statystyki

Aplikant korporacyjny asystentem sędziego? To nie takie proste

autor: Szymon Cydzik15.05.2018, 07:22; Aktualizacja: 15.05.2018, 07:51
Tadeusz Cymański uważa, że ewentualny konflikt interesów leży raczej po stronie sądu niż organów samorządu zawodowego

Tadeusz Cymański uważa, że ewentualny konflikt interesów leży raczej po stronie sądu niż organów samorządu zawodowegoźródło: ShutterStock

Dziekani rad adwokackich i radcowskich różnie podchodzą do kwestii dopuszczalności wykonywania zawodu asystenta sędziego przez aplikantów. Rodzi to niepewność wśród młodych ludzi.

Aplikanci podejmują praktyki w sądach z różnych powodów. W dużych miastach, takich jak Warszawa, mogą mieć problem ze znalezieniem patrona i wówczas asystowanie sędziom jest jedyną możliwością zdobycia doświadczenia. Często też aplikację odbywają osoby, które mają już rodziny. Dla nich kwota ponad 5 tys. zł, bo tyle wynosi roczny koszt szkolenia przyszłych radców i adwokatów, to duże obciążenie.

Problem ten poruszył w swojej interpelacji Tadeusz Cymański, poseł PiS. Podkreślił, że jest to kwestia niezwykle doniosła, gdyż dotyczy sporej liczby młodych ludzi dopiero rozpoczynających prawniczą karierę. Zwraca również uwagę na to, że dziekani mają w tej kwestii zbyt dużo swobody decyzyjnej.

Ustawa o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1870 ze zm.) stanowi, że w przypadku podjęcia przez radcę prawnego pracy w organach wymiaru sprawiedliwości następuje zawieszenie prawa do wykonywania zawodu. W odniesieniu do aplikantów ustawodawca takiego ograniczenia nie przewidział.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Aplikant (2018-05-16 20:21) Zgłoś naruszenie 104

    Zapłaćcie Panowie Mecenasowie i Panie Mecenas swoim aplikantom pieniądze pozwalające się utrzymać w mieście bez pomocy rodziców, to nie będziemy szukać alternatywy w sądzie. 1500 zł miesięcznie, z czego ponad 400 zł trzeba zapłacić za szkolenie, to nie są "kokosy". Do tego zazwyczaj praca 8h dziennie to tylko pobożne życzenie, bo zwykle to 10h i więcej trzeba siedzieć w kancelarii. Do tego najlepiej jak masz swój samochód żeby na rozprawy jeździć, ale za co go kupić i utrzymać, to już nikogo nie obchodzi...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Piotr(2018-05-15 08:56) Zgłoś naruszenie 71

    A SN orzekł, że jako asystent nie może pracować aplikant korporacyjny, ze względu na konflikt interesów. Tak izba pracy uzasadniała wyroki oddalające powództwa w sprawach dotyczących wypowiedzenia przez prezesów stosunków pracy. Problem jest więc szerszy...

    Odpowiedz
  • Waldi(2018-05-15 16:51) Zgłoś naruszenie 51

    Nad czym się tutaj zastanawiać. Oczywiście nie może pracować jako asystent sędziego. Pan Cymański sprawdzi sobie kto tworzy Adwokaturę. Tworzą ją adwokaci i aplikanci adwokaccy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane