Pilotaż e-recepty rozpoczął się w lutym w Siedlcach i Skierniewicach. Początkowo testowano oprogramowanie. W maju w Siedlcach w obecności ministra zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego wystawiono pierwszą receptę elektroniczną. Obecnie zaczyna się druga część programu pilotażowego. Przystąpiły do niego apteki w Wysokiem (woj. lubelskie). Sukcesywnie mają dołączyć placówki z Pleszewa (woj. wielkopolskie), Polanicy Zdroju (woj. dolnośląskie), Krynicy Zdroju (woj. małopolskie) i Chełma (woj. lubelskie). Cieszyński podkreślił, że wciąż przybywa aptek przystępujących do programu. Do końca roku wszystkie muszą być gotowe do realizacji elektronicznych recept.

Wiceminister podczas spotkania z dziennikarzami w Ministerstwie Zdrowia poinformował, że w ramach programu pilotażowego w Siedlcach i Skierniewicach wystawiono e-recepty dla prawie 2 tys. pacjentów. Ponad połowę stanowiły osoby, które ukończyły 60. rok życia. W ocenie Cieszyńskiego świadczy to o tym, że nie spełniły się obawy, iż z e-recept nie będą korzystali seniorzy. Najstarszy pacjent miał 98 lat. Wiceszef resortu wskazał ponadto, że wśród osób, które otrzymały e-recepty, dominują kobiety (60 proc.). Średnia wieku lekarzy, którzy wystawiają elektroniczne recepty, to 49 lat.

Reklama

Cieszyński przyznał, że większość e-recept została wydana w formie wydruków. "Takie są oczekiwania pacjentów, nie chcemy tego zmieniać na siłę, zmuszać pacjentów do korzystania z SMS-ów czy mejli" – zapewnił. Wyraził przekonanie, że z czasem pacjenci zmienią przyzwyczajenie i będą dominowały recepty przekazywane drogą elektroniczną. Wyjaśnił, że jeżeli nastąpiłaby jakaś awaria i lekarz nie miałby możliwości wystawienia e-recepty, to może to zrobić w tradycyjnej formie. "Dobro pacjenta jest najważniejsze" – oznajmił.

Poinformował, że Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych. Po zmianie przepisów do zadań Narodowego Funduszu Zdrowia będzie należało również finansowanie informatyzacji świadczeń opieki zdrowotnej. Minister zdrowia za pośrednictwem NFZ będzie mógł dofinansować zakup sprzętu komputerowego i oprogramowania. Na ten cel w tym roku planuje się przeznaczyć 50 mln zł. Oferta ta ma być skierowana przede wszystkim do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Według szacunków, za te pieniądze można wyposażyć około 13 tys. stanowisk. Dotacja ma pokrywać 60 proc. kosztów zakupu sprzętu.

Ministerstwo rozważa możliwość stworzenia – jak to określił Cieszyński – "pasa startowego". Chodzi o to, że lekarz będzie mógł otrzymać dofinasowanie, jeżeli tylko zadeklaruje zakup sprzętu elektronicznego. Będzie musiał się rozliczyć po zakupach. Jeżeli ich nie zrealizuje w odpowiednim czasie, będzie musiał zwrócić pieniądze.