statystyki

Koniec szkoły jest bliski

autor: Anna Wittenberg, Klara Klinger19.12.2015, 08:00; Aktualizacja: 19.12.2015, 17:21
Likwidacja gimnazjów oznaczałaby znaczne przepływy uczniów między szkołami, przesunięcia zarządzanymi przez różne szczeble samorządu terytorialnego – konkretnie między gminą a powiatem.

Likwidacja gimnazjów oznaczałaby znaczne przepływy uczniów między szkołami, przesunięcia zarządzanymi przez różne szczeble samorządu terytorialnego – konkretnie między gminą a powiatem.źródło: ShutterStock

Wiele środowisk i osób mówi o tym, że trzeba wzmocnić wychowawczą funkcję szkoły, ale każdy rozumie ten postulat inaczej. Czym innym jest wychowywanie ucznia na obywatela, świadomego swoich praw, zdolnego do łamania konwencji, a czym innym ukształtowanie jednostki, która zna swoje miejsce w hierarchii i podporządkowuje się narzuconej wizji. Jeśli tak wygląda wychowanie w ujęciu obecnego rządu, to oczywiście mnie to martwi, ale na szczęście to nie będzie projekt łatwy do zrealizowania. Z Mikołajem Herbstem rozmawiają Klara Klinger i Anna Wittenberg

reklama


reklama


Likwidować gimnazja czy nie?

Nie.

Dlaczego nie?

A dlaczego tak? Nie odbyła się żadna poważna rozmowa na temat tego, co w gimnazjum jest dobre, a co się nie powiodło. Zamiast argumentów padają bardzo ogólne hasła: że gimnazja się nie sprawdziły, że trudno jest tam pracować nauczycielom, że dzieci przeżywają stres. Na ogół bez żadnego odwołania się do badań rzeczywistości szkolnej. Tymczasem jeżeli chce się wprowadzić tak gruntowną zmianę jak likwidacja gimnazjów, trzeba nie tylko precyzyjnie nazwać problemy, które zamierza się w ten sposób rozwiązać, lecz także odnieść się do powodów, dla których gimnazja wcześniej wprowadzono. Co obecnie jest o tyle łatwiejsze, że wiemy, dlaczego powstał model 6 plus 3 plus 3. I wiadomo, co poszło dobrze, a co się nie sprawdziło. Więc może zamiast palić cały las, warto zobaczyć, które drzewa są chore, które trzeba wyciąć, a które wyleczyć?

Jakie były zatem cele wprowadzenia gimnazjów?

Po pierwsze wydłużenie kształcenia ogólnego z ośmiu lat do dziewięciu. Podjęcie decyzji o kontynuowaniu nauki na ścieżce akademickiej lub zawodowej zostało przesunięte o rok. Nie jest to łatwa decyzja i rok różnicy ma duże znaczenie. Ale celem było także zwiększenie szans edukacyjnych dzieci ze środowisk o niższym statusie społecznym. Dzięki temu, że mogą spędzić dodatkowy rok w kształceniu ogólnym, mają szansę podjąć bardziej świadomy wybór co do dalszej kariery. A może dzięki temu ta decyzja będzie w ogóle inna, niż gdyby ścieżka edukacji ogólnej była krótsza.

Wydłużenie edukacji to jedno, co jeszcze?


Pozostało jeszcze 88% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • besiu(2015-12-20 15:13) Odpowiedz 194

    Nie likwidować... Mądrze zreformować. Likwidacja pociągnie za sobą niepotrzebne koszty, a efektów nie będzie, bo nie w strukturze jest problem, a w złej podstawie programowej.

  • Mama byłych gimbusów(2015-12-19 23:57) Odpowiedz 1418

    To był najgorszy okres w życiu moich dzieci, kiedy wyszłam z ostatniej wywiadówki byłam niezmiernie szczęśliwa, że ten horror mamy już za sobą.

  • tato gimbusa(2015-12-19 22:52) Odpowiedz 1421

    No i proszę - nagle gimnazja są cacy. Jak zajrzał w oczy strach o stołki. I na zasadzie, oni są za likwidacja to my przeciw - na złość babci odmrozimy sobie uszy. A my rodzice wiemy lepiej - to patologia i chcemy likwidacji tego bezsensownego eksperymentu na żywym organizmie, tego aidsa edukacji. I to samo z systemem bolońskim na uczelniach - dziesiątki mało inteligentnych ale przekonanych o swoje mądrości, zbyt cienkich na studia bezpłatne stacjonarne w starych uczelniach publicznych, kupuje za kasę rodziców śmieciowe "dyplomy czegokolwiek" na śmieciowych "uczelniach czegokolwiek". I przychodzi potem toto na nabór do firmy (normalnej, nie korpo dla lemingów) i nie potrafi sklecić gramotnie dwóch zdań ...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • zawodówka(2015-12-20 21:00) Odpowiedz 102

    Dzisiejsza młodzież jest trudniejsza, ma wzorce negatywne w telewizji, chociażby "Szkoła" rodzice nie radzą sobie z wychowaniem młodego człowieka. Proszę sobie wyobrazić, że taki gimnazjalista trafi do szkoły podstawowej razem z małymi dziećmi, czy tam będzie grzeczny??? Naiwność??? A tak w ogóle p. Minister mówiła wielokrotnie, że dlatego zlikwiduje gimnazja bo studenci reprezentują niski poziom wiedzy. Zatem szanowni rodzice Wasze dzieci w większości pójdą do zawodówek. Tego chcecie???

  • w(2015-12-20 19:59) Odpowiedz 103

    Młodzież nie chce likwidacji gimnazjum. Syn traktuje chodzenie do gimnazjum jak etap dorosłości. Przerażony był wizja powrotu do "maluchów"- jak nazywa podstawówkę. Zreformować nie likwidować.

  • Gog(2015-12-21 10:19) Odpowiedz 51

    Tata gimbusa i Mama gimbusów powtarzają zasłyszane komunały. Bez refleksji i jakiejkolwiek analizy. Zmiana strukturalna nic nie da. Problemem jest powszechność edukacji ponadgimnazjalnej i wyższej. Niż spowodował, że do LO przyjmowani są wszyscy bez wyjątku, zdają maturę na 30% i idą na studia.. Kiedyś po podstawówce 30% szło do szkół z maturą, a 10% z nich na studia. To była gwarancja poziomu. Co do zachowania - badania wyraźnie wskazują, że ostatnio agresja jest większa w podstawówkach. Generalnie trzeba zmian w programach i wymaganiach, bo strukturalne nic nie dadzą. Gimnazja znikną, a problemy pozostaną.

  • Polak(2016-01-28 10:40) Odpowiedz 10

    Witam Czegoś tu nie rozumiem… Prawie każdym z kim rozmawiam ( a mam taki rodzaj pracy, że mam duży kontakt z ludźmi) jest za zlikwidowaniem gimnazjów i powrotem do dawnych 8 klas, później zawodówka lub liceum… Bo to było lepsze rozwiązanie i więcej uczyło niż obecne…. A wszystkie niby SUPER sądaże piszą, że większość ludzi chce aby gimnazja pozostały… To kto jest ta większości?? Kto i gdzie i przeprowadza te sądaże… Czegoś tu nie rozumiem… Manipulacja medialna ????? Ja nie rozumiem, czemu tak wszyscy „super specjaliści” na siłę chcą pozostać w tym złym systemie nauczania...(z gimnazjum włącznie) Chyba gorszego pomysłu dla edukacji, jak stworzenie szkół gimnazjalnych nie wymyślono w naszym kraju. Super profesorowie i super ekonomiści wszystko przeliczają TYLKO NA PIENIĄDZE !!! za taką wypowiedź im płacą... TERAZ Co JEST ważniejsze, chwilowe koszty, czy dobro naszych dzieci i przyszłego społeczeństwa... W dodatku to koszty tylko tymczasowe, bo patrząc w przyszłość to w tym OBECNYM systemie kształconych jest więcej analfabetów, niż kiedykolwiek... Młodzież w gimnazjum jest bardzo trudna... W koło powtarzany po łebku program.. w podstawówce.. później zamiast coś nowego.. to znów powtórka z podstawówki...w gimnazjum... I to wszystko tylko wyrywkowo, brak jakiejkolwiek spójności... No ale o to tu chodzi, głupim narodem lepiej się rządzi... i o to tu chodzi... polityka... a nie dobro społeczeństwa... A przecież wszyscy wiemy, że młodzież przechodząc do gimnazjum robi się "niby dorosła"... 3 klasa gimnazjum.. to jacy oni są dorośli... A kiedyś obecna 3 gimnazjum, to 1 liceum.. i było "kocenie"... i człowiek pseudodorosły stawał się dopiero w 4 klasie liceum... to trochę już inny tok myślenia w tym wieku... I żadne programy tego nie zmienią.. po prostu tak jest... i o to chodzi aby przesunąć ten trudny okres trochę później czyli do 19 roku, życia... (dawna 4 klasa liceum) a nie 3 gimnazjum...16 rok życia) I do jest najważniejsze... W radiu RMF czy innych... cały czas promowane jest, ..aby likwidować gimnazjum.. wiec cały czas są jakieś wstawki przez prowadzących... czyli jak widać.. to że ponad 80 % polskich mediów to sterowanie finansowe przez zachód... nie jestem zwolennikiem PIS... żeby nie było... ogólnie nie jestem związany z rządną partią… ale to że media w Polsce są w tak dużym stopniu kierowane przez zachód... także w przypadku naszego szkolnictwa... co słychać w radiu RMF co chwilę... To już przesada... Niedługo zachód będzie nam mówił o której godzinie mamy chodzi do WC...

  • alex(2015-12-21 12:49) Odpowiedz 14

    Likwidacja gimnazjów? Wielu nauczycieli straci pracę? Och doprawdy straszne... Weźcie może pod uwagę dobro dzieci, bo to de facto z myślą o ich edukacji było tworzone gimnazjum, to oni mają być "przyszłością tego narodu" a nie w celu zapewnienia ciepłych posadek dla nauczycieli. Martwicie się tylko o posadki, a o dobro i komfort dzieci to już nie? A jak to wygląda z perspektywy ucznia? Młodsi chcą zaimponować starszym i wkręcają się w złe towarzystwo, chleją, palą i ćpają, często działają pod presją. Nie uczą się, bo podpatrują to od kolegów i "chcą być fajni". Za to jest też wielu wrażliwszych uczniów którzy są gnębieni psychicznie i fizycznie, prześladowani, zastraszani. Na to już pozostajecie ślepi? Pracę to sobie zawsze możecie znaleźć nową, ale trauma dla takiego młodego człowieka pozostaje na zawsze. Jak najbardziej jestem ZA likwidacją, inaczej historia wciąż się będzie powtarzać.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama