Ponad połowa 3-latków i 90 proc. 15-latków ma próchnicę, zaś 40 proc. starszych Polaków nie ma własnych zębów. To epidemia. Udział stomatologii w wydatkach NFZ zmniejsza się od kilku lat. W tym roku jest to 2,56 proc., w 2015 r. – 2,7 proc. Jeszcze w 2009 r. 4,2 proc. budżetu funduszu szło na leczenie zębów.
Przeciwko tak niskiemu finansowaniu protestuje Naczelna Rada Lekarska (NRL). Wylicza, że między rokiem 2003 a 2007 był najszybszy, bo prawie dwukrotny wzrost finansowania: z 708 mln do 1,3 mld zł. Od 2009 r. zaczęły się schody. Z jednej strony procentowy udział środków na opiekę dentystyczną sukcesywnie malał, ale także wzrost nakładów był bardzo mały, pozostając od lat na prawie takim samym poziomie. Teraz między tym rokiem a planem na przyszły wzrost kwotowy wyniósł ok. 9,4 mln zł (uwzględniając migracje to 24 mln zł). Jak wylicza NRL, to kosmetyczna zmiana dająca niecałe 25 gr przyrostu na jedną osobę. W sumie na jednego Polaka przypada 47,2 zł na leczenie zębów rocznie, wliczając w to aparaty ortodontyczne czy protezy.
Drogi mleczak