Reklama
Ma je wprowadzić do koszyka projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Pierwsza z nowych pozycji to rezonans magnetyczny piersi, czyli – jak wskazuje resort – metoda wykrywania raka piersi o dużej czułości. – Jego rola stopniowo się zwiększa, szczególnie w ocenie rozległości naciekania nowotworu, zwłaszcza gdy wyniki oceny mammograficznej i ultrasonograficznej są rozbieżne – czytamy w uzasadnieniu.
Drugą nowością jest utworzenie telemetrycznego nadzoru nad pacjentami z implantowanymi urządzeniami wszczepialnymi. Dotyczył on będzie pacjentów, którym wszczepiono stymulator lub kardiowerter-defibrylator serca wyposażony w funkcję zdalnego przekazywania zgromadzonych danych. Dzięki temu specjalista będzie mógł monitorować pacjenta nie dość, że zdalnie (a więc bez konieczności wizyty w gabinecie), to jeszcze w czasie rzeczywistym, co sprawi, że wszystkie anomalie będzie można wychwycić odpowiednio wcześniej.
Przedstawiciele środowiska kardiologicznego nie kryją zadowolenia. – Od lat wszczepiamy pacjentom urządzenia, które są przystosowane do telemetrycznego monitorowania, wiedząc, że ta technologia przedłuża życie pacjentów i poprawia ich rokowania. W szczególności w dobie COVID-19, gdy pacjent nie jest dzięki temu zmuszany do osobistych wizyt ambulatoryjnych – podkreśla prof. Marcin Grabowski, kardiolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rzecznik Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i członek Fundacji Telemedyczna Grupa Robocza.
Ekspert wskazuje, że kardiologia od dawna jest technologicznie przygotowana do zdalnego monitorowania wszczepialnych urządzeń – brakowało wyłącznie refundacji. – Wiele ośrodków, szczególnie tych referencyjnych, prowadziło na własny koszt takie programy u wybranych pacjentów – głównie tych w ciężkim stanie. Dlatego jeśli regulacja wejdzie w życie, będziemy mogli w sposób uporządkowany zapewnić wszystkim pacjentom taki nadzór – podkreśla prof. Grabowski.
Czy jednak wprowadzenie do koszyka telemetrycznego nadzoru nad pacjentami, którym wszczepiono stymulator lub kardiowerter-defibrylator, wystarczy? Zdaniem eksperta nie, bo w kolejce do refundacji stoją m.in. monitorowanie długoterminowe za pośrednictwem powierzchniowego EKG czy wszczepialnych rejestratorów arytmii. – Na refundacji tego ostatniego świadczenia najbardziej nam zależy – kończy prof. Grabowski.
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia w konsultacjach społecznych