W 2018 r. ponad 40 tys. osób uchyliło się od szczepień. Było ich o 10 tys. więcej niż rok wcześniej. I 10 razy tyle, co w 2010 roku
Eksperci mieli nadzieję, że fala odry, która dotarła do Polski, nastraszy osoby dotąd sprzeciwiające się szczepieniom. Tymczasem w minionym roku nie tylko padł rekord odmów, ale i liczby chorych na odrę. A za chwilę będzie jeszcze gorzej. Jak dowiedział się DGP, od początku tego roku zachorowało już 200 osób. Dla porównania w całym 2018 r. odnotowano 339 przypadków, zaś w 2017 r. – 63. Odra wyraźnie przybiera na sile.
Z danych wyczytać można jedną, drobną pozytywną zmianę – spada tempo wzrostu liczby odmów. Jak wynika z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, w IV kw. ubiegłego roku, na przyjęcie szczepienia nie zgodziło się 4 tys. osób – to 10 proc. wszystkich, którzy odmówili szczepiania w całym 2018 r. W 2017 r. ich odsetek w ostatnim kwartale wynosił 14 proc. Być może to efekt właśnie pojawienia się odry w Polsce. W kilku regionach zastosowano szczepienia akcyjne, które podano grupom od kilku do nawet kilkuset osób. Przykładem jest historia z fabryki w Kwidzyniu, do której przyjechało dwóch zarażonych odrą pracowników z Ukrainy. W ciągu kilkudziesięciu godzin sanepid dostarczył preparat i zaszczepił 800 osób, tak aby zapobiec epidemii.