Fundusz Emerytur Pomostowych. – Pracodawca będzie musiał te osoby umieścić w wykazach pracowników wykonujących prace w szczególnym charakterze, a także znaleźć środki na opłacenie dodatkowych składek do ZUS – dodaje Władysław Gajdek.

Przypomina, że problemy funkcjonariuszy rozpoczęły się po wydaniu przez Centralny Instytut Ochrony Pracy poradnika „Zasady kwalifikacji prac w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze”. Otóż opracowujący go eksperci stwierdzili, że zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków, jakim powinni odpowiadać funkcjonariusze ochrony kolei, przepisy ustawy o emeryturach pomostowych mają zastosowanie wyłącznie do sokistów zatrudnionych na stanowiskach operacyjnych, a nie administracyjnych.

Związkowcy twierdzą, że resort infrastruktury nie rozpocząłby prac nad nowelizacją rozporządzenia, gdyby nie zainteresowanie rzecznika praw obywatelskich. Uznał on zapisy wydanego w 2004 r. aktu wykonawczego za sprzeczne z ustawą z 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1594 ze zm.) i rozpoczął gromadzenie dokumentacji umożliwiającej złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. 

13,3 tys. tyle osób pobiera obecnie z ZUS emerytury pomostowe