Autopromocja

Lekarze rodzinni nie chcą orzekać o sporcie

ćwiczenia, bieganie, sport
ćwiczenia, bieganie, sportShutterStock
29 stycznia 2019

Przerzucenie medycyny sportowej na podstawową opiekę zdrowotną (POZ) to nie tylko dodatkowa praca, ale także odpowiedzialność, wykraczająca poza kompetencje wielu lekarzy rodzinnych – przekonują skupiające ich organizacje. Odnoszą się w ten sposób do propozycji resortu zdrowia, by zaświadczenia dla młodych sportowców można było uzyskać w przychodni POZ.

Chodzi o projekty nowelizacji rozporządzeń w sprawie trybu orzekania o zdolności do uprawiania danego sportu przez dzieci i młodzież do ukończenia 21. roku życia oraz przez zawodników pomiędzy 21. a 23. rokiem życia oraz w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Propozycję skrytykowały zarówno Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), jak i Federacja Porozumienie Zielonogórskie.

– To nie lekarze POZ powinni orzekać o zdolności do uprawiania sportu. Ocena stanu zdrowia młodych sportowców wymaga specjalistycznej wiedzy medycznej, którą posiadają wyłącznie specjaliści medycyny sportowej, a w przypadku osób niepełnosprawnych – rehabilitacji medycznej – podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Wtóruje jej Marek Krupowczyk, lekarz rodzinny z Porozumienia Podkarpackiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia z certyfikatem Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej. – Lekarze POZ są przeciążeni. Badania młodych sportowców są dodatkowym obciążeniem, bo ich zakres jest zupełnie inny niż w przypadku bilansów zdrowotnych. Ponadto taki obowiązek oznacza większą liczbę pacjentów – i to młodych, zdrowych ludzi, którzy na ogół rzadko bywają w naszych przychodniach. Lekarz będzie musiał poświęcić każdemu z nich więcej czasu niż przeciętnemu pacjentowi podczas standardowej wizyty.

Odbędzie się to więc kosztem osób starszych i przewlekle chorych, którzy stanowią u nas większość – przekonuje. I dodaje, że nie wszyscy lekarze rodzinni są do tego przygotowani merytorycznie, bowiem pewne przeciwwskazania do uprawiania sportu można wykryć tylko dzięki specjalistycznym badaniom, z którymi często nawet lekarze z wieloletnim stażem nie mieli do czynienia w swojej praktyce. Jako przykład wskazuje zaburzenia rytmu czy zaburzenia przewodnictwa, wykrywane jedynie za pomocą elektrokardiogramu.

– Biorąc pod uwagę ryzyko dla pacjenta oraz odpowiedzialność prawną, jaka wiązać się może z wystawieniem takiego zaświadczenia, PPOZ kategorycznie odmawia i będzie rekomendować lekarzom rutynowe wystawianie skierowań do specjalistów medycyny sportowej, gdyż zawsze istnieje ryzyko komplikacji zdrowotnych, wymagające dodatkowej diagnostyki – zapowiada Bożena Janicka. 

Etap legislacyjny

Projekty w konsultacjach

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.