statystyki

Zasady naboru na studia niezgodne z konstytucją? Błąd egzaminujących nie może wykluczać z rekrutacji

autor: Urszula Mirowska-Łoskot29.11.2017, 07:37; Aktualizacja: 29.11.2017, 09:30
Zdaniem RPO takie przypadki to efekt niepoprawnej redakcji art. 169 ust. 2a. Z jego literalnego brzmienia, jak i z uzasadnienia sporządzonego na etapie wprowadzania zmian, nie wynika bezwzględny obowiązek przeprowadzenia rekrutacji uzupełniającej, a jedynie jej możliwość

Zdaniem RPO takie przypadki to efekt niepoprawnej redakcji art. 169 ust. 2a. Z jego literalnego brzmienia, jak i z uzasadnienia sporządzonego na etapie wprowadzania zmian, nie wynika bezwzględny obowiązek przeprowadzenia rekrutacji uzupełniającej, a jedynie jej możliwośćźródło: ShutterStock

 Rzecznik praw obywatelskich uważa, że zasady naboru na studia są niezgodne z konstytucją. Domaga się zmiany przepisów. A to dlatego, że maturzyści, których praca maturalna została źle sprawdzona, mają problem z terminowym złożeniem świadectwa dojrzałości w procesie rekrutacji na studia. W tej sprawie dr Adam Bodnar wystąpił do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Reklama


Zastrzeżenia RPO wzbudził art. 169 ust. 2a – Prawa o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1842 ze zm.). Przepis ten rodzi niejasności w toku tworzenia przez uczelnie uchwał w sprawie warunków, trybu oraz terminów rozpoczęcia i zakończenia rekrutacji na I rok studiów. Musi być w nich uwzględniona możliwość rekrutacji uzupełniającej dla tych, którzy odwołali się od wyniku matury. Zdarza się jednak, że uchwały przewidują rekrutację uzupełniającą tylko na wypadek, gdy nie zostanie wypełniony limit miejsc na studiach, albo uzależniają jej przeprowadzenie od decyzji władz szkoły.

Zdaniem RPO takie przypadki to efekt niepoprawnej redakcji art. 169 ust. 2a. Z jego literalnego brzmienia, jak i z uzasadnienia sporządzonego na etapie wprowadzania zmian, nie wynika bezwzględny obowiązek przeprowadzenia rekrutacji uzupełniającej, a jedynie jej możliwość.


Pozostało jeszcze 45% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Maturzysta(2017-12-01 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    Nie widzę problemu. Jak ktoś nie dostaje się na studia bezpłatne, to rekrutuje się na płatne. Jeśli podwyższony wynik zapewniłby mu miejsce na studiach bezpłatnych, a uczelnia nie zgodzi się na przeniesienie, to taka osoba składa pozew cywilny przeciw egzaminatorowi (CKE bez problemu ustali, kto sprawdzał pracę). I to ten egzaminator będzie musiał opłacić pierwszy rok studiów. Z nowym wynikiem osoba rekrutuje się jeszcze raz, w kolejnym roku akademickim. Jeśli się dostanie, to wtedy może się przenieść na drugi rok na tryb bezpłatny. Jeśli próg wzrośnie, to znów pozew cywilny i egzaminator płaci za kolejny rok studiów. I tak aż do ich ukończenia. Medycyna to 40 tys. za rok, czyli 240 tys. za całe studia. Jak któryś nierzetelny egzaminator będzie musiał tyle zapłacić, to w kolejnym roku będzie sprawdzał rzetelniej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama