Dr David Liebers (NYU Langone): Szukając odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości, warto wybrać się w przeszłość. I tu nie sposób nie skorzystać z pańskiej znajomości historii medycyny. Czym zatem obecna pandemia różni się od poprzednich?
Epidemie to nasz stały towarzysz: dżuma Justyniana, średniowieczna epidemia czarnej śmierci w Europie czy pandemia grypy z 1918 r. Każda z nich była wywołana przez inny patogen, dlatego też każda ma swoją własną specyfikę. Im dalej cofamy się w przeszłość, to widzimy, że tym bardziej obca dla dawnych kultur była sama koncepcja chorób zakaźnych. Przeszłość uczy nas, że każda poważna epidemia pozostawia po sobie zauważalną zmianę socjologiczną. Społeczne skutki zarazy dotykają każdego, niezależnie od tego, czy przeszedł chorobę czy nie. W swojej książce poświęconej średniowiecznej epidemii dżumy Philip Ziegler dowodzi, że koncepcja reformacji zrodziła się wskutek utraty przez kościół zaufania w oczach społeczeństwa – jeśli bowiem głosi się, że plaga jest karą za grzechy, zaś wokół umierają przyzwoici ludzie, musi budzić to powszechną nieufność, prawda?