Prezydent Bronisław Komorowski rozmawiał w środę z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych o reformie emerytalnej. Jak powiedziała po spotkaniu prezydencka minister Irena Wóycicka, referendum nie jest dobrym sposobem na rozwiązanie kwestii emerytur.
Publikacja: 8 lutego 2012, 11:42 Aktualizacja: 8 lutego 2012, 16:32

źródło: PAP
autor: Andrzej Hrechorowicz
W rozmowie wzięła udział małżonka prezydenta Anna Komorowska, a także m.in. szefowie klubów: PO - Rafał Grupiński; Ruchu Palikota - Janusz Palikot; PSL - Jan Bury; SLD - Leszek Miller; Solidarnej Polski - Arkadiusz Mularczyk oraz minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Klub PiS reprezentowała posłanka Józefa Hrynkiewicz.
Według Wóycickiej prezydent uważa, że przy okazji reform należy rozważyć możliwość większego wsparcia dla osób wychowujących małe dzieci. Jak mówiła, propozycje przedstawione podczas spotkania przez polityków poszczególnych klubów odzwierciedlały istotne problemy społeczne, w tym. m.in. właśnie kwestie polityki prorodzinnej.
"Oczywiście wszyscy sobie zdają sprawę, również przedstawiciele partii, że polityka rodzinna, polityka wspomagająca odpowiedzialne rodzicielstwo nie jest receptą na rozwiązanie w średnim okresie problemów i dylematów systemu emerytalnego, ale musi być prowadzona po to, aby to tempo zmian zostało zahamowane w przyszłości i żeby nastąpiła - daleko niestety w przyszłości - również odbudowa demograficzna Polski" - wyjaśniła Wóycicka.
Referendum to zły pomysł
Jak podkreśliła, w sprawie reformy systemu emerytalnego kluczowym dylematem jest zachowanie odpowiedniej wysokości świadczeń emerytalnych i stabilności systemu emerytalnego w sytuacji starzenia się ludności w Polsce.
Oceniła też, że propozycja przeprowadzenia referendum ws. zmian w systemie emerytalnym nie jest dobrym sposobem rozwiązywania (problemu) i szukania konsensusu. SLD zbiera podpisy pod własnym wnioskiem o referendum w sprawie planowanego przez rząd zrównania i podniesienia wieku emerytalnego. Z podobną inicjatywą wystąpiła Solidarność przy poparciu PiS i SP.
Jak powiedziała Wóycicka, spotkanie było "owocne i ciekawe". Relacjonowała, że prezydent zapowiedział dalsze konsultacje. Dodała, że Komorowski wyraził nadzieję, iż kolejne rozmowy "zbliżą różne stanowiska i pomogą znaleźć konsensus".
Ludowcy są zadowoleni
Zadowolony z rozmowy u prezydenta był też szef klubu PSL Jan Bury. Po jego zakończeniu powtórzył w rozmowie z dziennikarzami, że jego partia zgadza się na podwyższenie wieku emerytalnego, ale przy umożliwieniu matkom przechodzenia na wcześniejszą emeryturę.
"To spotkanie było bardzo dobre, cenna inicjatywa pana prezydenta, tym bardziej, że była pani prezydentowa i jej uwagi były (...) bardzo przyjazne pomysłowi PSL" - powiedział Bury. Według niego Anna Komorowska wyraziła zainteresowanie pomysłem PSL, by w czasie reformy emerytalnej docenić ważną rolę kobiety w rodzinie.
Miller: Spotkanie udane i pożyteczne
Także szef SLD Leszek Miller ocenił po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim, że było ono udane i pożyteczne. Sojusz nie zgadza się na wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat i podtrzymuje propozycję, by to staż pracy decydował o przejściu na emeryturę, a nie wiek, jak chce rząd.
"Przedstawiliśmy panu prezydentowi nasz punkt widzenia, który sprowadza się do następujących tez: po pierwsze, wydłużenie wieku emerytalnego i jego zrównanie uważamy za decyzję niewłaściwą (...). Uważamy, że trzeba orientować się na wiek biologiczny, chociaż jesteśmy przeciwnikiem jego (wieku emerytalnego) wydłużenia i wprowadzić dodatkowe kryterium, jakim jest staż pracy, a więc okresy składkowe, bo to decyduje zarówno o kondycji ZUS, jak i FUS" - mówił szef SLD.
