Agresja ze strony pacjentów i przełożonych oraz groźby utraty pracy – to tylko niektóre sprawy, z którymi lekarze zgłaszają się do rzecznika swoich praw.
Rośnie liczba spraw napływających do rzecznika praw lekarza. Warszawska Izba Okręgowa w ciągu kilku ostatnich miesięcy rozpatrywała ponad 40 wniosków. Wcześniej były to pojedyncze przypadki.
Jedną z młodych lekarek ordynator przez rok obrażał, podważając jej kompetencje przy całym zespole. Publicznie mówił, że jest głupia i nie zna się na swojej pracy. Lekarka zgłosiła się do rzecznika, który zorganizował spotkanie z szefem izby lekarskiej i ordynatorem. – Sytuacji, w których łamane są prawa lekarzy, jest naprawdę dużo – zapewnia Monika Potocka, warszawska rzecznik praw lekarza.