Rząd ogłosił, że płaca minimalna w przyszłym roku będzie wyższa, niż pierwotnie planowano, i wyniesie 3490 zł od 1 stycznia, a od 1 lipca - 3600 zł. Czy wpłynie to na sytuację szpitali, które corocznie są zobowiązane do podwyższania pensji swoich pracowników i jeszcze nie do końca poradziły sobie ze skutkami tegorocznych podwyżek?
Jeśli chodzi o stawki wynikające z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (dalej: ustawa o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia), to już dziś przekraczają one nawet tę nową kwotę minimalnego wynagrodzenia (obecnie najniższa z nich to 3680 zł brutto), więc sama podwyżka płacy minimalnej nie powinna bezpośrednio wpłynąć na koszty, przynajmniej w przypadku grupy pracowników objętych tą ustawą. Natomiast wiemy, że w przyszłym roku od 1 lipca będzie kolejna podwyżka wynikająca z mechanizmów ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. A podwyżka płacy minimalnej zawsze powoduje wzrost średniej płacy w gospodarce. Z kolei od niej zależą ustawowe stawki pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. I to będzie powodowało docelowo zwiększenie presji płacowej w ochronie zdrowia.