Lekarzowi na kwarantannie przysługuje stuprocentowy zasiłek. Ale tylko wówczas, gdy kontakt z zakażonym miał podczas wykonywania swoich obowiązków. Kluczowa może się okazać ocena pracodawcy.
Osoby wykonujące zawody medyczne są grupą, która na kwarantannę trafia najczęściej. Powinny wówczas otrzymywać świadczenia w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru. Zasadę tę wprowadził art. 4c ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.).
Nie jest to jednak uprawnienie bezwarunkowe, o czym wielu medyków nie wie. I nie rozumie, dlaczego część z nich dostaje zasiłek w wysokości 100 proc., a część – 80 proc. Chodzi tymczasem o to, że izolacja musi być wynikiem styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w placówce medycznej. Jeśli zasiłek ma być wypłacony pracownikowi lub zleceniobiorcy, ZUS wymaga oświadczenia ubezpieczonego, które potwierdza, że niezdolność do pracy jest spowodowana COVID-19, oraz potwierdzenia od jego szefostwa, że wykonuje zawód medyczny w danej lecznicy i w związku z wynikającymi z tego obowiązkami musi być poddany izolacji (osoby zatrudnione na kontraktach same składają takie oświadczenie).