Piechota: Trzeba zadbać o to, żeby dzieci się rodziły
Sam fakt urodzenia dziecka nie powinien gwarantować matkom dodatkowych korzyści w ramach systemu emerytalnego - mówił z kolei po spotkaniu Sławomir Piechota (PO). Argumentował, że pominięto by w ten sposób np. rodziny zastępcze. "Natomiast na pewno trzeba zadbać o to, żeby dzieci się rodziły, żeby miał kto pracować (...). Jesteśmy otwarci na rozmowę" - zadeklarował.
Jak powiedział Piechota, od dłuższego czasu dyskutowany jest pomysł, na ile składki płacone przez dzieci miałyby zwiększać emeryturę rodziców. "To warto by też powiązać: a więc na ile dzieci pracujące, aktywnie dokładające się do systemu emerytalnego również wprost wspierają emerytury swoich rodziców" - mówił. Dodał jednocześnie, że przełożenie tego mechanizmu wyłącznie na matki utrwala schemat, że ciężar wychowania dzieci spoczywa tylko na nich.
O potrzebie polityki prorodzinnej mówili również przedstawiciele Solidarnej Polski. Jak podkreślali, nie można robić głębokiej reformy emerytalnej bez pakietu ustaw prorodzinnych, który pozwoli przełamać kryzys demograficzny. Mówili też o zagwarantowaniu minimalnej emerytury dla rodzica, który wychował przynajmniej trójkę dzieci.
Ruch Palikota chce połączyć ZUS i KRUS
Ruch Palikota przedstawił prezydentowi kilka propozycji, m.in. połączenia ZUS-u i KRUS-u oraz działań na rzecz nowych miejsc pracy - powiedział z kolei dziennikarzom Janusz Palikot.
Według niego połączenie KRUS i ZUS "przyniosłoby realną oszczędność w systemie prawie 2 mld zł rocznie" oraz propozycję zmian zasad funkcjonowania ZUS i "wprowadzenie tam trochę korporacyjnego nadzoru, w szczególności nad inwestycjami".
1: MK z IP: 85.198.223.* (2012-02-08 13:24)
Po- zamiast szukać pomysłu jak zrekompensować wydłuzenie wieku emerytalnego kobietą niech pozostawi alternatywę po przepracowaniu 35-lat EMERYTURA !
PSL- nie ogłupić społeczenstwa ! Emerytura to nie nagroda za dzietność !!
SLD - emerytura za 35-40-letni staż pracy to ma być jedna z możliwośći wczesniejszego przejscia na emeryturę .
Palikot - RACJA ! Ochrona należy się ludziom którzy judawno swoje emerytury wypracowali !
2: emer z IP: 83.19.140.* (2012-02-08 13:36)
Zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie stosownych kroków prawnych w sprawie niekonstytucyjnej waloryzacji kwotowej rent i emerytur. Zmiana ustawy o waloryzacji emerytur i rent spowodowała utratę realnej wartości mojej emerytury co jest sprzeczne z Konstytucją RP. "Waloryzacja" kwotowa NIE ZASŁUGUJE na miano waloryzacji, ponieważ NIE JEST WALORYZACJĄ w prawnym, powszechnym i literalnym znaczeniu tego słowa, przynajmniej dla mnie i dla wielu emerytów, z którymi kontaktuję się w tej sprawie. Trybunał Konstytucyjny już 27 czerwca 2001 r. (Sygn. Ts 24/01) WYRAŹNIE wypowiedział się, w odpowiedzi na skargę Hieronima O. żądającego "waloryzacji" kwotowej, iż taka waloryzacja mogłaby osiągnąć swój cel jedynie wtedy, gdyby wszyscy emeryci mieli emerytury W JEDNAKOWEJ WYSOKOŚCI. W przypadku obecnego zróżnicowania emerytur, co wynika z PROCENTOWEGO naliczania składek emerytalnych i ich odkładania przez dziesięciolecia pracy, taka niby waloryzacja będzie pod każdym względem NIESPRAWIEDLIWA – emeryci otrzymujący świadczenia powyżej 1.480 zł brutto miesięcznie STRACĄ o tyle więcej, o ile ich emerytura jest wyższa. Do tego jeszcze paradoksem jest, że wprowadzając "socjalistyczne zasady waloryzacji emerytur" w imię oszczędności Rząd w tym samym czasie znajduje jednak środki i to rzędu setek milionów złotych na premie dla urzędników czy coroczne podwyżki dla wybranych grup zawodowych.
Przytaczam treść Postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z 2001r w ww. temacie (fragmenty):
"Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2001 roku Sygn.Ts 24/01 stanowi (...) potrzeba waloryzacji świadczeń emerytalnych jest spowodowana występującą inflacją i służy zniwelowaniu jej skutków. Celem waloryzacji jest zachowanie realnej wartości przyznanych emerytur i rent w odniesieniu do wzrostu cen towarów i usług.
Zachowanie realnej wartości przyznanych świadczeń emerytalnych za pomocą waloryzacji kwotowej (...) byłoby możliwe tylko w sytuacji, w której wszystkie świadczenia emerytalne byłyby jednakowej wysokości. (...) przy istniejącym zróżnicowaniu wysokości przyznawanych świadczeń emerytalnych stosowanie waloryzacji kwotowej prowadziłoby do trudnych do zaakceptowania rezultatów. Wyliczenie przykładowo kwoty, o którą należałoby powiększyć świadczenia emerytalne, na podstawie wskaźnika inflacji oraz przeciętnej emerytury, a następnie zwaloryzowanie wszystkich emerytur w oparciu o tę kwotę, pociągałoby za sobą spadek realnej wartości tych emerytur, których wartość jest wyższa niż przeciętna, a co za tym idzie do pokrzywdzenia emerytów, którym one przysługują (...) nie zostałyby zniwelowane skutki inflacji, a więc nie zostałaby zachowana realna wartość przyznanej emerytury, a takie cele leżały u podstaw wprowadzenia mechanizmu waloryzacji. Wskazane powyżej cele mogą zostać osiągnięte jedynie przez wprowadzenie waloryzacji procentowej, której istota w uproszczeniu sprowadza się do tego, że każda emerytura jest zwiększana o taką kwotę, o jaką ze względu na przewidywaną inflację straci na wartości (...) Służyć ma to proporcjonalnemu wzrostowi emerytur w zależności od ich wysokości, a co za tym idzie zachowaniu ich realnej wartości."
Zwracam tutaj uwagę Szanownej/go Pani/a także na sformułowanie Trybunału (w 6 akapicie Postanowienia): „… ze względu na PRZEWIDYWANĄ inflację…”, co w moim rozumieniu oznacza waloryzację Z WYPRZEDZENIEM - waloryzację emerytur i rent od 1 stycznia 2012 r. w oparciu o przewidywaną inflację (zapisaną w uchwalonym budżecie) na 2012 r., a NIE PO FAKCIE, czyli po zakończonym roku kalendarzowym i to jeszcze z dwumiesięcznym opóźnieniem (od 1 marca), kiedy już od 1 stycznia bieży NASTĘPNA inflacja.
Przytaczam również art. 32. Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Zatem niesprawiedliwością i dyskryminacją jest kwotowa „waloryzacja” polegająca na „dodaniu” jednakowych kwot, ponieważ oznacza to brak częściowego zwaloryzowania strat jednym i zarazem zwaloryzowanie ponad miarę innym. Takie postępowanie SPŁASZCZA emerytury i jest bardzo DEMOTYWUJĄCE, nie motywuje do lepszej i wydajniejszej pracy, aby później mieć wyższą emeryturę. To nie różnice w wysokościach emerytur mają być stale jednakowe, tylko ich proporcje! Przecież w ekstremalnym przypadku, emerytury o wysokości i wartości początkowej 1 zł i 2 zł (proporcja dwukrotna) waloryzowane „kwotowo” i równo o 100 zł mogłyby osiągnąć wysokości 101 zł i 102 zł. Różnica nadal wynosi 1zł, ale proporcja już nie jest dwukrotna. Wysokość emerytury to zupełnie coś innego niż jej WARTOŚĆ. To wartość emerytur, czyli SIŁA NABYWCZA, siła od momentu ich przyznania powinna być utrzymywana, a nie ich wysokość wyrażana w złotówkach, czy też w innej walucie!
