Chodzi o stanowisko Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych wobec projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Określa ono m.in. kwalifikacje i wymogi wobec opiekunów medycznych, którzy mają być wsparciem dla pielęgniarek, oraz zadania sekretarki medycznej, która ma przejąć część obowiązków administracyjnych. W projekcie znalazł się również zapis, zgodnie z którym szpital może, w celu zapewnienia właściwej opieki oraz organizacji pracy, zatrudnić: opiekuna medycznego, ratownika medycznego i sekretarkę medyczną. Pielęgniarski samorząd domaga się, by z tej listy wykreślić ratownika. Twierdzi, że przedstawiciele tej profesji nie mają kwalifikacji do „sprawowania kompleksowej, holistycznej opieki nad pacjentem hospitalizowanym”.
– Kształcenie zawodowe osób wykonujących zawód ratownika medycznego było i jest ukierunkowane na realizację świadczeń w zakresie ratownictwa medycznego – argumentują pielęgniarki. Co ciekawe, jednocześnie samorząd pielęgniarski sprzeciwia się eliminowaniu pielęgniarek ze składu zespołów ratownictwa medycznego, twierdząc, że są takie próby.
Reklama
Oburzyło to zarząd główny Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych.
– Jesteśmy zaskoczeni tak dużym niezrozumieniem i lekceważeniem kompetencji, wiedzy i umiejętności nabytych w trakcie kształcenia oraz podczas praktyki zawodowej naszej grupy zawodowej – podkreślają przedstawiciele tej organizacji. Oceniają, że twierdzenie, jakoby ratownik medyczny mógłby być zagrożeniem dla bezpieczeństwa hospitalizowanych pacjentów, „jest pomówieniem i godzi w jego dobre imię”.
Ratownicy wskazują, że mają pełne prawo i kompetencje do udzielania pomocy medycznej nie tylko w ramach systemu ratownictwa medycznego, ale również w placówkach leczniczych. Argumentują, że przyjmując sposób myślenia prezentowany w stanowisku NRPiP, należałoby uznać, że pielęgniarka nie powinna pracować w systemie ratownictwa.
Nie od dziś pielęgniarki i ratownicy spierają się o kompetencje. Środowisko pielęgniarek wielokrotnie sprzeciwiało się rozszerzaniu uprawnień ratowników, ci zaś wciąż czują się traktowani jak zawód drugiej kategorii, choćby dlatego, że od lat nie mogą wywalczyć zgody na utworzenie samorządu zawodowego. W ostatnich dniach czarę goryczy wśród ratowników przelało porozumienie ministra zdrowia z pielęgniarkami, na mocy którego ich dodatek (4 x 400 zł) został włączony do podstawy wynagrodzenia. Ratownicy dostają dodatek o połowę mniejszy (2 x 400 zł) i nie mogą się doprosić włączenia go do płacy zasadniczej.
Z tych m.in. przyczyn zarząd główny PTRM wystąpił do resortu zdrowia z wnioskiem o zmianę wiceministra odpowiedzialnego za departament ratownictwa medycznego. Obecnie leży to w kompetencjach Józefy Szczurek-Żelazko. – Pielęgniarka (nie) dba o interes zawodowy ratownika medycznego – przekonuje PTRM, wskazując na lekceważenie swojej grupy, dyskryminację i brak wsparcia dla tego zawodu.
Etap legislacyjny
Projekt po konsultacjach