Jak wskazują autorzy opracowania, na przestrzeni lat widać poprawę sytuacji w zakresie polityki zdrowotnej na terenach wiejskich. Świadczyć o tym może choćby to, że nie ma już wyraźnych dysproporcji między wsią a miastem w średniej długości trwania życia czy śmiertelności niemowląt. Nadal jednak jest wiele problemów do rozwiązania. Jeden z najważniejszych to niska dostępność mieszkańców wsi do aptek i przychodni. Na przykład w 2013 r. na 10 tys. mieszkańców miast przypadało 4,5 apteki. Dla wsi to zaledwie dwie placówki.
Stąd pomysł samorządu aptekarskiego, który chce wyrównać dysproporcje. Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy – Prawo farmaceutyczne, który przygotowała Naczelna Izba Aptekarska, wojewodowie mieliby tworzyć Regionalne Mapy Usług Farmaceutycznych. Na ich podstawie zaś przyznawane byłyby zezwolenia na nowe placówki. Mogłyby one być tworzone głównie tam, gdzie jest ich zbyt mało. Inaczej mówiąc, przedsiębiorca chcący otworzyć aptekę otrzymywałby informację, że co prawda w mieście placówek jest już zbyt wiele, ale brakuje ich na wsiach i tam na otwarcie punktu zezwolenie otrzyma.