Regulacja miała poprawić sytuację osób starszych, które ze względu na wiele schorzeń muszą przeznaczać na lekarstwa znaczną część swojego budżetu, a często nie stać ich na wykupienie wszystkich specyfikow przepisanych przez lekarza. Darmowe medykamenty będą przysługiwały wszystkim osobom, które ukończyły 75 lat. Jedynym kryterium będzie wiek, a uprawnienie będzie przysługiwało na podstawie numeru PESEL.

Na razie nie wiadomo dokładnie, za które specyfiki seniorzy nie będą musieli płacić. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiedział już wcześniej, że nie będą to wszystkie leki. Te darmowe znajdą się w specjalnym wykazie, który będzie aktualizowany – podobnie jak inne listy refundacyjne – co dwa miesiące. Z uzasadnienia projektu wynika, że pierwszy wykaz leków dla osób 75+ będzie opublikowany nie wcześniej niż w drugim kwartale 2016 r.

– Zaczniemy od leków z jednej strony tanich, a z drugiej tych, które są stosowane prawie wyłącznie u osób starszych, np. w leczeniu choroby Alzheimera czy Parkinsona – zapowiedział Konstanty Radziwiłł. Lista ma być stopniowo rozszerzana, ale w taki sposób, aby nie zrujnować finansów państwa. Medykamenty seniorom będzie bowiem fundować budżet. To nowość, bo co do zasady leki są refundowane przez NFZ ze składki zdrowotnej.

Utrzymaniu wydatków w ryzach ma służyć specjalny limit, odgórnie nałożony przez ustawę. W 2016 r. na ten cel zostanie przeznaczone 495 mln zł, ale realny koszt na pewno będzie mniejszy, bo bezpłatne leki nie będą dostępne od początku roku. W kolejnych latach budżet na leki dla osób 75+ ma stopniowo rosnąć, aby w 2025 r. przekroczyć 1,2 mld zł. Przy czym – zgodnie z projektem – jeśli w pierwszym półroczu danego roku wydatki przekroczą 65 proc. całorocznego limitu, minister zdrowia odpowiednio skoryguje listę.

Darmowe specyfiki będą przepisywać seniorom tylko lekarze rodzinni. To ułatwienie dla tych, którzy są w trakcie długotrwałej terapii. – Do specjalistów, np. neurologa, starsi ludzie muszą czekać w kolejkach. Bardzo często tylko po to, żeby dostać receptę. A przecież to są leki, które seniorzy stosują przez wiele lat, więc może je przepisać ich lekarz rodzinny – mówi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Resort zdrowia chce także w ten sposób zapobiec nadużyciom, np. wystawianiu bezpłatnych recept dla seniora na leki, które potem trafią do osób młodszych.

– W przypadku lekarzy rodzinnych nie powinno dochodzić do nieprawidłowości, bo oni bardzo dobrze znają swoich chorych – podkreśla Milena Kruszewska, rzeczniczka ministra zdrowia.

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach społecznych