Projekt de facto zrównuje regulacje dotyczące realizacji recept wystawionych w postaci papierowej i elektronicznej. Obecnie bowiem papierową można zrealizować, nawet jeśli niektóre dane zostały wpisane nieczytelnie bądź nieprawidłowo. Chodzi np. o brak postaci leku czy sposobu jego dawkowania. Gdy takich informacji brakuje na e-recepcie, pacjent musi wrócić do lekarza.

Warunkiem uzupełniania danych będzie – tak jak w przypadku recepty papierowej – wykonanie przez osobę wydającą określonych czynności. Przykładowo, gdy wątpliwości lub braki dotyczą dawki leku – wówczas farmaceuta przyjmuje, że jest to najmniejsza dawka dopuszczona do obrotu. Jeśli nieczytelne lub błędne są dane pacjenta, można je uzupełnić na podstawie dokumentu okazanego przez osobę realizującą receptę.

Resort przekonuje, że przyjęcie takich samych rozwiązań dla obu form recepty jest korzystne dla pacjenta, jest to też odpowiedź na głosy środowiska farmaceutów. Ci jednak nie są do końca zadowoleni – e-recepta miała ułatwić im pracę, tymczasem nadal będą poprawiać błędy lekarzy.

Projekt rozporządzenia wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia

ok. 1,5 mln elektronicznych recept wystawiono dotychczas, dla ponad 300 tys. pacjentów

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach