Z informacji podanych przez ministerstwo wynika, że było ich ok. 3 mln. Szybko się jednak okazało, że darmowe szczepionki nie cieszą się zainteresowaniem. W grudniu resort postanowił więc przeznaczyć je nieodpłatnie dla całej dorosłej populacji. Mimo że mógł z nich skorzystać każdy, i tak nie udało się wykorzystać wszystkich dawek. W efekcie konieczna będzie ich utylizacja (szczepionka przeciwko grypie jest co sezon modyfikowana).
O jaką liczbę chodzi? To ściśle tajne. Tak przynajmniej mówi dziś resort zdrowia. – Z uwagi na przeznaczenie rezerw strategicznych informacje dotyczące zamawianego asortymentu, ilości, dat ważności oraz miejsc przechowywania rezerw stanowią informacje niejawne – tłumaczy Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z biura prasowego Ministerstwa Zdrowia, dodając, że na razie resort nie jest też w stanie podać, ile z zamówionych szczepionek zostało ostatecznie wykorzystanych. – Trwa rozliczanie szczepień z NFZ. Dostęp do tych danych będzie możliwy po 18 kwietnia – zaznacza.