Resort zdrowia zapłaci za uczenie dzieci, jak powinny się zachowywać, by w przyszłości nie mieć problemów z zajściem w ciążę.
Moda na dziecko – tak nazywa swój pomysł wiceminister Jarosław Pinkas, który wpisał ten punkt do projektu Narodowego Programu Zdrowia Publicznego (NPZP) obok walki z otyłością i paleniem papierosów. Cel: zwiększyć dzietność w polskich rodzinach.
Był zapowiadany szumnie, miał, jak mówił Pinkas, wprowadzić przełom w myśleniu. Na papierze wygląda jednak skromnie, składa się z czterech punktów, które ograniczają się głównie do „szkoleń, edukacji i działań informacyjnych”. Nacisk ma być położony na dbanie o zdrowie, by zapobiegać kłopotom z płodnością. Nie ma natomiast nic na temat np. promocji wizerunku wielodzietnych rodzin.