statystyki

Kto będzie prowadzić WF w nauczaniu wczesnoszkolnym?

10.02.2016, 16:52; Aktualizacja: 10.02.2016, 17:19
 Minister edukacji narodowej Anna Zalewska i minister sportu i turystyki Witold Bańka podczas debaty "Kształcenie dzieci i młodzieży w ramach zajęć wychowania fizycznego"

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska i minister sportu i turystyki Witold Bańka podczas debaty "Kształcenie dzieci i młodzieży w ramach zajęć wychowania fizycznego"źródło: PAP

MEN zastanawia się, kto powinien uczyć WF-u w trzech pierwszych klasach szkoły podstawowej. Czy powinien to robić nauczyciel, który uczy dzieci wszystkich innych przedmiotów czy może nauczyciel od wychowania fizycznego.

reklama


reklama


Minister edukacji Anna Zalewska stawia jednak na ukochaną panią, która praktycznie cały czas spędza ze swoimi uczniami. Małe dzieci mogą być nieufne w stosunku do instruktorów. Poza tym nauczyciele WF-u nie mają problemu z wypełnieniem godzin pracy. Ich wczesnoszkolni koledzy mogą mieć z tym problem w kontekście niżu demograficznego. Zwłaszcza w przyszłym roku szkolnym, który będzie mniej liczny z powodu cofnięcia reformy obniżającej wiek szkolny.

Nauczycielka WF-u Bożena Stankiewicz ze Szkoły Podstawowej nr 29 w Warszawie jest innego zdania. Uważa, że większość nauczycieli wczesnoszkolnych nie jest odpowiednio przygotowana do prowadzenia tego rodzaju zajęć. Miała takie przypadki, że czwartoklasista nie potrafił wykonać ćwiczeń, które wykonuje uczony przez nią pierwszak.

Minister sportu Witold Bańka nie ma jednoznacznej opinii w tej sprawie. Uważa, że zarówno nauczyciel wczesnoszkolny jak i nauczyciel WF-u w tej kwestii pewnie musi się doszkolić.

Być może w popularyzacji aktywności fizycznej w trzech pierwszych klasach szkół podstawowej pomoże EDUBAL. To program wymyślony przez Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Jest to zestaw piłek, na których są litery, cyfry, znaki przestankowe i symbole matematyczne. Dzięki temu zestawowi dzieci, bawiąc się piłkami, mogą jednocześnie uczyć się pisać i liczyć.

reklama


Źródło:IAR

Polecane

reklama

  • ewelina(2016-02-11 21:18) Odpowiedz 73

    Uwazam ,ze nauczyciele wczesnoszkolnej edukacji są swietnie przygotowani do prowadzenia zajec z w-fu z młodszymi dziecmi, lepiej niz ich koledzy "specjalisci". Wszystko zalezy od zaangazowania nauczycieli. W klasach młodszych wuefu powinni uczyc nauczycieli po ukończonej edukacji wczesnoszkolej-metodyka pracy w tym okresie rozwojowym jest najwazniejsza,,,,, i ma ogromny wpływ na dobry rozwój malego czlowieka,,,,

  • ostryga(2016-02-11 10:05) Odpowiedz 63

    Jedno jest pewne: wf-u nie powinien uczyć absolwent AWF. Ci ludzie są skrzywieni, a niestety w większości szkół nauczyciel wf ukończył wcześniej AWF. To niespełnieni sportowcy, niedoszli "mistrzowie olimpijscy". W głowie mają jedynie rywalizację, tymczasem dzieci powinny na wf-ie się ruszać, bawić się. Sport to ma być fajna zabawa, a nie rywalizacja, którą wielu uczniów jest zrażonych do lekcji wf-u. Pierwsze pytanie naszego wf-isty na sierpniowej radzie to "czy przyszedł kalendarz rozgrywek?". Liczy się tylko zajęte miejsce i ogólna punktacja. Ci którzy nie rokują na dobre wyniki są przez pana odstawiani na bok, mogą robić co chcą byle cicho, ale nie mogą też liczyć na dobre oceny. Słabe wyniki tłumaczone były przez lata brakiem sali gimnastycznej. Teraz kiedy stoi piękna hala sportowa nasz wf-ista przerzucił się z siatkówki na footsal, bo łatwiej o dobre wyniki. Ale kiedy ta dyscyplina się upowszechniła zażądał strzelnicy. Teraz będzie strzelał, bo najłatwiej zostać mistrzem województwa, gimnazjady, grupy zachodniej itp. Jeśli tak mają wyglądać lekcje wf-u, to ja biorę zwolnienie lekarskie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • adam(2016-02-11 21:22) Odpowiedz 51

    Powinien uczyc nauczyciel z edukacji wczesnoszkolnej, ten który uczy innych przedmiotów.

  • Kasia.(2016-02-13 10:45) Odpowiedz 00

    Ciekawe kiedy się wyjaśni ten spór:)

  • ewa(2016-02-13 14:22) Odpowiedz 02

    Nie mam pojęcia komu i czemu służy ta idiotyczne dyskusja. Nauczyciele po AWF są zdecydowanie lepiej przygotowani, lepiej sobie radzą (mają zdecydowanie więcej metodyki każdej z dyscyplin i ogólnej) , nie obawiają się różnych ćwiczeń np. akrobatycznych. Kiedyś nie było problemu, uczyli nauczyciele po AWF i było ok, teraz po 3 klasie dzieciaki nie potrafią nic. Przychodzą na salę i uczą się dopiero dyscypliny niezbędnej na lekcjach o takim charakterze, potem przełamują lęki i opór przed ćwiczeniami na przyrządach, bo wcześniej nikt im nie powiedział do czego służą. To idiotyczne stwierdzenia, kto jest lepiej przygotowany... Niech pani minister przypomni sobie swoje lekcje i osiągnięcia, jak nie swoje, to swoich rówieśników, no chyba, że mamusia pisała zwolnienia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama