statystyki

Pandemiczny kłopot ze szczepionkami

autor: Klara Klinger, Patrycja Otto26.05.2020, 08:00; Aktualizacja: 26.05.2020, 08:18
W pierwszej kolejności szczepione są noworodki

W pierwszej kolejności szczepione są noworodkiźródło: ShutterStock

Liczba dzieci bez obowiązkowej profilaktyki może się zwiększyć. Tym razem z powodu koronawirusa.

Choć pod koniec kwietnia wznowiono obowiązkowe szczepienia, kolejka niezaszczepionych rośnie, bo trudniej z nich skorzystać niż przed epidemią. Wytyczne resortu dotyczące warunków ich przeprowadzania są jednoznaczne: piewszeństwo mają noworodki. Dzieci od drugiego do 18. roku życia należy szczepić „w miarę potrzeb pacjenta i możliwości organizacyjnych podmiotu leczniczego”. Czyli wszystko zależy od przychodni, do której jest zapisane dziecko.

– Mam 14-latka i kłopot z umówieniem się na wizytę. W przychodni mówią, że mają już kolejkę, a pierwszeństwo mają młodsze dzieci – mówi jeden z rodziców. Przychodnie nie kryją, że ograniczyły przyjmowanie pacjentów ze względu na wytyczne epidemiologiczne. Zasady dotyczące szczepień przedstawiło Polskie Towarzystwo Pediatryczne. Zaleca się usunięcie z poczekalni zabawek i czasopism, zminimalizowanie fizycznego kontaktu z dokumentacją medyczną dziecka, udostępnienie rodzicom osobnego, zdezynfekowanego przed użyciem długopisu do podpisania formularza zgody, wreszcie zapewnienie pomieszczenia, w którym dziecko będzie czekać po szczepieniu.

Do tego dochodzi okrojona obsada placówek. Wielu lekarzy i pielęgniarek nie wróciło do pracy w obawie przed koronawirusem albo jest na urlopach lub zwolnieniach w związku z opieką nad dzieckiem.


Pozostało 69% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • mark(2020-05-26 13:55) Zgłoś naruszenie 15

    Jestem ciekaw czy nawołujące do nieszczepienia dzieci celebryty, nie zaszczepiłyby dziecka pogryzionego przez psa? No proste pytanie do pani Edyty G. Jeśli pani dziecko, albo panią pogryzie wściekłe zwierze, albo takie co do którego jest takie podejrzenie - to zaszczepi pani dziecko czy nie? Tzw. odporność stadna ma sens tylko w przypadku obowiązkowych szczepień wszystkich. Nie stać nas na badnaie przeciwciał każdemu zaszczepionemu, żeby ewentualnie ponawiać szczepienia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane