To, ile pieniędzy dostaną szpitale należące do sieci, będzie wyliczane na podstawie liczby świadczeń wykonanych w ciągu całego roku, a nie półrocza. Zmiana dobra, ale za późna – mówią szefowie lecznic.
Sposób ustalania tegorocznego ryczałtu zmienia nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, którą w zeszłym tygodniu przyjął Sejm (w tym tygodniu pracuje nad nią Senat). Zgodnie z nią podstawą wyliczenia kwoty ryczałtu systemu zabezpieczenia (sieci szpitali) na 2019 r. będą dane dotyczące wykonania świadczeń za oba półrocza 2018 r. To dla lecznic korzystne rozwiązanie.
– To był nasz postulat, szkoda, że tak późno został wdrożony, bo mówiliśmy o tym już prawie rok temu. Ale i tak środki, które dostaniemy, są niewystarczające na pokrycie zobowiązań ministra zdrowia – przekonuje Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.