Choć resort zdrowia nie opublikował jeszcze zgłoszonych w ich toku uwag, niektóre środowiska ogłosiły już swoje stanowiska. Skierowany do opiniowania projekt zawiera rozwiązania wypracowane w trójstronnym zespole ds. zdrowia. – Obecna propozycja to odzwierciedlenie porozumienia, do którego doszliśmy, bardzo tego pilnowałem. Wskaźniki (służące do ustalania minimalnych stawek, przez które mnoży się średnią krajową, by wyliczyć kwoty przyporządkowane danym grupom zawodowym – red.) są takie, jakie tam wypracowaliśmy. Oczywiście nie wszyscy są zadowoleni, ale staraliśmy się w miarę możliwości uwzględniać postulaty – mówił w niedawnym wywiadzie dla DGP wiceminister zdrowia Piotr Bromber.
Przypomnijmy, że porozumienie w tej sprawie zostało podpisane w czasie protestu pracowników ochrony zdrowia, czyli białego miasteczka, w listopadzie zeszłego roku. Nie zakończyło go jednak, ponieważ nie wszyscy uznali je za satysfakcjonujące. Podkreślano m.in., że zespół nie jest reprezentatywny dla całego środowiska. – 600 tys. pracowników ochrony zdrowia nie ma aktualnie głosu w zespole, w którym prowadzony jest prowizoryczny, a nie realny dialog – podkreślał Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP). Zwracano również uwagę na brak w jego składzie m.in. przedstawicieli samorządów zawodowych.