Autopromocja

Wiceminister zdrowia: Wróci egzamin wstępny dla rezydentów

Marek Tombarkiewicz. Fot. Wojtek Górski
Marek Tombarkiewicz. Fot. Wojtek GórskiDGP / Wojtek Gorski
16 czerwca 2016

Należy się zastanowić, czy specjalizacje na wszystkich kierunkach powinny być opłacane przez państwo – mówi w wywiadzie dla DGP wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz.

2579678-warunki-pracy-mlodych-lekarzy.jpg
Warunki pracy młodych lekarzy

Zmiany dla rezydentów powinny być wprowadzane, ale stopniowe podwyższanie uposażenia dotyczy wszystkich lekarzy, a nie tylko rezydentów. Pensje to jedna kwestia, rozmowa o stopniowym wzroście finansowania całego systemu ochrony zdrowia powinna się odbyć z Ministerstwem Finansów. Na razie chcielibyśmy się bardziej skupić na zmianach w sposobie kształcenia. Jednym z problemów jest zatrzymanie młodych lekarzy w Polsce. Problemem są m.in. trudności ze specjalizacją.

Miejsca są, wiele z nich jest niewykorzystanych. Tyle że nie wszystkie specjalizacje cieszą się takim samym powodzeniem. Z powodu kłopotów z dostaniem się na tę, którą by chcieli, lekarze wyjeżdżają za granicę. Może dobrymi rozwiązaniami byłyby wprowadzenie większej elastyczności przy wyborze miejsc, zmiana terminów składania aplikacji i uelastycznienie sposobu wyboru i otwierania specjalizacji na poziomie całego kraju.

Należy się zastanowić, czy specjalizacje na wszystkich kierunkach powinny być opłacane przez państwo. W niektórych dziedzinach wiadomo, że lekarze po skończeniu specjalizacji będą pracować tylko komercyjnie. Z kolei te mniej popularne kierunki mogłyby być trochę lepiej płatne, co mogłoby stanowić zachętę dla młodych lekarzy. Powinno się zwiększyć liczbę miejsc specjalizacyjnych, żeby każdy młody lekarz miał możliwość wybrać wymarzoną specjalizację, która mogłaby się być prowadzona w różnych trybach: rezydentury, umowy cywilnej, oddelegowania z własnego szpitala czy wolontariatu. Ponadto można by się zastanowić nad powrotem do swego rodzaju egzaminu wstępnego.

Obecnie zero-jedynkowo brany jest pod uwagę wyniki LEK, czyli lekarskiego egzaminu końcowego. Decyduje liczba zdobytych punktów. Dla niektórych forma testowa jest sprzyjająca, dla innych lepsza jest rozmowa. Poza wynikami LEK/LEDK można by wprowadzić rozmowy kwalifikacyjne z konsultantami w danych dziedzinach, rodzaj kierunkowego egzaminu wstępnego, punktować dodatkowo udział w kołach naukowych, umiejętności praktyczne zwłaszcza w specjalizacjach zabiegowych, czy np. zrobienie doktoratu, bo i tacy studenci się zdarzają.

Już mówiłem, że miejsc nie brakuje. Choć to znowu kwestia rozmów z Ministerstwem Pracy, bo są finansowane z Funduszu Pracy. Musimy brać pod uwagę to, że jednocześnie zwiększamy liczbę studentów, którzy rozpoczynają studia. Tych od września będzie o 500 więcej. Wraz ze zwiększeniem liczby rozpoczynających kształcenie trzeba też będzie później zwiększyć liczbę miejsc rezydenckich.

Debatę zakończymy pod koniec sierpnia. Do prac zaprosiliśmy ekspertów, w tym również przedstawicieli lekarzy rezydentów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.