Używając pojęcia „waloryzacja” zawsze ma się na uwadze zmianę procentową w odniesieniu do przywracania wartości (utraconej). Jest to oczywiste, ponieważ emerytura o większej wysokości traci nominalnie więcej, niż emerytura o wysokości niższej, dlatego nie można ich „waloryzować” kwotowo o taki sam nominał. Na kwotowej „waloryzacji” stracą już osoby ze świadczeniami nawet 1.490zł brutto, zaś osoby pobierające wypracowane świadczenia wyższe od 1.500 zł brutto zostaną ukarane za to, że przez dziesiątki lat lepiej pracowały, lepiej zarabiały i płaciły wyższe składki emerytalne. Do tego płaciły je nie w równych kwotach, lecz procentowo, zależnie od wynagrodzenia.
Pan Prezydent RP podpisał niekonstytucyjną ustawę i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego ale tylko w zakresie art. 67 Konstytucji RP !!! I jeszcze przez taki celowy zabieg się okaże że ustawa jest zgodna z konstytucją. To niedopuszczalne aby Prezydent RP mający stać na straży Konstytucji RP tak postępował.
Ponieważ uważam iż naruszono moje prawa obywatelskie zagwarantowane w konstytucji RP wymienione poniżej proszę Panią/na o podjęcie stosownych czynności prawnych w sprawie niekonstytucyjnej noweli ustawy o waloryzacji kwotowej aby w obecnej sytuacji jedyny strażnik Konstytucji jaki nam pozostał Trybunał Konstytucyjny zbadał ten bubel prawny pod katem jego zgodności z ustawą zasadniczą:
art. 67 ust 1 Konstytucji RP
art. 2 Konstytucji RP
- zasada sprawiedliwości społecznej,
-zasada niedziałania prawa wstecz,
-zasada ochrony praw słusznie nabytych
– zasada zaufania obywateli do państwa
art. 7 Konstytucji RP - zasadę państwa prawnego działającego na podstawie i w granicach prawa
art. 31 Konstytucji RP – zasada proporcjonalności
Zasada prymatu konstytucji (art. ósmy) – najwyższym prawem w RP jest konstytucja; wszystkie inne akty prawne muszą być z nią zgodne.
zasada realnej wartości świadczeń emerytalnych (negatywny skutek finansowy w kolejnych latach)
Reasumując czuję się oszukany przez państwo w którym przez wiele lat pracowałem i odprowadzałem podatki w skali procentowej a nie kwotowej. Ponadto oświadczam, iż po otrzymaniu krzywdzącej mnie decyzji o waloryzacji mojej emerytury będę dochodził swoich praw na drodze sądowej.
3: bob z IP: 89.76.161.* (2012-02-08 13:51)
nie wiem po co drukujecie jakichś nawiedzonych typu emer
4: cd z IP: 85.198.223.* (2012-02-08 13:55)
Prezydencie Komorowski - Pana troska jest niezrozumiała !
Cóż dla Pana znaczy bezrobotny z 40-45-letnim stażem pracy z wysokim kapitałem w ZUS - NIC !! Każe mu Pan czekać na garnuszku MOPS ,bo być może zanim osiagnie wiek emerytalny bedzie na cmentarzu ? Zatem niech Pan zapszestanie wypłaty emerytury przed ukonczeniem 67-lat ,ale tylko tym którzy posiadają staż minimalny 20-25 -lat .
