Od dwóch miesięcy część Polek w ciąży może korzystać z pilotażowego projektu opieki koordynowanej, w ramach którego szpital zapewnia im wszystkie konsultacje i badania w swojej placówce, potem zaś poród i opiekę w poradni i domu przez kolejne sześć tygodni. Jak szczytna idea sprawdza się w praktyce?

Narodowy Fundusz Zdrowia podsumował pierwsze efekty uruchomionego dwa miesiące temu programu opieki koordynowanej nad kobietą w ciąży (KOC). Jest w nim obecnie 3189 kobiet, a 1327 już urodziło (przyjmowane są w dowolnym etapie ciąży fizjologicznej, czyli niepowikłanej). Pacjentki mają zapewnioną w jednym miejscu zapewnione badania i konsultacje lekarzy oraz położnych oraz poród. Opieka po urodzeniu trwa sześć tygodni i obejmuje m.in. wizyty położnej w domu, w tym porady w zakresie karmienia piersią.

Zdaniem Funduszu w placówkach, które przystąpiły do KOC, wyraźnie poprawiły się wskaźniki, które wyznaczył jako mierniki jakości opieki. I tak np. średni czas hospitalizacji noworodka skrócił się i wynosił średnio 3,48 dni. Tymczasem w tych samych placówkach, które biorą udział w KOC, wynosił rok wcześniej w analogicznym okresie 4,2 dnia.