Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z wdrażaniem rozwiązań e-Zdrowia wprowadzi coś na kształt cyfrowej rewolucji w systemie. Część środowiska się jej obawia, część wyczekuje z niecierpliwością. Kiedy projekt może zostać przyjęty?
Dziś ma się nim zająć rząd. Liczę, że parlament się nad nim pochyli bez zbędnej zwłoki. Rzeczywiście jest to największa ustawa związana z e-Zdrowiem w tej kadencji. Zmieniamy nią kilkanaście ustaw, w tym te najważniejsze – zawodowe, o świadczeniach, refundacyjną i prawo farmaceutyczne. Realizujemy postulaty środowiska i wdrażamy funkcjonalności, które pomogą pacjentom. Wprowadzamy też możliwości skuteczniejszej wymiany informacji między instytucjami, co jest niesłychanie istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów, ale również budowania nowoczesnego systemu ochrony zdrowia.