5: Stary,biedny,niewykształcony ze wsi. z IP: 89.75.151.* (2012-02-08 14:01)
To jest kolejny bubel PO i drużyny Tuska.Emerytury mają być WALORYZOWANE,A NIE "PODWYŻSZANE".TO ZNACZY PODNOSZONE O WSKAŹNIK INFLACJI MAJĄ ZACHOWAĆ SWOJA SIŁĘ NABYWCZĄ.A TAK, TO NIE JEST WALORYZACJA,TYLKO OBNIŻKA.ILE JESZCZE MOŻNA KRĘCIĆ I FAŁSZOWAĆ!!!NIKT NIKOMU NICZEGO NIE DAJE!!!NIECH RZĄD ZADBA O NISKĄ INFLACJĘ,A WTEDY NIE BĘDZIE MUSIAŁ MANIPULOWAĆ WALORYZACJAMI!
6: tutejszy z IP: 82.177.84.* (2012-02-08 14:36)
Do emer. Tu jest mowa o wydłużeniu wieku emerytaknego o nie o obecnych emerytach. A tak na marginesie to przebumelowałeś w komunie a teraz chcesz aby ci podwyższać emeryturkę? Spokojnie. Najpierw trzeba znaleść środki aby nie wydłużać wieku emerytalnego. Ty już masz emeryturę, małą to małą, ale masz. I siedź cicho dziadku.
7: a.n z IP: 188.146.13.* (2012-02-08 14:40)
Niektórzy chyba nie mogą nocami spać i gdzie się da wypisują jak ich premier oszukał na waloryzacji. My tu mamy temat o wydłużeniu wieku emerytalnego, to nasz problem . nie da się czytac oszołoma z pkt 2 .piszesz człowieku całą epopeje.Prosimy Pana Prezydenta o wyposrodkowanie tego co usłyszał od partii z którymi dzis rozmawiał .przejścia na emeryture, jak i Pania Prezydentowa,kobieta nie może tak długo pracowac, my są umęczone kobiety życiem,często dobę na dobę, zakupami. mamy nieodpowiedzialnych mężów .nic nam nie pomagaja. same musimy być z dziecmi wszędzie ,w szkole, na wywiadówce, u lekarza , a jeszcze w pracy. logika kłania sie sama. Ci z PO nic nie wiedzą ,bo to grupa liberałow, za nich inni robią ,bo mają forsy pełną .to kapitaliści. a więc problemów zwykłych ludzi nie widzą, przyjdzie do fabryki na tasmę, do rolnika gdo obory wywalać gnojowicę do ,to poznacie pracę ,dzisiaj tylko każdy z PO ujada, jak pies ,nie ma żadnego co by miał serce.
8: ODPOWIEDZ 1 z IP: 89.69.22.* (2012-02-08 14:44)
Szanowny Panie, Uprzejmie dziękuję za pismo, zawarte w nim problemy i spostrzeżenia traktujemy jako ważny głos opinii społecznej. Ponadto informuję, że do kompetencji Biura Trybunału Konstytucyjnego nie należy interpretowanie przepisów prawa, objaśnianie ich znaczenia, występowanie z inicjatywą ustawodawczą lub udzielanie porad prawnych, w tym także na wniosek czy prośbę jakiegokolwiek podmiotu zewnętrznego. Zgodnie z art. 188 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny zajmuje się orzekaniem w sprawach zgodności obowiązujących przepisów prawa z Konstytucją. Stanowisko w rozpatrywanych kwestiach TK wyraża poprzez swoje orzecznictwo. Trybunał nie wszczyna postępowania z własnej inicjatywy, a jedynie na wniosek właściwego podmiotu złożony zgodnie z odpowiednią procedurą formalną. Krąg podmiotów upoważnionych do występowania z wnioskiem do Trybunału określony został w art. 191 Konstytucji. Jak dotąd wniosek w sprawie zmian w zasadach waloryzacji emerytur w 2012 roku do TK nie wpłynął. TO JA JUŻ NIC NIE ROZUMIEM,PANI POSEŁ PISZE ŻE WNIOSEK ZOSTAŁ WYSŁANY ,A TK ŻE NIE WPŁYNĄŁ?-PANI POSEŁ JEST Z SLD.
9: ODPOWIEDZ 2 z IP: 89.69.22.* (2012-02-08 14:46)
Jednocześnie informuję, że ustawa o waloryzacji kwotowej została skierowana przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polski do Trybunału Konstytucyjnego. Ponieważ procedura sprawdzania zgodności przepisów z konstytucją jest czasochłonna, od marca br. wszyscy emeryci otrzymają 71 zł brutto - zgodnie z zasadami nowej waloryzacji kwotowej wprowadzonymi przez koalicję rządzącą PO-PSL. Trybunał Konstytucyjny nie zdąży skontrolować nowych przepisów. Jeśli jednak waloryzacja kwotowa okaże się niekonstytucyjny, emeryci będą mieli możliwość domagać się odzyskania pieniędzy, które na zmianie przepisów stracili (czyli wszyscy, którzy otrzymują świadczenie wyższe niż 1480 zł), jednak nie można obecnie zagwarantować powadzenia takich działań ? wszystko zależy od wyroku TK. Jak zapewnił Pan Andrzej Rzepliński - Prezes Trybunału Konstytucyjnego wniosek Prezydenta RP o zbadanie waloryzacji kwotowej zostanie potraktowany priorytetowo, rezultatów można więc oczekiwać w ciągu kilku miesięcy. Wcześniej swoje stanowisko w tej sprawie muszą przedstawić jeszcze Sejm RP, prokurator generalny oraz minister pracy i polityki społecznej).Taka odpowiedz dostałem od Pani Poseł do której zwróciłem sie z prosba o zapytanie na srodowym spotkaniu z Panem Prezydentem dlaczego nie wysłał do TK zapytania odnośnie waloryzacji kwotowej niezgodnej z orzeczeniem juz wydanym przez TK.Tak wiec drodzy emeryci ,została walka za pomocą odwołań do sądów.
10: emeryt i emeryt -dwa swiaty. z IP: 89.69.22.* (2012-02-08 15:04)
Jeden kraj, dwóch emerytów, a dzieli ich finansowa przepaść. Poseł PSL Stanisław Żelichowski w sejmowych ławach przepracował 24 lata, przedtem był leśnikiem. Jego emerytura wynosi dziś 5,5 tysiąca złotych. Józef Fijał przepracował 40 lat w krakowskiej fabryce kabli. Co miesiąc ZUS wypłaca mu 1,2 tysiąca złotych. Emeryt Żelichowski ma na koncie 108 tysięcy złotych oszczędności, jest właścicielem domu wartego 200 tysięcy złotych i mieszkania wycenianego na pół miliona złotych. Pan Fijał ciężko pracował przez 40 lat, często po 12 godzin dziennie. Teraz musi dokładnie sprawdzać ceny każdego produktu, który wkłada do koszyka w sklepie. Po opłaceniu rachunków na życie zostaje mu niewiele, zwłaszcza teraz, gdy ceny żywności oszalały. Poseł Żelichowski nie musi przejmować się cenami w sklepie. Nawet tymi oszalałymi. Miesięcznie dostaje ok. 12 tysięcy złotych, a dodatkowo ma 5,5 tysiąca złotych emerytury. Jakby tego mało, w 2010 roku Żelichowski dostał... 15 emerytur. To było wyrównanie, bo przed 2010 rokiem posłowie emerytur nie mogli pobierać. Ale zmienili sobie przepisy.. po 8 latach pracy w sejmie? Czy to jest w porządku? Ludzie! A może tak. - lata pracy jako posła mnożymy przez 0,7. Bez emerytury poselskiej. To prawo powinno działać wstecz-ta procedura jest w sejmie i Trybunale zaakceptowana. - to zacznijmy od emerytury dla europosłów, po jednej eurokadencji dożywotnia emerytura około 20.000złotych, my to płacimy a nie unia

Jeśli przedsiębiorca przekazał do ZUS nieprawidłowe dokumenty za przechodzącego na emeryturę pracownika, a ten otrzymał na ich podstawie zawyżone świadczenia, będzie musiał zwrócić różnicę z własnych pieniędzy.»




